Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartek nad ranem, około godziny 5:00, w miejscowości Brok pod Ostrowią Mazowiecką. Na drodze wojewódzkiej nr 694 osobówka z impetem wjechała w ciężarówkę. Skala zniszczeń była ogromna – przód auta został dosłownie zmiażdżony, a siła uderzenia doprowadziła do poważnego uszkodzenia obu pojazdów.
Rozbierali skradzione samochody na części. Wpadli podczas policyjnej akcji.
Groźny wypadek na DK62. Rozbite auta, przewrócony bus i akcja służb
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe – policja oraz straż pożarna. Funkcjonariusze zastali kierowcę ciężarówki, 41-letniego mężczyznę z województwa śląskiego. Był trzeźwy. Jednak kierowcy osobówki… nie było.

❗ Uciekł z miejsca wypadku
Jak ustalili policjanci, kierujący samochodem osobowym z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo uderzył w ciężarówkę. Zamiast wezwać pomoc – porzucił rozbity pojazd i uciekł pieszo z miejsca zdarzenia.
Rozpoczęły się poszukiwania.
🍺 Szokujące odkrycie kilka godzin później
Przełom nastąpił jeszcze tego samego dnia przed godziną 9:00. Policjanci otrzymali zgłoszenie z pobliskiej stacji paliw o mężczyźnie, który zachowywał się podejrzanie i twierdził, że pochodzi z województwa lubelskiego.
Na miejscu funkcjonariusze szybko powiązali fakty. To był poszukiwany kierowca.
Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości – mężczyzna miał aż 3,5 promila alkoholu w organizmie.
⚖️ Teraz odpowie za swoje czyny
Kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu zostaną z nim przeprowadzone dalsze czynności. Lista zarzutów może być długa – od spowodowania kolizji, przez prowadzenie pojazdu w stanie skrajnej nietrzeźwości, aż po ucieczkę z miejsca zdarzenia.
⚠️ Apel służb
To zdarzenie to kolejny przykład skrajnej nieodpowiedzialności na drodze. Policja apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina:
alkohol za kierownicą to śmiertelne zagrożenie – nie tylko dla sprawcy, ale dla wszystkich uczestników ruchu.
Jedna decyzja może zniszczyć życie. W tym przypadku skończyło się „tylko” na zniszczonych pojazdach. Następnym razem może nie być tyle szczęścia.
fot i informacje OSP w Broku
Więcej wiadomości z Mazowsza
Potężne zderzenie trzech pojazdów na DK50 w Kozarzewie. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR
Ponad 3,5 kg narkotyków i ponad 320 tys. zł. Żandarmeria zatrzymała żołnierza i dwie osoby cywilne w Markach i Ząbkach
Kierował zestawem pomimo zatrzymanego prawa jazdy
Przyjechał przed sklep w stanie nietrzeźwości. Miał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów
Stracili prawo jazdy za rażące przekroczenie prędkości
Pijany rowerzysta potrącił pieszego
Pod pretekstem usunięcia awarii wody próbowali okraść 90-letnią seniorkę
Dwa pożary w Jaskółowie w ciągu dwóch dni. Najpierw spłonęła ciężarówka, później ogień objął pole i bele słomy
Niemal 200 km/h na trasie S8. Grupa SPEED przerwała szaleńczą jazdę kierowców BMW i Mercedesa
Jeździł mimo cofniętych uprawnień i kolejnych zatrzymań. Leszek G. trafił na trzy miesiące do aresztu
Akt oskarżenia w sprawie narkotykowego procederu. 228 kilogramów środków nie trafiło na rynek
Wielki pożar salonu i warsztatu na Targówku pod lupą prokuratury. Spłonęły także samochody klientów
Pieniądze zbierane na leczenie mieszkańca Siedlec wydał na…papierosy i alkohol
Szałas w głębi lasu nie pomógł. 61‑latek zatrzymany

