Niedziela, 8 listopada 2026
Dla firm
Kobyłka

Zawsze zaczyna się od marzeń

· aktualizacja 4 maja, 18:31 ·

O zmianach kadrowych w Urzędzie Miasta Kobyłka i marzeniach związanych z rozwojem sportu z burmistrzem Robertem Roguskim rozmawia Teresa Urbanowska.

– Nie milkną echa podjętej przez Pana w połowie czerwca decyzji o zmianie na stanowisku wiceburmistrza. Co chwila docierają do nas nowe wersje wydarzeń związanych z odwołaniem ze stanowiska wiceburmistrza Pana Mariusza Stefaniaka. Jakie jest uzasadnienie tej decyzji?

– Burmistrz powołuje i odwołuje urzędników, między innymi swojego zastępcę i sekretarza. Podjąłem decyzję o wprowadzeniu takich zmian. Głównym powodem podjęcia takiej decyzji była informacja jaką przekazał mi mój wieloletni zastępca odnośnie prywatnych planów, które nie pozwalają na łączenie z funkcją wiceburmistrza. Po długiej rozmowie i analizie sytuacji doszliśmy wspólnie do wniosku, że konieczne jest dokonanie takiej zmiany. Doceniając fachowość burmistrza Stefaniaka, dziękowałem mu za ponad 4 lata pracy w samorządzie Miasta Kobyłka. Mam też nadzieję, że ta nasza współpraca na tym się nie zakończy.

– Jakie zmiany w związku z tym odwołaniem nastąpiły?

– W związku z nową sytuacją z dniem 1 lipca na stanowisko wiceburmistrza został powołany dotychczasowy sekretarz – Piotr Grubek. Pani Karina Jaźwińska awansowała na funkcję sekretarza. Szefową Wydziału Edukacji Kultury, Sportu i Spraw Społecznych mianowałem pracownika tego wydziału Panią Monikę Kusiak. Jak widać, wszystkie zmiany dokonane zostały wewnątrz struktur urzędu.

– Z tego co się orientuję realizowany przez Wołomin i Kobyłkę projekt Funduszu Spójności (budowa kanalizacji) jest w końcowym etapie rozliczenia. Czy odejście burmistrza Stefaniaka nie spowoduje zagrożenia dla pomyślnego rozliczenia tego projektu?

– Myślę, że nie ma takiego zagrożenia. Raporty końcowe mamy już za sobą. Zostały one przyjęte przez Narodowy Fundusz Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Komisję Europejską. Jesteśmy po audytach, które pomyślnie oceniły realizację projektu. Pan Wojciech Jankowski, który od początku pracuje w PWiK w Wołominie przy tym projekcie czuwa nad całością rozliczeń i raczej nie przewiduję tu jakichś niespodzianek.

– Przed obiektem sportowym przy ul. Napoleona duże plansze prezentują nowy obiekt. To marzenie władz samorządowych Kobyłki, czy realna przyszłość?

– Wszystko zaczyna się od marzeń. W tym przypadku mogę powiedzieć, że jest to realna przyszłość sportu w Kobyłce a zarazem duże wyzwanie, które podejmuje samorząd Kobyłki. 30 czerwca zakończona została budowa pełnowymiarowego boiska z oświetleniem. W tym też dniu, chyba po raz pierwszy na terenie Powiatu Wołomińskiego, Międzynarodowa Federacja Piłkarska FIFA dokonała odbioru nawierzchni piłkarskiego boiska, przyznając Kobyłce specjalny certyfikat ?FIFA QUALITY CONCEPT FOR FOOTBALL TURF – 2 STAR?.

– Co to oznacza?

– Certyfikat ten oznacza, że na boisku tym mogą się odbywać oficjalnie treningi drużyn z najwyższego poziomu rozgrywek piłkarskich. Być może będziemy mogli zobaczyć w Kobyłce trenujących piłkarzy Legii albo Polonii Warszawa.

– Czy to oznacza, że drużyny, które będą grały na EURO 2012, również?

