Poważnie wyglądająca kolizja na trasie S8 w rejonie miejscowości Głuchy w powiecie wyszkowskim. W niedzielę, 1 listopada, po godz. 18.40 zderzyło się tam aż pięć pojazdów. Na ekspresówkę skierowano strażaków z OSP Zabrodzie i JRG Wyszków, policję, zespół ratownictwa medycznego oraz służbę drogową. W kierunku Warszawy jeden z pasów został zablokowany, a utrudnienia trwały około trzech godzin.
Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór na S8 w rejonie Głuchów, na terenie gminy Zabrodzie.
OSP Zabrodzie podała, że alarm został ogłoszony o godz. 18.42. Zgłoszenie dotyczyło kolizji z udziałem pięciu pojazdów.
Kilka minut później utrudnienie pojawiło się również w oficjalnym systemie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA wskazała około 497,5 kilometra S8, pomiędzy węzłami Niegów i Trojany.
Pięć pojazdów uczestniczyło w zdarzeniu
Kolizja objęła kilka samochodów poruszających się jednym z najbardziej obciążonych odcinków S8 na północ od Warszawy.
Uszkodzone pojazdy znajdowały się na jezdni i w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Wokół pracowali strażacy, policjanci i obsługa drogi, a teren działań został odpowiednio zabezpieczony.
Przy jednym z samochodów widoczne były wyraźne uszkodzenia nadwozia. Poszczególne pojazdy zatrzymały się w różnych miejscach jezdni, co wskazuje, że przebieg kolizji mógł być wieloetapowy.
Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw do przesądzania, który z samochodów uczestniczył w zdarzeniu jako pierwszy ani jak dokładnie przebiegała sekwencja kolejnych zderzeń.

zdjęcia OSP Zabrodzie Ksrg
Jeden pas w stronę Warszawy został zamknięty
Zdarzenie od razu przełożyło się na sytuację kierowców podróżujących S8.
Według informacji GDDKiA zablokowany został lewy pas jezdni w kierunku Warszawy. Utrudnienie rozpoczęło się około godz. 18.48 i trwało do około 21.48.
Ruch mógł odbywać się pozostałą częścią jezdni, jednak w rejonie działań służb kierowcy musieli znacznie zwolnić.
Przy pięciu pojazdach uczestniczących w jednym zdarzeniu konieczne było nie tylko zabezpieczenie samych samochodów, lecz również pozostawienie odpowiedniej przestrzeni dla strażaków, policjantów, ratowników medycznych i służb drogowych.
Strażacy z Zabrodzia i Wyszkowa w akcji
Do zdarzenia zadysponowano:
- OSP Zabrodzie,
- dwa zastępy JRG PSP Wyszków,
- trzy patrole Policji Wyszków,
- Zespół Ratownictwa Medycznego,
- służbę drogową.
Tak duża liczba służb była związana zarówno z liczbą pojazdów, jak i charakterem miejsca zdarzenia.
Na drodze ekspresowej jednym z najważniejszych zadań ratowników jest bardzo szybkie zabezpieczenie miejsca kolizji. Samochody poruszają się tam z dużymi prędkościami, dlatego każde kolejne najechanie na zatrzymane pojazdy mogłoby doprowadzić do następnego, znacznie poważniejszego wypadku.
Wieczór Wszystkich Świętych i duży ruch
Do zdarzenia doszło wieczorem 1 listopada, gdy na drogach trwały powroty z cmentarzy i rodzinnych wyjazdów związanych z dniem Wszystkich Świętych.
W tym czasie na wielu trasach w regionie panował zwiększony ruch.
S8 należy do głównych ciągów komunikacyjnych łączących Warszawę z Wyszkowem i północno-wschodnią częścią kraju, dlatego nawet częściowe zablokowanie jezdni może szybko prowadzić do spowolnienia ruchu i tworzenia się zatorów.
Nie ma jednak informacji, które pozwalałyby łączyć zwiększone natężenie ruchu bezpośrednio z przyczyną niedzielnej kolizji.
Dokładny przebieg nie jest jeszcze znany
OSP Zabrodzie poinformowała o kolizji pięciu pojazdów, ale nie podała, w jaki sposób doszło do zdarzenia.
Nie wiadomo więc jeszcze, czy pierwszym elementem było gwałtowne hamowanie jednego z kierowców, niezachowanie odpowiedniego odstępu, zmiana pasa ruchu czy inna sytuacja.
Policjanci będą musieli ustalić kolejność kontaktu pomiędzy poszczególnymi samochodami.
W takich przypadkach znaczenie mają rozmieszczenie pojazdów po kolizji, zakres uszkodzeń, ślady na nawierzchni i relacje uczestników.
Pomocne mogą być również nagrania z kamer samochodowych.
Na miejscu był Zespół Ratownictwa Medycznego
Do Głuchów skierowany został także Zespół Ratownictwa Medycznego.
W opublikowanej relacji OSP Zabrodzie nie podano jednak, czy któraś z osób uczestniczących w kolizji odniosła obrażenia ani czy ktoś został przewieziony do szpitala.
Sama obecność karetki nie przesądza o hospitalizacji uczestników.
Dlatego do czasu pojawienia się informacji policji, pogotowia lub straży nie ma podstaw do podawania liczby osób poszkodowanych.
Nocna akcja na ekspresowej ósemce
Działania prowadzono już po zmroku.
Na trasie pracowały wozy strażackie, radiowozy i pojazdy służby drogowej. Oświetlenie awaryjne i sygnały pojazdów ratowniczych zabezpieczały miejsce kolizji przed nadjeżdżającymi samochodami.
Uszkodzone auta znajdowały się w obrębie jezdni, dlatego całkowite przywrócenie płynnego ruchu wymagało zakończenia policyjnych czynności oraz ich usunięcia.
W przypadku kolizji kilku samochodów uporządkowanie miejsca trwa dłużej niż przy pojedynczej stłuczce. Każdy pojazd musi zostać sprawdzony, a nawierzchnia oczyszczona z ewentualnych fragmentów karoserii, szkła i innych elementów.
Trzy godziny utrudnień
Według danych zarządcy drogi problemy trwały około trzech godzin.
Od chwili pojawienia się pierwszego komunikatu do pełnego zakończenia utrudnień kierowcy jadący w stronę Warszawy musieli liczyć się ze zwężeniem jezdni i spowolnieniem ruchu.
Dopiero po zakończeniu działań możliwe było ponowne udostępnienie całej szerokości trasy.
Policja ustali, kto doprowadził do kolizji
Najważniejszym zadaniem policjantów będzie teraz odtworzenie całego przebiegu zdarzenia.
Przy kolizji pięciu pojazdów odpowiedzialność nie zawsze da się określić natychmiast.
Możliwe jest bowiem, że doszło do kilku następujących po sobie zderzeń, a działania jednego kierowcy wpłynęły na reakcję kolejnych.
Dopiero analiza wszystkich zebranych materiałów pozwoli wskazać, co wydarzyło się na S8 w Głuchach.

