Na tę chwilę jesteśmy w fazie play-off

rosa

– Wygrywając z Lesanem Halinów, odnieśliśmy czwarte zwycięstwo w pięciu ostatnich kolejkach i wierzę,że nie ostatnie. Nadal liczymy się w walce o play-off, choć nasi rywale nie ustępują i zapowiada się emocjonująca walka do końca. Teraz jedziemy do trzeciego zespołu w tabeli, UKS „CENTRUM” Augustów, z wiarą w kolejne zdobycze punktowe – mówi Tomasz Rosa, trener siatkarzy Huraganu Wołomin.

– W sobotę (27 stycznia) w ramach 18. kolejki zagraliście u siebie z Lesanem Halinów. Chyba można powiedzieć, że zarówno dla Pana, jak i dla wielu zawodników Huraganu, nie był to zwykły mecz?
– To fakt, był to mecz z wieloma podtekstami. Przez ostatnie trzy lata pełniłem funkcję trenera drużyny z Halinowa, awansując z nią dwa lata temu do II ligi ogólnopolskiej. W zeszłym sezonie wywalczyliśmy udział w fazie play-off, między innymi wygrywając dwukrotnie z drużyną z Wołomina. W tym sezonie objąłem zespół MUKS „Huragan”, jednocześnie ściągając ze sobą kilku zawodników reprezentujących do tej pory Halinów. Natomiast w zespole Lesana gra dwóch wychowanków wołomińskiego klubu, więc oba zespoły chciały pokazać się z jak najlepszej strony. Poza tym w pierwszej rundzie pokonaliśmy rywali i liczyliśmy na powtórkę.
– W pierwszym secie wygraliście wysoko 25:17. Proszę
o komentarz?
– Pierwszy set od początku był pod naszą kontrolą, dominowaliśmy w każdym elemencie nad zespołem gości, nie pozwalając nawet na moment na podjęcie przez nich walki. Dobrze funkcjonowała nasza zagrywka oraz współpraca blok-obrona, co pozwoliło na skuteczną grę w kontrze.
– W drugim secie goście doprowadzili do wyrównania…
– Niestety pierwszy, łatwo wygrany set, uśpił naszą czujność i daliśmy się zaskoczyć. Rywal wzmocnił zagrywkę, zagrał skutecznie w ataku oraz bardzo dobrze bronił. My z kolei słabiej zagrywaliśmy i nie do końca realizowaliśmy nasze założenia taktyczne, co pozwoliło przyjezdnym na wygranie tej partii.
– Dwa ostatnie sety to Wasze wygrane 25:20. Proszę o ocenę?
– Oba sety były bardzo wyrównane i emocjonujące, pomimo nie najwyższego poziomu, jaki zaprezentowały oba zespoły. Zespół gości utrzymywał dobry poziom zagrywki, ale już gorzej było w ataku, my natomiast w każdym z elementów zagraliśmy poprawnie. Wygraliśmy je dzięki większej dojrzałości
i założeniom taktycznym. Niewątpliwie wpływ też miała większa ilość zmienników oraz jak zwykle nasi niezastąpieni kibice. Nagrodę MVP spotkania dostał Jakub Powałka, drugi rozgrywający, który zagrał to spotkanie z gorączką zastępując Bartłomieja Bujniaka.  A poza nim bardzo dobre spotkanie zanotował Paweł Szczepaniak, zdobywca 29 punktów.
– Na najbliższe spotkanie pojedziecie do Augustowa, by powalczyć z UKS „Centrum”. Jakie są prognozy i przewidywania?
– To spotkanie rozegramy dopiero 10 lutego (w ostatni weekend odbywały się mistrzostwa województw juniorów), ale już myślimy nad taktyką, a zespół trenuje bez przerw. Augustów zajmuje bardzo wysokie, trzecie miejsce i jest drużyną złożoną z doświadczonych zawodników z przeszłością pierwszoligową. My natomiast jesteśmy młodym, walczącym zespołem
i wierzę, że postaramy się sprawić niespodziankę w postaci zdobyczy punktowej, która jest nam bardzo potrzeba w obecnej sytuacji.
– Proszę o skomentowanie Waszej sytuacji w tabeli, biorąc pod uwagę zbliżającą się fazę play-off?
– Na chwilę obecną zajmujemy ósme miejsce, z dwoma punktami przewagi nad dziewiątym zespołem, co daje nam udział w fazie play-off. Tabela ułożyła się tak,że cztery zespoły rozdzielą między sobą miejsca 6-9, my także pozostajemy w grze o szóstą lokatę, do której tracimy już tylko dwa punkty. Przed nami dwa bardzo ważne spotkania, pierwszy w Augustowie a następnie u nas (24 lutego) z AZS UW Warszawa na hali OSIR-u, na które już dziś zapraszam.

Paweł Choim

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.