– Obiekty na EURO 2012 były wyznaczane wcześniej. Natomiast tak dużej imprezie towarzyszy przeważnie wiele innych wydarzeń i na te imprezy towarzyszące właśnie liczymy. W życiu nigdy nic nie wiadomo i kto wie…

Moim marzeniem, jako zwykłego Roberta Roguskiego i jako Burmistrza Kobyłki jest zobaczyć choćby na jednym treningu w Kobyłce reprezentację Anglii.

– A to marzenie, od którego zaczęliśmy ten wątek rozmowy czyli prezentowane plansze przed obiektem sportowym…

– Są bardzo realne do spełnienia. Mamy przygotowany projekt. Jest działka, na której ma powstać budynek z zapleczem czyli: sala treningowa, szatnie, prysznice, mała sala konferencyjna, pomieszczenia dla trenerów i sędziów, być może mała gastronomia. Planujemy jego realizację w ciągu 2 lat. Próbujemy dopiąć montaż finansowy tego przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę i boiska i mające powstać zaplecze widzimy w Kobyłce konieczność powołania Ośrodka Sportu i Rekreacji, który będzie zawiadywał całą tą infrastrukturą.

Mieszkasz w powiecie wołomińskim?Dołącz do grupy mieszkańców Życie Powiatu na Facebooku: alerty o utrudnieniach i wyłączeniach prądu, pytania do sąsiadów, polecenia fachowców, zgubione i znalezione. Dołącz do grupy
Kobyłka na co dzień: komunikaty urzędu, apteki czynne teraz, PSZOK, wywóz śmieci, autobusy i lokalne firmy – centrum gminy Kobyłka →

4 komentarze

  1. Wywiad ciekawy,brawo p.burmistrzu ,każdy człowiek nawet nie będący na stanowisku ma swoje marzenia.Odwołanie p.Stefaniaka chyba nie jest takie prozaiczne,jak tu jest napisane,ale czas pokaże.Różne opinie krążą w okolicy na ten temat.Nowe powołania jak powołania okaże się w praniu,p.Jaźwińska wygląda na osobę operatywną natomiast p.Grubek jest doświadczonym
    samorządowcem.Zresztą w tym roku było trochę zmian kadrowych w mieście.”Najlepszym” nabytkiem jest p.Głębicka dyrektorka MOK,kto miał to szczęście z nią trochę popracowac jak my, to przeciera oczy ze zdumienia,że odpowiada ona za kulturę w mieście.Na wstępie urzędowania pozbyła się sekcji które miały ugruntowaną pozycję wśród dzieci i młodzieży w Kobyłce.Gdy tylko objęła stołek zaczęła prywatne śledztwo skierowane przeciwko poprzednikowi ,może ma jego kompleks,my również byliśmy przepytywani (nie wiemy czy za zgodą i wiedzą Pana
    p.burmistrzu) i trwa to chyba do tej pory.Pracowników traktuje jak potencjalnych przestępców ,bo pracowali z
    poprzednikiem.Wrzaski na pracowników były i chyba są na porządku dziennym,ale przecież ta pani jest bardzo emocjonalna no i jest dyrektorem.Instruktor czy pracownik cóż to za figura można się wydzierac.A na to wszystko patrzy przewodnicząca komisji
    kultury,która niedawno zaczęła pracowac w MOK i jaka jest jej reakcja – żadna.Marzenia marzeniami p.burmistrzu,ale czasami warto zejśc na ziemię porozmawiac z instruktorami czy pracownikami,a nie tylko opierac się na urzędowych sprawozdaniach.Też chcielibyśmy zobaczyc reprezentację Anglii trenujących na obiekcie MKS Wicher Kobyłka ,bo przez te lata pracy w Kobyłce bardzo lubimy to miasto.

  2. jedni sie nadaja do kierowania ludźmi, inni- jak widać- nie…może burmistrz,chcąc ratowac swoj mocno nadwątlony wizerunek przestanie w końcu być marionetka w reku operatywnych acz mało kompetentnych pań i faktycznie zejdzie do ludzi.Najwyższy czas

  3. Cóż,autorytet trzeba sobie wypracować, nie wymuszać, bo to na ogół kończy się fiaskiem.

Komentarze pod tym artykułem są zamknięte.