To była walka z żywiołem, jakiej w powiecie warszawskim zachodnim nie pamiętają od lat. Płomienie objęły ogromny kompleks magazynowo-produkcyjny suszarni w Brankach o powierzchni aż 15,5 tysiąca metrów kwadratowych. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a skala zagrożenia sprawiła, że akcja gaśnicza przeszła do historii jako jedna z największych i najtrudniejszych, z jakimi mierzyła się miejscowa straż pożarna.
Tragedia na prywatnej posesji. 3-letnie dziecko zginęło pod kołami ciągnika
Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło w poniedziałek o godz. 23:56. Od tego momentu rozpoczęła się blisko 49-godzinna walka z ogniem, która zakończyła się dopiero w czwartek o 1:06, gdy ostatni zastęp wrócił z miejsca akcji. Strażacy przez ponad dwie doby prowadzili nie tylko działania gaśnicze, ale również żmudną rozbiórkę pogorzeliska, dogaszanie zarzewi ognia i zabezpieczanie obiektu.
Skala pożaru była ogromna. Ogień pochłaniał kolejne części hali, nad miejscowością unosiły się kłęby dymu widoczne z wielu kilometrów, a wysokie słupy ognia rozświetlały nocne niebo. Zdjęcia z akcji pokazują prawdziwe piekło – dachy zawalające się pod naporem ognia, hale w płomieniach i dziesiątki strażackich wozów walczących z żywiołem.
Do akcji skierowano potężne siły i specjalistyczny sprzęt, w tym cysterny z dużą ilością wody, samochód dowodzenia i łączności, robot gaśniczy, drony monitorujące sytuację z powietrza, ładowarkę teleskopową, przewoźne pompy wysokiej wydajności oraz mobilne sprężarki do napełniania butli dla ratowników. To właśnie wykorzystanie ciężkiego sprzętu i ogromna mobilizacja służb pozwoliły opanować pożar.

W działaniach brały udział dziesiątki jednostek Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych z całego regionu, a także policja, ratownicy medyczni, służby kryzysowe i pogotowie energetyczne. W akcję zaangażowane były również firmy, które zapewniały wsparcie logistyczne, wodę oraz posiłki dla ratowników.
Strażacy nie ukrywają, że była to jedna z najbardziej wymagających operacji w historii komendy. Ogromna powierzchnia obiektu, dynamiczny rozwój pożaru i długotrwałe działania sprawiły, że walka z żywiołem wymagała pełnej mobilizacji ludzi i sprzętu.
Pożar w Brankach już określany jest jako jedna z największych akcji ratowniczo-gaśniczych ostatnich lat na Mazowszu. Trwa ustalanie przyczyn wybuchu ognia i szacowanie strat, które mogą być ogromne. Jedno jest pewne – ta akcja zapisze się w historii lokalnych służb jako prawdziwa batalia z żywiołem.
Komenda Powiatowa PSP w Powiecie Warszawskim Zachodnim
Informacje: mł. kpt. Damian Dolniak Zdjęcia: druh Maciej Rasiński oraz mł. kpt. Damian Dolniak
Więcej wiadomości z Mazowsza
Tragedia na prywatnej posesji. 3-letnie dziecko zginęło pod kołami ciągnika
Jeden cios, śmierć i zmiana kwalifikacji. Jest wyrok w głośnej sprawie.
Gigantyczny pożar pod Warszawą! Ogień trawił halę przez 49 godzin. Jedna z najtrudniejszych akcji w historii straży
Dramat 10-latka na hulajnodze elektrycznej. Lądował śmigłowiec LPR, policja ostrzega
1500 zł i 15 punktów. Cena ryzykownego manewru na przejściu dla pieszych
Zderzenie gigantów na S7! Kabina zmiażdżona, kierowca ciężko ranny
Rozpoznajesz mężczyznę z portretu pamięciowego?
Sztylet sprzed wieków na stoisku handlowym. 68-latek z zarzutami
Jeździł na kradzionych numerach, tablice chował w lesie. Finał? Zatrzymanie pod łóżkiem
19-latek zginął w koszmarnym wypadku. Kierowca BMW został aresztowany
Podszył się pod dyrektora i chciał wyjechać Bentleyem wartym 2 mln zł. Wpadł przy odbiorze auta.
Rozbito narkotykowy magazyn pod Warszawą – ponad 133 kg substancji i broń w rękach policji. Potężne uderzenie w narkobiznes.
Pożar samochodu dostawczego w Regułach – groźny ładunek i szybka akcja strażaków
3 lata więzienia za 3 promile alkoholu w organizmie [wideo]

