Mariusz Astasiewicz: Odszkodowanie za porażenie prądem mimo brawury nastolatka

astasiewicz

Sąd Najwyższy w sprawie zakończonej interesującym wyrokiem z dnia 21.03.2018 r., V CKN 755/17 uznał, że skoro przedsiębiorstwo energetyczne nie ogrodziło urządzeń elektrycznych, to ponosi odpowiedzialność za porażenie, nawet wtedy, gdy dojdzie do tego z winy poszkodowanego. Sprawa dotyczyła dwunastolatka, który dziesięć lat temu chciał popisać się przed rówieśnikami i wszedł na nieogrodzoną stację transformatorową PKP Energetyka na wysokość 3,5 metra i został porażony prądem. Nastolatek doznał ciężkich obrażeń i do końca życia zostanie niepełnosprawny. Ubezpieczyciel wypłacił 70 tyś. zł odszkodowania, uznając, że w pozostałym zakresie poszkodowany przyczynił się do powstania szkody. Rzeczywiście zgodnie z kodeksem cywilnym, jeśli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Rodzice wystąpili do Sądu, który zasądził od ubezpieczyciela dodatkowo kwotę 111 tyś. zł stwierdzając 50% stopień przyczynienia się poszkodowanego. W omawianej sprawie rodzice jednak złożyli apelację, w której domagali się większej rekompensaty. Apelacja została oddalona. Ostatecznie została wniesiona skarga kasacyjna, w wyniku której Sąd Najwyższy zmniejszył stopień przyczynienia się do 25 % i zasądził kwotę 173,5 tyś. zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
Logika podpowiadałaby, iż nastolatek, od którego należy wymagać umiejętności przewidywania negatywnych skutków takiego zachowania się, ponosi całkowitą winę w tragedii. Jednakże Sąd Najwyższy, i w tym kierunku zmierza orzecznictwo, przyjął, że zakład energetyczny ponosi odpowiedzialność za nienależyte zabezpieczanie urządzeń energetycznych, co generuje odpowiedzialność za szkodę. Zgodnie z kodeksem cywilnym Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. W tej sprawie nastolatek, zdaniem Sądu, nie musiał znać wszystkich możliwych zagrożeń związanych z elektrycznością, w przypadku braku ogrodzenia stacji, która dodatkowo znajdowała się przy budynku mieszkalnym.
Sprawy związane z „wejściem na słup energetyczny” są akademickim przykładem przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, lecz zasady te mają zastosowanie w szeroko rozumianych deliktach. Najczęściej przekonuje się o tym kierowca, któremu zakład ubezpieczeń miarkuje szkodę z uwagi na brak zapiętych pasów podczas wypadku. Należy pamiętać, że częściowa wina nie neguje możliwości dochodzenia odszkodowania i pozostałych świadczeń od zakładu ubezpieczeń lub sprawcy.

radca prawny Mariusz Astasiewicz
​Kancelaria Radcy Prawnego, ul. Powstańców 47 lok. 16, 05-091 Ząbki, tel. 694 315 734

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.