Biedny, a może rozrzutny Radzymin…

Na październikowej sesji Rady Miejskiej w Radzyminie jeden z punktów obrad dotyczył zagospodarowania przestrzennego wsi Borki. Uchwała już kilka razy była wycofywana z porządku obrad. Tym razem wszystkim obecnym zależało na uchwaleniu miejscowego planu, choć projektowi do doskonałości wiele brakowało. Gmina Radzymin boryka się z problemami natury ściekowej. Aktualnie budowana jest w mieście kanalizacja, która mocno nadwerężyła radzymiński budżet. 

Należy zadać pytanie czy istnieje możliwość, aby w ciągu kilku lat skanalizować całą gminę? Odpowiedź jest prosta – NIE, zbyt wysoki koszt, szacowany na setki milionów złotych, czyli kilkunastoletni budżet Radzymina. A czy jest inny, alternatywny sposób, oprócz zwykłego prostego szamba? Oczywiście, że TAK – czyli przydomowe oczyszczalnie ścieków zwane w skrócie POŚ.

Kilka lat temu, w czasie kampanii wyborczej, kandydaci z listy Prawa i Sprawiedliwości, dziś już radni, nie ważne obecnie jakiej opcji, ale wybrani z tej listy, głosili: „W sołectwach, w których budowa kanalizacji może się odłożyć w czasie, należy wprowadzić dofinansowanie budowy przydomowych oczyszczalni ścieków”. Piękne słowa dziś już radnych: Cezarego Wnuka, Mirosława Fabisiaka, Marcina Godlewskiego (wiceprzewodniczący Rady), Małgorzaty Śmiałkowskiej, Konrada Jankowskiego i Tadeusza Radziszewskiego, chyba pozostały zapomniane. W tej kadencji rady zostały uchwalone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego Wiktorowa i Starego Jankowa, które posiadają zapis „zakazuje się stosowania przydomowych oczyszczalni ścieków”. Kolejną ciekawą sprawą jest tegoroczna konferencja poświęcona ekologii, w tym promocji przydomowych oczyszczalni, firmowana przez burmistrzów Zbigniewa Piotrowskiego i Andrzeja Siarnę. Więc można czy nie można? Plan zakazuje, a władza promuje. Ja jako obywatel mający interes prawny postanowiłem przybyć na sesję. W projekcie uchwały zagospodarowania wsi Borki także pojawił się zapis, który zakazuje stosowania POŚ, jednocześnie naruszając mój interes prawny. Dotychczasowe zagospodarowanie przestrzenne dopuszcza „lokalizację urządzeń kanalizacji i utylizacji ścieków”. Dlaczego teraz pojawia się zakaz?

Cześć radnych, z Haliną Bonecką na czele, postanowiło zastanowić się nad sensownością tego zapisu. Wspólna praca radnych i radzymińskich urzędników doprowadziła do porozumienia. Radni nanieśli poprawkę usuwającą zapis zakazujący budowę POŚ. Mam nadzieję, że w kolejnych planach moje uwagi zostaną uwzględnione i dla dobra społeczeństwa oraz środowiska naturalnego Gminy Radzymin, ekologia i ekonomia będą szły w parze.

Sławomir Ludwiniak

Komentarze

komentarzy