Mieli powierzyć mu opiekę nad swoimi najbliższymi, a według ustaleń śledczych mogli być zmuszani do przekazywania dodatkowych pieniędzy w obawie o dalszy pobyt swoich bliskich w placówce. Dyrektor zakładu opiekuńczo-leczniczego w powiecie białobrzeskim usłyszał zarzuty korupcyjne i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Stołeczni policjanci dążą do ustalenia wszystkich okoliczności sprawy i apelują o kontakt do osób, od których podejrzany mógł żądać pieniędzy.
Sprawa dotyczy działalności jednego z niepublicznych zakładów opiekuńczo-leczniczych w województwie mazowieckim. Placówka sprawuje opiekę nad osobami wymagającymi całodobowej pomocy, często niesamodzielnymi i całkowicie zależnymi od innych. To właśnie sytuacja rodzin takich pacjentów mogła być, według ustaleń śledczych, wykorzystywana do uzyskiwania dodatkowych korzyści majątkowych.
Z ustaleń prowadzonego postępowania wynika, że dyrektor placówki żądał od rodzin pensjonariuszy dodatkowych wpłat, powołując się między innymi na konieczność pokrywania kosztów funkcjonowania ośrodka.

W toku postępowania zgromadzono materiał dowodowy, który stał się podstawą przedstawienia przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu dyrektorowi placówki zarzutów dotyczących przestępstw korupcyjnych. Jedno z zarzucanych mu przestępstw dotyczy żądania od członka rodziny pensjonariusza comiesięcznych wpłat w wysokości 450 zł w związku z pobytem pacjenta finansowanym w ramach świadczeń Narodowego Funduszu Zdrowia. Według ustaleń śledczych pieniądze miały być przekazywane w zamian za umożliwienie dalszego pobytu podopiecznego w ośrodku.
Sąd Rejonowy w Radomiu uznał, że zgromadzony dotychczas materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych przestępstw. Podejrzany odpowie za przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Za przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Stołeczna Policja zwraca się do wszystkich osób, od których dyrektor Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego „Jaśmin” w Starym Goździe mógł żądać dodatkowych pieniędzy, o zgłaszanie się do najbliższej jednostki Policji. Kontaktować się można również telefonicznie z Wydziałem do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji pod nr telefonu +48 47 723-77-70.
Stołeczni policjanci wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Radomiu dążą nie tylko do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy, lecz także do ujawnienia ewentualnych innych przypadków podobnych nieprawidłowości. Osoby te będą objęte klauzulą niekaralności w sprawach korupcyjnych (art. 229 § 6 Kodeksu karnego). Przepis mówi, że sprawca wręczenia korzyści majątkowej lub jej obietnicy nie podlega karze, jeżeli zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział.
Informacje przekazane przez rodziny mogą okazać się kluczowe dla ustalenia, czy podejrzewany proceder miał szerszy charakter.
Jeżeli spotkałeś się z podobnymi żądaniami, nie pozostawiaj tej informacji dla siebie. Twoje zgłoszenie może pomóc ujawnić kolejne przestępstwa i ochronić inne osoby przed wykorzystywaniem ich trudnej sytuacji życiowej.
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Zakaz prowadzenia pojazdów to nie sugestia. Kierujący w trybie przyspieszonym tego samego dnia usłyszał wyrok
Jazda na jednym kole zakończona zatrzymaniem motocyklisty
Groził członkowi rodziny i ignorował zakazy sądowe. 38-latek trafił na trzy miesiące do aresztu
Próbował pozbyć się dowodów wyrzucając je przez okno – spędzi w areszcie najbliższe 3 miesiące
Pieniądze za opiekę nad najbliższymi? Dyrektor placówki zatrzymany. Policjanci poszukują kolejnych uczestników procederu
Atak nożownika w szkole w Ostrołęce. 19-letni uczeń zatrzymany, są ranni
Kierownik pociągu miał zostać znieważony i zaatakowany. Policja szuka świadków
Wołomińscy kryminalni we współpracy z „łowcami pedofilów” zatrzymali 54-latka. Przez Internet miał składać dzieciom propozycje seksualne. Sąd zdecydował o areszcie
Dzikie zwierzęta nie znają przepisów. Kierowco, zachowaj czujność!
Policyjny dron nad przejazdem kolejowym w powiecie płockim
Wyprzedził na przejściu dla pieszych… nieoznakowany radiowóz. Chwilę później wyszło na jaw, że nie ma uprawnień
Koń na drodze, sarna pod kołami i 68-letnia rowerzystka w szpitalu.
Zatrzymany za kradzież rowerów. Działał w warunkach recydywy
Potężny nocny pożar w Emolinku. Ogień objął budynek gospodarczy, zagrożone były sąsiednie obiekty

