Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe na Alei Krakowskiej mogło zakończyć się znacznie poważniej. Kierujący Volkswagenem, chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem marki BYD, zjechał do przydrożnego rowu. Auto dachowało i zatrzymało się kołami do góry. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło 14 lipca na Alei Krakowskiej. Jak przekazała Policja Piaseczno, 55-letni kierujący pojazdem marki BYD nie zachował szczególnej ostrożności podczas zmiany pasa ruchu. W wyniku nieprawidłowo wykonanego manewru zajechał drogę prawidłowo jadącemu kierowcy Volkswagena.

Kierujący Volkswagenem, próbując uniknąć zderzenia, gwałtownie zjechał z jezdni do przydrożnego rowu. Samochód przewrócił się na dach i zatrzymał poza pasem ruchu, tuż przy chodniku i poboczu. Zdarzenie wyglądało bardzo poważnie, ale zakończyło się bez osób rannych.
Na miejsce skierowano służby. Teren został zabezpieczony, a policjanci wykonali czynności związane z ustaleniem przebiegu zdarzenia. Po analizie okoliczności funkcjonariusze ukarali 55-letniego kierowcę BYD mandatem karnym w wysokości 1020 złotych. Na jego konto trafiło również 10 punktów karnych.
Policjanci przypominają, że zmiana pasa ruchu to manewr wymagający szczególnej ostrożności. Kierowca ma obowiązek upewnić się, że może go wykonać bezpiecznie, bez zmuszania innych uczestników ruchu do gwałtownego hamowania, zmiany toru jazdy lub ucieczki na pobocze.
Chwila nieuwagi, źle oceniona odległość albo zbyt szybka decyzja za kierownicą mogą doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. W tym przypadku Volkswagen zakończył jazdę w rowie, przewrócony na dach. Wystarczyło jednak niewiele, aby skutki zdarzenia były znacznie bardziej dramatyczne.
Służby apelują do kierowców o koncentrację i rozwagę, szczególnie na ruchliwych trasach, gdzie pojazdy poruszają się blisko siebie, a każdy nieprawidłowy manewr może uruchomić reakcję łańcuchową. Przed zmianą pasa należy sprawdzić lusterka, martwe pole, włączyć kierunkowskaz i wykonać manewr dopiero wtedy, gdy nie stwarza to zagrożenia dla innych.
To zdarzenie pokazuje, że nawet bez bezpośredniego zderzenia niebezpieczny manewr może doprowadzić do poważnej sytuacji na drodze. Tym razem skończyło się na uszkodzonym aucie, mandacie i punktach karnych. Najważniejsze jednak, że nikt nie został ranny.
zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Groźny wypadek w Stanisławowie. Motocyklista z poważnymi złamaniami trafił do szpitala
Policja poszukuje świadków wypadku drogowego
Śmiertelny wypadek w Łomiankach. Motocyklista nie przeżył zderzenia z samochodem
Policjantka zaatakowana podczas interwencji w centrum Warszawy. Z urazem głowy trafiła do szpitala, zatrzymany miał przy sobie nóż
Ponad 2 promile alkoholu i zderzenie dwóch samochodów. Dwoje kierujących trafiło do szpitala
Płoccy policjanci zatrzymali 9 osób poszukiwanych. Ustalili także miejsce pobytu osoby zaginionejPłoccy policjanci zatrzymali 9 osób poszukiwanych. Ustalili także miejsce pobytu osoby zaginionej
3 etapy jazdy po alkoholu: słup oświetleniowy, szpital i sąd
3000 zł mandatu dla rodzica! 15-latek jechał hulajnogą elektryczną bez uprawnień
Był pijany, poszukiwany i jechał „na zakazie”. Jego wyprawę przerwali dzielnicowy
Straciła blisko 30 tysięcy złotych, wierząc w ofertę pracy zdalnej
Zjechał z drogi i uderzył w bariery. Był pod wpływem narkotyków oraz miał je w aucie
Mokro, ślisko, niebezpiecznie. Zdejmij nogę z gazu!
1,7 promila i ucieczka przed policją. Funkcjonariusze przerwali niebezpieczną jazdę 28-latka po drodze ekspresowej
Pijany opiekował się dwuletnią córką. 36-latek miał ponad 2,5 promila, naraził dziecko na bezpieczeństwo

