Pierwszy zespół Marcovii ma za sobą kolejne dwa mecze ligowe. Najpierw podopieczni trenerów Kucharczyka i Bułki minimalnie przegrali z Mazovią Mińsk Mazowiecki, a następnie pokonali 3:0 Ożarowiankę.
Zdecydowanym faworytem środowego pojedynku byli goście z Mińska Mazowieckiego, którzy walczą o awans do 3 ligi. Wielu postronnych obserwatorów czwartoligowych zmagań spodziewało się wysokiej porażki będącej w „małym kryzysie” Marcovii. Czarny scenariusz się nie sprawdził, a nasi zawodnicy udowodnili, że są w stanie walczyć jak równy z równym z czołowymi zespołami tej ligi. Kibice opuszczający Kasbud Arenę po końcowym gwizdku zgodnie twierdzili, że było to – jeśli nie najlepsze – to jedno z najlepszych spotkań w naszym wykonaniu w rundzie wiosennej. Niestety mimo zaangażowania, woli walki i ogromnej zaciętości nie udało się wywalczyć finalnie choćby jednego punktu. Zwycięską bramkę zdobył bowiem w 43 minucie Patryk Zych. Marcovia dążyła do wyrównania i momentami spychała gości do głębokiej defensywy, ale brakowało postawienia kropki nad „i”. Niemniej jednak postawa naszej drużyny w tym spotkaniu dawała nadzieję na tzw. „lepsze jutro”.
Marcovia Marki – Mazovia Mińsk Mazowiecki 0:1 (0:1)
Żółta kartka: Augustyniak
Skład Marcovii: Mateusz Łysik – Paweł Żmuda (82′ PatrykPaziewski), Michał Boczoń, Piotr Augustyniak, Kacper Barański, Marcin Rojek, Szymon Rusin (85′ Filip Bućko), Maciej Machalski (C), Kamil Żmuda (81′ Jakub Wimmer), Eryk Agnyziak (82′ Emil Kania), Krystian Przyborowski
W 28 serii spotkań Marcovii przyszło zmierzyć się na wyjeździe z Ożarowianką Ożarów Mazowiecki. Po dobrym meczu z Mazovią wszyscy byli pełni optymizmu przed tym starciem.
Konrad Kucharczyk postanowił desygnować do gry identyczną jedenastkę jak w poprzedniej kolejce co okazało się bardzo trafną decyzją. Nasi zawodnicy od samego początku czuli się bardzo pewnie na boisku w Ożarowie i raz za razem przedzierali się pod bramkę gospodarzy. Prym wiódł w tym bardzo aktywny Paweł Żmuda, który po zagraniu swojego brata Kamila otworzył w 8 minucie wynik spotkania. Chwilę później mogło być 2:0, ale piłka po uderzeniu Marcina Rojka zatrzymała się na poprzeczce. Na listę strzelców mógł się wpisać również Kamil Żmuda, który wyprzedzając obrońców Ożarowianki wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale w kluczowym momencie posłał piłkę minimalnie obok słupka. Jeszcze przed przerwą obaj bracia trafili po kolei w boczną siatkę i do szatni schodziliśmy ze skromną jednobramkową przewagą.
Po zmianie stron na listę strzelców wpisał się Eryk Agnyziak, który po zagraniu Marcina Rojka pokonał bramkarza Ożarowianki pięknym uderzeniem po długim rogu. Po tym trafieniu do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, ale fantastycznymi interwencjami popisywał się Mateusz Łysik. Nasz golkiper utrzymywał tym samym Marcovię przy życiu doprowadzając przy okazji do coraz większej frustracji miejscowych kibiców. Ożarowiankę mógł dobić Marcin Rojek, ale tym razem na jego drodze do szczęścia stanął słupek. Szansę na wpisanie się do meczowego protokołu mieli również Piotr Augustyniak i Jakub Wimmer. W obu przypadkach piłka mijała jednak słupek o dosłownie kilka centymetrów. Wynik ustalił dopiero w 90 minucie Daniel Ciechański, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Marcovii na czwartoligowych boiskach. Patrząc na wynik można by rzec, że Marcovia odniosła bardzo pewne i spokojne zwycięstwo. Owszem sytuacji stworzyła znacznie więcej i równie dobrze spotkanie mogłoby zakończyć się zdecydowanie wyższym rezultatem, ale gospodarze także mogli pokusić się o zdobycie bramek. Na nasze szczęście między słupkami mieliśmy Mateusza Łysika, który w trudnych momentach wykazywał się wysokim kunsztem bramkarskim.
Ożarowianka Ożarów Mazowiecki – Marcovia Marki 0:3 (0:1)
Bramki: 8′ Paweł Żmuda as. Kamil Żmuda, 55′ Eryk Agnyziak as. Marcin Rojek, 90′ Daniel Ciechański as. Filip Bućko
Żółte kartki: Rusin, Barański
Skład Marcovii: Mateusz Łysik – Paweł Żmuda (60′ Filip Bućko), Michał Boczoń, Piotr Augustyniak, Kacper Barański (75′ Jakub Wimmer), Marcin Rojek (88′ Michał Durajczyk), Szymon Rusin (60′ Patryk Paziewski), Maciej Machalski (C), Kamil Żmuda (75′ Emil Kania), Eryk Agnyziak (80′ Daniel Ciechański), Krystian Przyborowski
Trenerzy: Konrad Kucharczyk, Dawid Bułka – relacjonuje Marcin Boczoń
Więcej informacji z Marek
Cztery martwe szczenięta w lesie przy Spacerowej. Nagroda za wskazanie sprawcy
Przełamanie Marcovii
Ząbki – V Nocny Maraton Pływacki „Noc jest z nami” nadchodzi!
Marki – Przerwa w dostawie wody

