środa, 4 listopada 2026
Dla firm
Mazowsze na sygnale

Tragedia w leśniczówce pod Przasnyszem. Prokuratura umorzyła śledztwo po śmierci mężczyzny

·
Brutalne pobicie na placu zabaw w Wyszkowie. Trzech podejrzanych, złamane żebra i ponad 10 kg klefedronu w tle

Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu zakończyła śledztwo dotyczące tragicznego pożaru w miejscowości Jarzyny Kierz. Do zdarzenia doszło 1 stycznia 2026 roku na terenie leśniczówki. Ciężko poparzony mężczyzna został przewieziony do szpitala, jednak mimo udzielonej pomocy zmarł. Z opinii biegłego wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było użycie podczas rozpalania kotła aerozolu zawierającego substancje palne. Prokuratura umorzyła postępowanie.

Dramat rozegrał się w Nowy Rok, około południa.

Służby otrzymały zgłoszenie dotyczące wybuchu pieca na terenie leśniczówki w miejscowości Jarzyny Kierz.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu.

Do zdarzenia doszło między godz. 11 a 12

W toku postępowania ustalono, że do wybuchu doszło pomiędzy godz. 11.00 a 12.00.

W tym czasie P.Ć. przebywał sam w leśniczówce.

N.D. wyszła z psami na spacer.

Kiedy wróciła, zauważyła dym wydobywający się z komina. Drzwi wejściowe do budynku były otwarte, a w pomieszczeniach panowało zadymienie.

Mężczyzna leżał w sypialni

W sypialni na łóżku znajdował się P.Ć.

Był przytomny, ale oszołomiony.

Z pomocą partnerki przeszedł do sąsiedniej posesji, gdzie podjęto próbę uzyskania pomocy i wezwania służb ratunkowych.

Mężczyzna przekazał, że chciał rozpalić w piecu, ale nie pamiętał szczegółów zdarzenia.

Rozległe poparzenia

P.Ć. doznał licznych obrażeń.

Miał rozległe poparzenia ciała i został przewieziony do szpitala.

Pomimo intensywnego leczenia i udzielonej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować.

Prokuratura zleciła szczegółowe oględziny

Po zdarzeniu na miejscu wykonano czynności procesowe.

Przeprowadzono oględziny leśniczówki, a następnie kolejne oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa.

W piwnicy, w kotłowni, znajdował się piec na paliwo stałe.

Ślady po pożarze stwierdzono nie tylko w kotłowni, ale również w kancelarii leśniczego, kuchni i sypialni.

Kluczowa opinia biegłego

Najważniejszym elementem śledztwa była opinia biegłego z zakresu pożarnictwa.

Według jego ustaleń najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było użycie podczas rozpalania kotła aerozolu zawierającego substancje palne.

Wewnątrz paleniska miała powstać mieszanina palna, która gwałtownie się zapaliła.

Płomień wydostał się z paleniska

Jak wynika z opinii biegłego, gwałtowny zapłon spowodował wydostanie się płomienia na zewnątrz kotła.

Ogień miał następnie objąć odzież osoby obsługującej urządzenie.

Biegły wskazał, że zdarzenie było skutkiem nieprawidłowej eksploatacji kotła i nieostrożności osoby, która go obsługiwała.

Śmierć po ciężkich oparzeniach

Prokuratura dysponowała również opinią lekarza patomorfologa.

Z dokumentu wynika, że P.Ć. zmarł wskutek niewydolności wielu narządów.

Stan ten rozwinął się jako następstwo rozległych oparzeń termicznych ciała oraz oparzeń dróg oddechowych.

To właśnie ciężkość obrażeń pożarowych doprowadziła ostatecznie do śmierci mężczyzny.

Śledztwo zostało umorzone

Po zgromadzeniu materiału dowodowego, przeprowadzeniu oględzin i uzyskaniu opinii specjalistów Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu zakończyła postępowanie.

Śledztwo zostało umorzone.

Z komunikatu prokuratury wynika, że w toku postępowania nie ustalono okoliczności wskazujących na działanie osoby trzeciej.

Kluczowe dla oceny zdarzenia były ustalenia biegłego dotyczące sposobu rozpalania kotła oraz mechanizmu gwałtownego zapłonu.

Tragiczny początek roku

Do dramatu doszło pierwszego dnia 2026 roku.

To, co miało być zwykłym rozpaleniem w piecu, zakończyło się gwałtownym zapłonem, pożarem i ciężkimi obrażeniami.

Mężczyzna zdołał jeszcze opuścić pomieszczenie przy pomocy partnerki i dotrzeć do sąsiedniej posesji, jednak jego obrażenia okazały się zbyt poważne.

Prokuratura: przyczyną nieostrożność przy obsłudze kotła

Wnioski z postępowania są jednoznaczne co do mechanizmu zdarzenia.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem był gwałtowny zapłon substancji palnych znajdujących się w aerozolu użytym podczas rozpalania pieca.

Ogień wydostał się poza palenisko i doprowadził do zapalenia odzieży.

Śledczy nie wskazali innych czynników, które miałyby doprowadzić do tragedii.

Komunikat Prokuratury

Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu umorzyła śledztwo w sprawie pożaru w miejscowości Jarzyny Kierz, w wyniku którego zmarł P.Ć.

Przypominamy, że do zdarzenia doszło 1 stycznia 2026r. około południa. Na miejsce zostali wezwani funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu. Zgłoszenie dotyczyło wybuchu pieca na terenie leśniczówki.

Ustalono, że do wybuchu doszło pomiędzy godz. 11.00 a 12.00. W tym czasie P.Ć. przebywał sam w leśniczówce. N.D. wyszła z psami na spacer. Po powrocie zauważyła ulatniający się dym z komina, drzwi wejściowe były otwarte, w pomieszczeniach panowało zadymienie. W sypialni na łóżku leżał P.Ć. Ze wsparciem partnerki poszedł do sąsiedniej posesji w celu uzyskania pomocy i wezwania służb ratunkowych. Mężczyzna był oszołomiony. Powiedział, że chciał rozpalić w piecu i nie pamiętał szczegółów zdarzenia. Z licznymi obrażeniami ciała w postaci poparzeń został zabrany do szpitala. Pomimo udzielenia mu pomocy medycznej P.Ć. zmarł.

Na miejscu zdarzenia przeprowadzono czynności procesowe, m.in. oględziny miejsca zdarzenia, następnie oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. W piwnicy w kotłowni zamontowany był piec na paliwo stałe. W kancelarii leśniczego, kuchni, sypialni oraz kotłowni stwierdzono ślady po pożarze.

Biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, że najbardziej prawdopodobną przyczyną powstania pożaru było zastosowanie podczas rozpalania kotła aerozolu zawierającego substancje palne. Skutkiem ich użycia był gwałtowny zapłon powstałej wewnątrz paleniska mieszaniny palnej. Płomień wydostał się na zewnątrz i doprowadził do zapalenia się odzieży osoby obsługującej kocioł. Przedmiotowe zdarzenie zostało spowodowane w wyniku nieprawidłowej eksploatacji i nieostrożności osoby obsługującej kocioł.

Z opinii lekarza patomorfologa wynika, że do śmierci P.Ć. doszło na skutek niewydolności wielu narządów ciała, która rozwinęła się z powodu rozległych oparzeń termicznych ciała oraz oparzeń dróg oddechowych.

 

Elżbieta Edyta Łukasiewicz
Rzecznik Prokuratury Okręgowej
w Ostrołęce

Mieszkasz w powiecie wołomińskim?Dołącz do grupy mieszkańców Życie Powiatu na Facebooku: alerty o utrudnieniach i wyłączeniach prądu, pytania do sąsiadów, polecenia fachowców, zgubione i znalezione. Dołącz do grupy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *