Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze było prawdopodobnie przyczyną poważnego wypadku, do którego doszło przy ulicy Starej w miejscowości Nadma (gmina Radzymin). W niedzielę kierowca pędzącej Toyoty RAV4 najprawdopodobniej w ostatniej chwili zobaczył wyjeżdżające inne auto i stracił panowanie nad pojazdem.

SUV zjechał na lewą stronę uderzył w ogrodzenie posesji, wyrwał przęsło razem z betonowym fundamentem i zatrzymał się dopiero pionowo na elewacji budynku mieszkalnego. Lecące w powietrzu elementy parkanu zbiły okno i wpadły do domowego salonu, w którym siedział jeden z domowników.

Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe; straż pożarna PSP Wołomin, OSP Nadma, karetka pogotowia i policja. Sprawca wypadku o własnych siłach wyszedł z „latającej Toyoty”, jednak z poważnymi, otwartymi złamaniami został przetransportowany do warszawskiego szpitala.
Według relacji służb kierowca prawdopodobnie jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Osobie przebywającej w mieszkanku na szczęście nic poważnego się nie stało. Jednak straty materialne budynku po zaistniałym wypadku są znaczące. Szczegółowe przyczyny zdarzenia będzie teraz ustalać Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Rozbity wrak z wystrzelonymi wszystkimi kurtynami powietrznymi z podwórka pomogła usunąć firma Auto Pomoc – Zawadzki.
Autor: JP, WWL112.PL
Foto: [ReporterPeZet] Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie
Źródło: portal informacyjny WWL112.PL
Więcej wiadomości z Mazowsza
Bez uprawnień i w kopcącym dostawczaku. Kontrola zakończyła się interwencją policji.
Kryminalni zabezpieczyli blisko 2 kg narkotyków
Uszkodził szyby w oknach bloku strzelając z broni pneumatycznej
Trafił do policyjnej celi po tym jak zaatakował ratownika medycznego
Zostawił rannych i uciekł. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu sprawcy.
Szaleńcza jazda po alkoholu. Policja zatrzymała 27-latka na motorowerze
Będzie tłumaczył się w sądzie ze swojej „miłości” do pociągu
Pijani rowerzyści na drogach. Mieli po 2 promile i słono zapłacili.
„To przez sarny” – tłumaczył 18-latek po wypadku. Policja mówi wprost: chodziło o alkohol.
Próbował przekupić policjantów po zatrzymaniu za jazdę po alkoholu
Pożar lasu przy ul. Żołnierskiej. Ogień pojawił się wśród drzew – strażacy z Ząbek i Wołomina zatrzymali go w zarzewiu
Nocny pożar w Warszawie. Płomienie objęły bliźniak – do akcji ruszyło 78 strażaków
Groźny wypadek motocyklisty. 36-latek uderzył w słup – na miejsce wezwano śmigłowiec LPR
Nielegalna wytwórnia alkoholu zlikwidowana


