Nowe, szokujące ustalenia prokuratury po groźnym wypadku kolejowym na stacji Warszawa Powiśle. Śledczy ujawnili, że operator drezyny, którego maszyna zderzyła się z pociągiem Kolei Mazowieckich, był pod wpływem alkoholu. W organizmie mężczyzny stwierdzono ponad promil alkoholu, a dodatkowo był już wcześniej karany za jazdę po alkoholu. Prokuratura postawiła zarzuty dwóm osobom i zabezpieczyła ich majątek.
Do dramatycznego zdarzenia doszło 1 maja 2026 roku we wczesnych godzinach porannych na stacji PKP Warszawa Powiśle. Pociąg Kolei Mazowieckich uderzył w ramię dźwigu zamontowanego na drezynie technicznej stojącej na sąsiednim torze. Siła uderzenia była ogromna – doszło do rozerwania poszycia pociągu oraz oderwania części konstrukcji dźwigu.
W chwili wypadku w składzie Kolei Mazowieckich znajdowało się 27 pasażerów, maszynista oraz kierownik pociągu. Na drezynie przebywał operator maszyny. Jak podkreśla prokuratura, sytuacja mogła zakończyć się katastrofą o tragicznych skutkach.
Ramię dźwigu znalazło się nad czynnym torem
Ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście Północ wynika, że operator drezyny Grzegorz T. postanowił sprawdzić działanie dźwigu podczas prowadzonych prac remontowych. W tym celu wychylił ramię urządzenia nad tor nr 2 – tor, po którym właśnie poruszał się pociąg Kolei Mazowieckich.
Śledczy ustalili również, że kierownik robót Leszek Ch. nie poinformował wcześniej o charakterze prowadzonych prac oraz zajęciu sąsiedniego toru. W efekcie rozpędzony pociąg najechał na wysunięte ramię dźwigu.
Operator był pijany i wcześniej karany
Najbardziej bulwersujące okazały się jednak wyniki badania trzeźwości operatora drezyny. Alkomat wykazał u Grzegorza T. 0,57 mg/dm³ alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada ponad 1 promilowi alkoholu we krwi.
Jak przekazała prokuratura, mężczyzna był już wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości. Wyrok w tej sprawie zapadł w 2016 roku przed Sądem Rejonowym w Siedlcach.
Zarzuty i zabezpieczenie majątku
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu wielkich rozmiarów.
Dodatkowo Grzegorz T. odpowie za prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu w warunkach recydywy.
Podejrzani nie przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec nich dozór policyjny oraz zawieszenie w wykonywaniu obowiązków zawodowych.
Ze względu na ogromne straty materialne – przekraczające milion złotych – śledczy zdecydowali również o zabezpieczeniu majątkowym na nieruchomościach należących do podejrzanych.
Śledztwo trwa
Prokuratura zapowiada dalsze intensywne czynności. Śledczy mają przeanalizować nagrania komunikacji radiowej pomiędzy uczestnikami zdarzenia a dyżurnymi ruchu. Planowane są także badania sądowo-psychiatryczne oraz dokładne wyliczenie strat.
Za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym podejrzanym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie, ponieważ do zdarzenia doszło w centrum Warszawy, na jednej z najbardziej uczęszczanych linii kolejowych aglomeracji. Wielu ekspertów podkreśla, że tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, iż nie doszło do tragedii z udziałem pasażerów.
zdjęcie Koleje Mazowieckie
Komunikat Prokuratury
Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ prowadzi postępowanie dotyczące zderzenia pociągu Kolei Mazowieckich z ramieniem dźwigu drezyny, co skutkowało rozerwaniem poszycia pociągu oraz oderwaniem części dźwigu drezyny. W pociągu Kolei Mazowieckich znajdowało się dwudziestu siedmiu pasażerów, maszynista, i kierownik pociągu. W drezynie znajdował się maszynista/operator dźwigu. W chwili wypadku drezyna stała na torze nr 1 w związku z wykonywanymi pracami remontowymi. Do zdarzenia 1 maja 2026 r. we wczesnych godzinach porannych na stacji PKP Warszawa Powiśle.
Kierujący drezyną Grzegorz T. chciał sprawdzić, czy dźwig stojący na torze nr 1 funkcjonuje prawidłowo. W tym celu wychylił dźwig tak, że jego ramię znajdowało się nad torem nr 2, zaś kierujący robotami Leszek Ch. nie poinformował wcześniej o charakterze wykonywanych prac związanych z zajęciem toru nr 2, po którym poruszał się pociąg Kolei Mazowieckich, który najechał na ramię dźwigu.
Jak ustalono, Grzegorz T. kierujący wcześniej drezyną WM15002 na szlaku kolejowym pomiędzy stacjami Warszawa – Wschodnia i Warszawa – Powiśle znajdował się pod wpływem alkoholu, badanie alkomatem wykazało 0,57 mg/dm 3 w wydychanym powietrzu. Wcześniej był on prawomocnie skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Siedlcach z 17 listopada 2016 r. za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, tj. o czyn z art. 178a § 1 k.k.
Zarówno kierownik prac Leszek Ch jak i kierujący drezyną Grzegorz T. usłyszeli zarzuty sprowadzenia umyślnego wspólnie i w porozumieniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym w postaci ruchu kolejowego zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób, jak i mieniu w wielkich rozmiarach. Nadto Grzegorz T. usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym pod wpływem alkoholu, będąc uprzednio skazanym.
Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i złożyli obszerne wyjaśnienia. Prokurator wobec podejrzanych zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zawieszenie ich w wykonywaniu zawodu. Z uwagi na wysokość szkody wynikającej ze zniszczenia zespołu trakcyjnego i drezyny, przekraczającej łącznie milion złotych, Prokurator wydał postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym na hipotekach wszystkich nieruchomości będących własnością podejrzanych.
Na dalszym etapie śledztwa konieczne będzie przeprowadzenie min. badań sądowo–psychiatrycznych, ustalenie dokładnej wysokości szkody oraz dokonanie analizy nagrań z komunikacji radiowej pojazdów szynowych biorących udział w zdarzeniu objętym śledztwem z dyżurnymi ruchu.
Podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie
Prokurator Piotr Antoni Skiba
Więcej wiadomości z Mazowsza
Tragiczny wypadek w Małocicach. Renault uderzyło w drzewo, 29-letni kierowca zginął na miejscu
Przekroczył dopuszczalną prędkość, miał też cofnięte uprawnienia, został zatrzymany przez patrol ruchu drogowego
Policjanci zabezpieczyli 345 kg krajanki tytoniowej
Stracił prawo jazdy tego samego dnia, w którym je zdobył
Niebezpieczną jazdę przerwali policjanci. 15-latek pędził hulajnogą elektryczną 61 km/h
Zakłócił pracę medyków, uderzył ratownika i znieważył policjantów
Kilka razy kierował pojazdem po alkoholu i mimo dwóch dożywotnich zakazów. Został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące
Narkotyki ukryte pod starą obudową telewizora. 22-latek wpadł w ręce płońskich kryminalnych
Ukradł samochód i pijany ruszył w trasę. Wpadł w ręce policjantów
Seryjny złodziej w rękach policjantów. Został objęty dozorem
Auto wypadło z drogi i uderzyło w ogrodzenie posesji. Kierowca trafił do szpitala
Uderzył skodą w drzewo – 21-latek trafił do szpitala
Seria niebezpiecznych zdarzeń na płockich drogach. Policjanci ponownie apelują o ostrożność
Policjant Oddziału Prewencji Policji w Płocku w czasie wolnym od służby udzielał pomocy uczestnikom wypadku

