Wszystko zaczęło się od przekroczenia prędkości. Zatrzymany do kontroli drogowej 39-latek miał jednak o wiele więcej ,,za uszami’’ . Był pijany, nie miał prawa jazdy i jechał Mercedesem z tablicami przełożonymi z Opla, bez wymaganego ubezpieczenia OC oraz badań technicznych pojazdu. Grozi mu nawet do 5 lat więzienia.
5 listopada około godziny 9:20 wyszkowscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej 39-letniego kierującego Mercedesem, który jadąc przez Leszczydół Nowiny ( gm. Wyszków), zlekceważył obowiązujące ograniczenia prędkości.
Podczas kontroli szybko wyszło na jaw, że wykroczenie drogowe to dopiero początek problemów kierowcy. 39-latek nie ma prawa jazdy, a badanie stanu trzeźwości wykazało, że wsiadł za kierownicę pomimo, że wcześniej spożywał alkohol.
To jednak nie koniec kłopotów mężczyzny. Funkcjonariusze ustalili, że samochód którym się porusza ma założone tablice rejestracyjne pochodzące z innego pojazdu. Okazało się również, że pojazd nie był zarejestrowany i nie posiadał polisy OC, co oznaczało, że nie powinien w ogóle poruszać się po drogach.
39-latek nie zdawał sobie sprawy, że zamontowanie tablic z innego pojazdu jest przestępstwem, za które grozi nawet kara więzienia.
Teraz 39-latek odpowie nie tylko za przekroczenie prędkości, ale także za: jazdę bez uprawnień, po użyciu alkoholu oraz za prowadzenie pojazdem niedopuszczonym do ruchu i bez ważnej polisy OC.
Poniesie także odpowiedzialność za przestępstwo związane z posługiwaniem się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego auta. Sprawą zajmie się sąd. Grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka

