Kolorowy świat Kazimiery Słoniewskiej

DDC_3084-1-gazeta-752Q100

Jestem szczęśliwa…,  wyrażam siebie przez  twórczość…,jestem dopiero na początku tej mojej, nowej drogi –  mówi o swoich pracach Kazimiera Słoniewska, której malarstwo można było podziwiać  w minioną sobotę w Miejskim Ośrodku Kultury w Ząbkach

Kazimiera Słoniewska z wykształcenia jest ekonomistką, absolwentką Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, ukończyła też zarządzanie projektami IT w Szkole Głównej Handlowej. Skrywaną głęboko  w sobie przez większość życia pasję malarską, artystka uwolniła zaledwie kilka lat temu. Zaczęło się od pewnych, niezobowiązujących zajęć  w Miejskim Ośrodku Kultury w Ząbkach.  Kolejno dochodziły do tego dodatkowe warsztaty, wyjazdy na plenery malarskie oraz dziesiątki godzin upływających na doskonaleniu umiejętności. Swój warsztat malarski  doskonali pod okiem cenionych artystów:  Kseni Demolin, Marty Nowakowskiej i Mariusza Ołowskiego
Kazimiera Słoniewska maluje głownie krajobrazy, portrety i martwą naturę w technice olejnej i temperowej. Obrazy, zaprezentowane na wystawie w Ząbkach można interpretować na wielu poziomach. Z jednej artystka koncentruje się na niezwykle realistycznym ukazaniu człowieka i jego emocji, konkretnej chwili czy martwej natury,  z drugiej pozostawia odbiorcy możliwość dopowiedzenia sobie dalszego ciągu ich historii

Tytuł wystawy i dobór eksponowanych prac pozwalają przypuszczać, że Kazimiera Słoniewska nadal poszukuje swojej artystycznej tożsamości i jeszcze nie raz zaskoczy miłośników malarstwa, nie tylko dojrzałością artystyczną,  dbałością o szczegóły i doskonałym warsztatem, ale też ogromną różnorodnością poruszanej tematyki,

Wystawę uświetnił koncert uznanej warszawskiej poetki Barbary Białowąs pt. „Jaka będzie ta miłość”, stanowiący poetycką  opowieść kobiety o jej miłościach na trzech etapach życia. Artystce towarzyszył zespół „A my tacy”.
Zarówno wystawa prac Kazimiery Słoniewskiej, jak i poezja śpiewana Barbary Białowąs spotkały się z gorącym przyjęciem publiczności.

Relacja i zdjęcia: Aleksandra Olczyk

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.