Teresa Urbanowska: Patrząc wstecz

teresa

Choć nie jest to jeszcze kampania wyborcza to pojawia się coraz więcej sygnałów świadczących o tym, że… już za rok będziemy wybierali nowe samorządy. Nie wiadomo czy wybierzemy lepiej, z pewnością jednak inaczej.
Fora internetowe przeglądam z zawodowego obowiązku i ostatnio coraz rzadziej. Czytając komentarze w zasadzie z góry można przewidzieć jaki charakter będą miały wpisy na określonych grupach. Wszędzie jednak są ci źli „ONI” – na ogół rządzący w tej chwili i ci dobrzy „JA” lub „MY”. Rosnąca intensywność negatywnych ocen to sygnał, że machina zaczyna się rozpędzać.
Zanim jednak ona na dobre się rozpędzi warto czasem na chwilkę cofnąć się do czasu, kiedy demokracja zaczęła wkraczać do naszych samorządów. Dziś wspomnienie z Wołomina: Lata 1990 – 94 – I kadencja – burmistrz Polikarp Bulik – to lata zmiany ustroju, podsumowań co i gdzie należy zmienić. To czas kiedy uczyliśmy się samorządności, kiedy powstały pierwsze wolne media lokalne.
Lata 1994 – 1998 – II kadencja – burmistrz Jerzy Mikulski – to okres o którym ja osobiście wiem najmniej, zajmowałam się głównie wychowaniem dzieci i działalnością w społeczności Szkoły Podstawowej nr 4 w Wołominie. Pamiętam natomiast jak jeszcze wtedy wyglądały nasze szkoły, pamiętam, że moje dzieci kończyły naukę często po godzinie 19.00 i była to rzecz normalna w naszym mieście. Pamiętam stada wałęsających się po mieście psów. Pamiętam wiecznie płonące wysypisko śmieci i wiele innych niedoskonałości.
Lata 1998 – 2002 – III kadencja – wygrana AWS – burmistrz Paweł Solis – dla mnie ten okres kojarzy się głównie z pracą społeczną w Komitecie Rozbudowy Szkoły, których w gminie działało wówczas chyba, jeśli mnie pamięć nie myli 11. Tyle szkół „walczyło” o poprawę warunków nauki dla swoich dzieci. Burmistrz Solis – moim zdaniem – wpisał się na karty historii tego miasta jako osoba, która zapoczątkowała w Wołominie, to co dziś określamy słowem – partycypacja społeczna. W efekcie działań ustalony wówczas został harmonogram realizacji inwestycji oświatowych, który pieczołowicie realizowano przez kolejne cztery kadencje do chwili obecnej.
Lata 2002 – 2006 i 2006 – 2010 – IV i V kadencja – wybrany dwukrotnie w wyborach bezpośrednich burmistrz Jerzy Mikulski – to okres budowy infrastruktury podziemnej, planowego działania zmierzającego do zwodociągowania i skanalizowania Wołomina oraz budowy jednej z najnowocześniejszych w Polsce oczyszczalni ścieków „Krym”. Ale też czas podjęcia niezwykle trudnej i odważnej decyzji – wyprowadzenia dzieci z zagrażającego bezpieczeństwu budynku SP 1, wbrew oczekiwaniom wielu osób.
Lata 2010 – 2014 – VI kadencja – wybrany w demokratycznych wyborach burmistrz Ryszard Madziar. To co ja zapamiętam jako dobre i pozytywne działanie to z pewnością rozkwit MDK pod okiem świetnej dyrektor Marzeny Małek jak również koncepcja funkcjonowania Instytucji Kultury z jej dyrektorem Maksymem Gołosiem na czele.
Wreszcie czas obecny – trwająca od 2016 r. VII kadencja i wybrana w demokratycznych wyborach burmistrz Elżbieta Radwan, pod której kierownictwem miasto zaczyna nabierać barw i blasku. Pojawia się coraz więcej bajecznie kolorowych placów zabaw, realizowane ulice są w pełni uzbrojone, wybudowano lub dokończono budowę kilku placówek oświatowych, rozpoczęto nowe. Dzieci w wołomińskich szkołach uczą się w godziwych warunkach.
Analizując te wszystkie lata widać jak wielkie zmiany zaszły w tym mieście. Czy stojący na czele tych kadencji liderzy zasłużyli jedynie na krytykę?
Moim zdaniem zmiany w Wołominie zaszły ogromne.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.