W poniedziałek 1 czerwca, siedleccy policjanci zatrzymali drugiego podejrzanego w sprawie pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia, do którego doszło 22 maja przy ul. Romanówka w Siedlcach. 31-letni mieszkaniec miasta został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledczy nadal apelują do świadków zdarzenia o kontakt.
Policjanci prowadzący śledztwo w sprawie pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia, do którego doszło 22 maja przy ul. Romanówka w Siedlcach, zatrzymali drugiego podejrzanego. Jest nim 31-letni mieszkaniec Siedlec, który usłyszał zarzut udziału w pobiciu z użyciem niebezpiecznego przedmiotu. Czyn został zakwalifikowany jako występek o charakterze chuligańskim.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Jednocześnie funkcjonariusze nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia i apelują do świadków pobicia o kontakt z Komendą Miejską Policji w Siedlcach. Każda informacja może mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania.
kom. Ewelina Radomyska
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Zderzenie pojazdów przed przejściem i nietrzeźwy motorowerzysta
Groźne zderzenie na DK60 w Chrzanówku! Rozbite samochody, 25-latek trafił do szpitala. Poważne utrudnienia w ruchu
Zasłabła za kierownicą w centrum Wyszkowa. Honda uderzyła w ogrodzenie i tablicę
Sochaczewscy policjanci zabezpieczyli blisko 10 kg narkotyków
Policjanci poszukują świadków uszkodzenia Hondy
Zignorował sądowy zakaz i cofnięcie prawa jazdy, a za kierownicę wsiadł pijany
Jesień na drogach często bywa zmienna
Kolejne niebezpieczne wypadki – apelujemy o ostrożność na drogach!
Policjanci odzyskali skradzione BMW. Zatrzymano 35-latka
Odpalona raca, materiały pirotechniczne i narkotyki. Trzech mężczyzn zatrzymanych po meczu
Dozór i zakaz kontaktowania za groźby
Zaatakował 13-latka pałką teleskopową pod Mostem Świętokrzyskim
Zemsta za konkurencję? 41-latek montował „złote kolby” na kukurydzy
Pożar sadzy w kominie w Zabrańcu. Strażacy weszli na dach i gasili przewód kominowy

