Kobyłka przed wyborem tunel czy wiadukt

IMGP1112

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kobyłka odbyło się spotkanie dotyczące budowy przejazdów bezkolizyjnych przez tory. Oprócz radnych i władz miasta licznie uczestniczyli w nim mieszkańcy oraz przedstawiciele inwestora-  firmy PKP PLK jak też  wykonawcy realizujący zadanie w systemie projektuj i buduj.

Kobyłka ma na swoim terenie dwie przeprawy przez tory kolejowe (Kobyłka-Ossów i Kobyłka). Od lat trwa dyskusja dotycząca rozwiązań technicznych. Obecnie dla każdego z obu przejazdów projektanci zaproponowali trzy koncepcje. Po przedstawieniu mieszkańcom proponowanych rozwiązań wywiązała się ożywiona dyskusja.
Jako pierwsza zabrała głos Małgorzata Śliwińska ze Stowarzyszenia „Nasza Ziemia” zarzucając pomysłodawcom rozwiązań łamanie prawa i nieprzestrzeganie zapisów zawartych w planach zagospodarowania przestrzennego. – Dlaczego chcecie Państwo wprowadzić w drogę trasy lokalnej, w drogę osiedlową, ruch z ulicy głównej – pytała projektantów. – Niewykonanie tego połączenia utrudni mieszkańcom przejazdy. Dziwię się dlaczego państwo pytają, czy takie połączenie jest zasadne – odpowiedział na stawiane zarzuty projektant.

Ewa Jaźwińska, przewodnicząca Rady Miasta Kobyłka, prowadząca spotkanie, odpowiedziała kategorycznie. – Nie pozwolę na taką sytuację,  jaka miała miejsce trzy lata temu i te przejazdy będą zbudowane – stwierdziła stanowczo.

W dalszej części wypowiedzi Małgorzata Śliwińska nawiązała także do wcześniejszego spotkania z przedstawicielami wykonawcy i PKP, które miało miejsce 2 czerwca br. podczas którego przedstawiona została sytuacja na ul. Jasińskiego
W dyskusję włączył się wiceburmistrz Kobyłki – Piotr Grubek. – Powiem, że jest pani na dobrej drodze do storpedowania projektu, tak jak zrobiło to stowarzyszenie, które pani reprezentuje, trzy lata temu. Od 2014 roku od Stowarzyszenia „Nasza Ziemia” wpłynęło aż 58 pism, dodam, że tylko do UM Kobyłka. Były one kierowane też do innych instytucji – podsumował.

– (…) chcę, żebyście byli zadowoleni, żebyście kiedyś powiedzieli, że ta kolej w XXI wieku, zrobiła coś dobrego dla tej społeczności. Tory są praktycznie wyremontowane – powiedział Krzysztof Pietras, zastępca Dyrektora Regionu Centralnego ds. Projektów Unijnych PKP PLK.

Obecnych na spotkaniu mieszkańców interesowały również kwestie zainstalowania ekranów dźwiękochłonnych oraz odwodnienia wiaduktu, zwłaszcza w okolicach ul. Granicznej i Norweskiej, gdzie poziom wód gruntowych jest od zawsze bardzo wysoki. – Każda kropla wody, która spadnie na nowo projektowaną drogę jest odbierana przez kanalizację deszczową. (…) Wzdłuż tej drogi będziemy budować kanalizację deszczową – uspokajał emocje projektant.
Radny miejski, Jakub Kowaleczko, podkreślił, że w odniesieniu do ul. Orszagha mieszkańcom zostały zaproponowane dwa warianty w postaci tunelu i jeden w postaci wiaduktu, zapytał również czy brany był pod uwagę wariant, aby również przy stacji PKP Kobyłka-Ossów powstał tunel oraz czy wzięto pod uwagę budowę wiaduktu bądź tunelu w miejscu, gdzie obecnie jest przejazd kolejowy. – Nie były brane pod uwagę takie rozwiązania – opowiedział przedstawiciel biura projektowego.
Zastrzeżenia mieszkańców budziła też wysokość wiaduktu, jako obiektu, który nie doda miastu uroku oraz jego lokalizacja. Upewniali się też czy będzie możliwość wybudowania chodnika i ścieżki rowerowej wzdłuż nowych obiektów.
Jako kolejny zabrał głos wieloletni radny miejski w latach wcześniejszych – Ryszard Luchowski. – Przez trzy lata powinny być prowadzone konsultacje, a nie dopiero dzisiaj, kiedy projektant powinien dostać gotowy wytypowany już wariant projektu. Ten wiadukt przy ul. Granicznej jest novum. Tu nikt tego nie brał pod uwagę i ci mieszkańcy mają prawo protestować – podkreślał.
Na jego zastrzeżenia Ewa Jaźwińska, przewodnicząca Rady Miasta Kobyłka, prowadząca spotkanie, odpowiedziała kategorycznie. – Nie pozwolę na taką sytuację, jaka miała miejsce trzy lata temu i te przejazdy będą zbudowane – stwierdziła stanowczo.
Z kolei radna Beata Dąbrowska zauważyła, że przy koncepcji przejazdu przy stacji Kobyłka brakuje informacji czy zaproponowane warianty są zgodne z planami miejscowymi, czy nie są.
Wiele emocji wywołały też kwestie ewentualnych wyburzeń budynków. W zależności od wybranego wariantu będą one konieczne lub nie. Z informacji jakie od zakończenia sesji docierają do naszej redakcji wynika, że dyskusja dotycząca wyboru ostatecznych rozwiązań trwa w wielu środowiskach. Niektórzy komentatorzy mówią wprost, że najkorzystniejszy dla miasta jest wariant zakładający wyburzenia kilku zabudowań, chcą jednak przy tym zachować anonimowość.

Aleksandra Olczyk,
Teresa Urbanowska

 

 

2017-08-29_213244

2017-08-29_213505

2017-08-31_123450

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.