W ubiegłym tygodniu nieznana osoba podpaliła parasole, które znajdowały się przed jedną z restauracji. Szkody spowodowane ogniem oszacowano na kwotę kilku tysięcy złotych. Policjanci z ostrołęckiego Wydziału Kryminalnego zatrzymali podejrzewanego. Teraz 24-latkowi grozi do 5 lat więzienia.

Z poniedziałku na wtorek do stanowiska kierowania Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce wpłynęło zgłoszenie o pożarze. Paliły się parasole ogrodowe, które stały przed jedną z restauracji w centrum Ostrołęki. W poszukiwanie sprawcy podpalenia włączyli się policjanci z ostrołęckiego Wydziału Kryminalnego. Podjęte przez kryminalnych czynności szybko przyniosły oczekiwany efekt. Wczoraj podejrzewany o podpalenie został przez nich zatrzymany na terenie Ostrołęki. Okazał się nim 24-letni ostrołęczanin, którego osadzono w policyjnym areszcie.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy dał podstawę do przedstawienia mężczyźnie zarzutu dotyczącego zniszczenia mienia poprzez podpalenie. Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo te jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Autor: kom. Tomasz Żerański
Więcej wiadomości z Mazowsza
Makabryczne odkrycie na warszawskiej Ochocie. W mieszkaniu znaleziono ciało 53-latki, 32-letni mężczyzna zatrzymany
Unikał więzienia, ale zdradził go nerwowy manewr partnerki. 35-latek trafił za kratki
Samochód stanął w ogniu na trasie S7. Z pojazdu została wypalona konstrukcja
Groźne zderzenie na DK85 w Nowym Dworze Mazowieckim. Jedna osoba trafiła do szpitala
Wypadek z udziałem 11-latka kierującego quadem
Akt oskarżenia wobec 5 osób do sprawy narkotykowej
Zatrzymany na gorącym uczynku. Nietrzeźwy rowerzysta ukradł jednoślad
Łańcuszek odzyskany, 25-latek odpowie za kradzież zuchwałą
Nocny patrol i trafny nos policjantów. Blisko 200 tabletek „ecstazy” oraz amfetamina nie trafią na rynek
Zastosowano środki zapobiegawcze wobec podejrzanych w sprawie zdarzenia w pociągu relacji Warszawa – Tłuszcz
Śmiertelne potrącenie na stacji w Tłuszczu.
Pijany recydywista z czterema dożywotnimi zakazami wjechał na przejazd. Pociąg musiał awaryjnie hamować
Groźne zderzenie na DW 579 w Aleksandrowie. Rozbite samochody zatrzymały się po przeciwnych stronach drogi
O mały włos od tragedii. Chwila nieuwagi mogła zakończyć się dramatem
