Nieustąpienie pierwszeństwa jest jedna z głównych przyczyn zdarzeń drogowych, zaraz po przekroczeniu dozwolonej prędkości. Skutki takich zdarzeń mogą być bardzo poważne, a nawet tragiczne. Funkcjonariusze apelują o ostrożność oraz przestrzeganie przepisów ruchu drogowego.
W czwartek (23 października) na ul. Zglenickiego doszło do zdarzenia drogowego. Policjanci ustalili, że 53-letni kierujący toyotą, nie ustąpił pierwszeństwa 42-letniej kierującej bmw. Wśród pasażerów pojazdów były dzieci. Na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń. Należy jednak pamiętać, że skutki takich zdarzeń mogą być tragiczne. Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. złotych oraz 12 punktami karnymi.

Policjanci przypominają, że nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu to obok nadmiernej prędkości najczęstsza przyczyna wypadków i kolizji. Dochodzi do nich:
-podczas włączania się do ruchu
Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków, lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
• na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;
• na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;
• na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
• na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów;
• pojazdem szynowym – na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.
W każdym z tych przypadków należy zachować szczególną ostrożność, tzn. wzmóc obserwację (także w lusterkach), ocenić odległość od zbliżających się pojazdów i wybrać dogodny moment na rozpoczęcie jazdy.
-podczas zmiany pasa ruchu
Często, żeby wykonać skręt w lewo czy zawracanie, należy najpierw zmienić pas ruchu. Zdarzają się przypadki, że podczas tego manewru dochodzi do próby zajechania drogi innemu pojazdowi. Kierowcy nie mają nawyku spojrzenia w lusterko przed ruszeniem kierownicą i zmianą pasa lub też niewłaściwie oceniają odległość od innego pojazdu i prędkość, z jaką on się porusza.
-na skrzyżowaniu
Kierowcy często nie dostrzegają nieoznakowanych skrzyżowań równorzędnych, źle ustalają kolejność przejazdu na skrzyżowaniach, czy też nie potrafią dostosować swojego zachowania do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na drodze. Pamiętajmy, że kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo. Wymienionego przepisu nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża. Kierującemu pojazdem zabrania się wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.
podkom. Monika Jakubowska / Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Tragiczny wypadek na lokalnej drodze. Samochód uderzył w drzewo i stanął w płomieniach – kierowca zginął na miejscu
Szokujące sceny w galerii handlowej. Nastolatki podżegały 13-latka do ataku na bezdomnego
Kontrole przewozów trwają. Zatrzymany Uzbek ścigany czerwoną notą Interpolu
Groźny wypadek w Żukowie pod Sochaczewem. Kierowca uderzył w słup i zaparkowany samochód, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Potężny łoś wpadł na samochód. Dramatyczny wypadek na DK53.
Dramatyczny wypadek na ulicy Szwedzkiej. Skuter zderzył się z samochodem – jedna osoba ranna
Usiłował zabić, groził siekierą, znieważył i napadł na policjantów. 52-latek tymczasowo aresztowany na 3 miesiące
Seria kolizji i wypadków na S8. Pięć zdarzeń przez ten sam błąd kierowców
Pijany sprawca kolizji, zatrzymany przez legionowskich policjantów
Ukrywał się przed karą za rozbój. Policjanci z Wieliszewa zatrzymali 42-latka
Płomienie i gęsty dym na posesji. Samochód spłonął w Zagościńcu.
Dramatyczny wypadek w Woli Rasztowskiej. Samochód wpadł do zbiornika wodnego, dwie osoby poszkodowane
Ogromny pożar zakładu stolarskiego w Nowych Lipinach. Nad miejscowością unosił się gęsty słup czarnego dymu.
Wieczorny pożar sadzy w kominie. Szybka interwencja strażaków zapobiegła większemu zagrożeniu.

