Trwa intensywne śledztwo po dramatycznej śmierci niespełna dwuletniego chłopca, który zginął na terenie prywatnego żłobka w podwarszawskich Ząbkach. Prokuratura ujawniła wstępne wyniki sekcji zwłok dziecka oraz przekazała nowe informacje dotyczące sytuacji opiekunek sprawujących pieczę nad maluchem w chwili tragedii. Śledczy badają, czy w placówce doszło do rażących zaniedbań, które mogły doprowadzić do śmierci dziecka. Prokuratura potwierdziła, że dwie opiekunki sprawujące pieczę nad dziećmi w chwili tragedii usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Śledczy ujawnili również szczegóły przesłuchań kobiet oraz zastosowane wobec nich środki zapobiegawcze.
Do tragedii doszło w środę, 20 maja 2026 roku, na terenie żłobka przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach. Według ustaleń śledczych chłopiec miał oddalić się z terenu placówki przez niedomkniętą furtkę, a następnie wejść na sąsiednią posesję, gdzie znajdowało się oczko wodne. Dziecko zostało odnalezione w wodzie. Mimo błyskawicznej interwencji służb ratunkowych i długotrwałej reanimacji życia chłopca nie udało się uratować.

Sekcja zwłok potwierdziła utonięcie
Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka było utonięcie. Biegli nie ujawnili obrażeń świadczących o udziale osób trzecich. Śledztwo nadal jednak trwa i obejmuje szczegółową analizę organizacji opieki w placówce, zabezpieczenia terenu oraz przebiegu wydarzeń poprzedzających tragedię.
Opiekunki z zarzutami
Jak poinformował prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, w piątek obie kobiety usłyszały zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka z artykułu 155 Kodeksu karnego.
Po przedstawieniu zarzutów opiekunki zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych. Jedna z kobiet przyznała się do winy i złożyła krótkie wyjaśnienia. Druga odmówiła odpowiedzi na pytania śledczych, w tym również na pytanie dotyczące przyznania się do winy.
Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec obu kobiet wolnościowych środków zapobiegawczych. Podejrzane zostały objęte dozorem policji i mają obowiązek stawiania się trzy razy w tygodniu w jednostce policji. Dodatkowo otrzymały zakaz kontaktowania się ze świadkami oraz między sobą.
Kontrola ministerstwa i analiza procedur
Po tragedii do placówki skierowano również kontrolę z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz służb odpowiedzialnych za nadzór nad funkcjonowaniem żłobków. Kontrolerzy sprawdzają m.in. zabezpieczenie obiektu, organizację opieki nad dziećmi, liczbę opiekunów przypadających na podopiecznych oraz obowiązujące procedury bezpieczeństwa.
Śledczy zabezpieczyli monitoring, dokumentację placówki oraz przesłuchują kolejnych świadków. Analizowane są również zapisy dotyczące wcześniejszych kontroli i funkcjonowania żłobka.
Tragedia wywołała ogólnopolską dyskusję
Sprawa z Ząbek poruszyła opinię publiczną w całym kraju i wywołała szeroką debatę o bezpieczeństwie najmłodszych dzieci w placówkach opiekuńczych. Eksperci podkreślają, że dzieci w wieku żłobkowym wymagają stałego, bezpośredniego nadzoru, a nawet chwilowa utrata kontroli może doprowadzić do nieodwracalnej tragedii.
Za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zapowiada dalsze czynności procesowe i nie wyklucza kolejnych decyzji w sprawie wraz z postępem śledztwa.
zdjęcia OSP w Ząbkach
Komunikat Prokuratury
Prokuratura Rejonowa w Wołominie prowadzi śledztwo w sprawie zgonu chłopca, do którego doszło w placówce opiekuńczej w Ząbkach w dniu 20 maja 2026 r.
W godzinach popołudniowych ciało chłopca zostało ujawnione w oczku wodnym na terenie posesji, na której działa placówka opiekuńcza. Po wyłowieniu ciała z wody od razu podjęto reanimację i zgłoszono zdarzenie pod numerem alarmowym. Reanimację przejęli policjanci, którzy przybyli na miejsce, a potem ratownicy medyczni. Mimo akcji ratowniczej dziecko zmarło.
Na miejscu przeprowadzono oględziny zwłok oraz miejsca ich ujawnienia. Oględziny zwłok nie ujawniły obrażeń mogących mieć związek ze zgonem.
20 maja 2026 r. w godzinach wieczornych zatrzymano dwie kobiety (w wieku 48 i 53 lat) pod opieką których dzieci przebywały.
Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca, czyli w sprawie czynu z art. 155 k.k. Czyn ten zagrożony jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Na 21 maja 2026 r. zaplanowano sekcję zwłok chłopca. Trwają czynności procesowe, przesłuchiwani są świadkowie, zabezpieczana jest dokumentacja dotycząca funkcjonowania placówki, spełnienia wszystkich wymagań dotyczących bezpieczeństwa przebywających w niej dzieci. Od tych ustaleń zależna jest decyzja co do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów wobec kogokolwiek.
W odniesieniu do zatrzymanych kobiet nie zapadła jeszcze decyzja o wydaniu postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Ich zatrzymanie może trwać do 48 godzin i ma ono na celu wyeliminowanie możliwości jakiegokolwiek bezprawnego wpływu na bieg postępowania. W tym czasie prokurator i Policja wykonają wszystkie dostępne czynności, które pozwolą na jednoznaczną ocenę czy jest podstawa do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów którejkolwiek z kobiet. Jeżeli nie będzie podstawy do wydania postanowieniu zarzutów to zostaną one przesłuchane w charakterze świadka i zwolnione.
prokurator Karolina Staros
Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej
Warszawa-Praga w Warszawie
Więcej wiadomości z Mazowsza
Areszt za rozbój. 46-latek okradł lokal gastronomiczny i groził właścicielowi
Kierował BMW pomimo sądowego zakazu i cofniętych uprawnień. 23‑latek w trybie przyspieszonym usłyszał wyrok
Kieszonkowcy nie robią hałasu. Wystarczy chwila nieuwagi
Wypadek na drodze krajowej K 12 w Małęczynie – cztery osoby ranne
Przemoc i wybite szyby. 43-latek usłyszał dwa zarzuty i został objęty policyjnym dozorem
Ukradł rower sprzed kościoła. Zatrzymali go kryminalni
Ważna prośba, szybka reakcja i pomoc policjantów
„Pani pieniądze są zagrożone” – 31-latka przekazała oszustom 60 tys. zł
Pijany spowodował kolizję i chciał uciec, a w aucie wiózł poszukiwaną pasażerkę
Sprawca uszkodzenia samochodu w centrum Warszawy tymczasowo aresztowany
Nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Ucieczkę zakończył na poboczu.
Pracowity dzień strażaków z OSP Myszadła. Powalone drzewa na budynki, drogę i linię energetyczną
Groźne zderzenie na DW632 w Kołozębiu. Bus z ośmioma osobami wypadł do rowu
Silny wiatr uderzył w powiat nowodworski. Strażacy od rana walczyli z powalonymi drzewami i zagrożeniami przy domach

