Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zakończyła śledztwo w sprawie śmierci 37-letniego Michała P., mieszkańca Łomży. Mężczyzna został odnaleziony martwy w głębokim rowie w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański, w pobliżu trasy Via Baltica. Z ustaleń śledczych wynika, że wcześniej miał zostać pozostawiony nocą przy drodze S61 na trasie Ostrów Mazowiecka – Łomża, bez okrycia wierzchniego i przy ujemnej temperaturze powietrza.
Sprawa ma swój finał w sądzie. 18 czerwca 2026 roku prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom i jednej kobiecie.
Śledczy zarzucają im popełnienie dwóch przestępstw. Pierwsze dotyczy narażenia Michała P. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć mężczyzny na skutek wychłodzenia organizmu. Drugie dotyczy nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Dramat rozpoczął się 23 stycznia 2026 roku. Tego dnia Michał P. wyszedł z domu i nie wrócił. Zaniepokojona rodzina zgłosiła jego zaginięcie. Poszukiwania prowadziła Komenda Miejska Policji w Łomży, między innymi z wykorzystaniem drona.
Po kilku dniach, 30 stycznia po południu, funkcjonariusze odnaleźli ciało mężczyzny w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański. Zwłoki znajdowały się w głębokim rowie w pobliżu trasy Via Baltica.
Na miejscu przeprowadzono oględziny, a ciało zabezpieczono do badań sekcyjnych. Jak przekazała prokuratura, sekcja zwłok wykonana przez lekarza patomorfologa nie wykazała obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Z opinii biegłego wynika, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu.
To właśnie okoliczności, w jakich 37-latek znalazł się nocą przy trasie S61, stały się kluczowe dla śledztwa. Według prokuratury Michał P. miał zostać pozostawiony przez inne osoby przy drodze, bez okrycia wierzchniego, w warunkach realnie zagrażających jego życiu. Temperatura powietrza była ujemna, a mężczyzna znajdował się w miejscu, w którym bez pomocy mógł nie mieć szans na bezpieczne przetrwanie.
Sprawa trafi teraz na wokandę. O winie i odpowiedzialności oskarżonych zdecyduje sąd.
Śmierć 37-latka to dramatyczne przypomnienie, że pozostawienie człowieka w stanie zagrożenia, szczególnie zimą, może mieć tragiczne konsekwencje. Ujemna temperatura, brak ciepłej odzieży, noc, odludny teren i brak szybkiej pomocy mogą w krótkim czasie doprowadzić do wychłodzenia organizmu, utraty przytomności i śmierci.
Służby od lat apelują, by nie pozostawać obojętnym wobec osób znajdujących się w sytuacji zagrożenia. Dotyczy to zwłaszcza osób leżących przy drodze, przebywających nocą poza zabudowaniami, nietrzeźwych, wychłodzonych, zdezorientowanych lub pozbawionych możliwości samodzielnego wezwania pomocy. W takich przypadkach szybki telefon pod numer alarmowy 112 może uratować życie.
Komunikat Prokuratury
W Prokuraturze Rejonowej w Ostrowi Mazowieckiej zakończyliśmy śledztwo dotyczące narażenia Michała P. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez pozostawienie go przez inne osoby w godzinach nocnych przy drodze S61 na trasie Ostrów Mazowiecka – Łomża, bez okrycia wierzchniego i przy ujemnej temperaturze powietrza. W wyniku tego doszło do zgonu mężczyzny. 18 czerwca 2026r. akt oskarżenia skierowaliśmy do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej.
Oskarżyliśmy dwóch mężczyzn i jedną kobietę o popełnienie dwóch przestępstw, tj. narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego skutkiem była śmierć Michała P. na skutek wychłodzenia [art. 160 §1 k.k. i art. 155 k.k. w zw. z art. 11 §2 k.k.] oraz nieudzielenie mu pomocy, gdy znajdował się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu [art. 162 §1 k.k.].
Przypominamy, że po południu 30 stycznia 2026 r. funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Łomży ujawnili zwłoki mężczyzny w rejonie miejscowości Sulęcin Włościański. Jak ustalono, był to Michał P., 37-letni mieszkaniec Łomży.
Mężczyzna wyszedł z domu 23 stycznia 2026 r. i nie wrócił. Rodzina zgłosiła jego zaginięcie. Poszukiwania prowadziła Komenda Miejska Policji w Łomży, m.in. z wykorzystaniem drona. Ciało odnaleziono w głębokim rowie w pobliżu trasy Via Baltica.
Na miejscu przeprowadzono oględziny, a zwłoki zabezpieczono do badań sekcyjnych. Sekcja zwłok wykonana przez lekarza patomorfologa nie wykazała obrażeń wskazujących na udział osób trzecich. Z opinii biegłego wynika, że przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu.
Elżbieta Edyta Łukasiewicz
Rzecznik Prokuratury Okręgowej
w Ostrołęce
Więcej wiadomości z Mazowsza
Zostawili go nocą przy trasie S61. 37-latek zmarł z wychłodzenia. Jest akt oskarżenia
Ford uderzył w drzewo, kierująca zginęła na miejscu. Policja apeluje do świadków
Pijany rowerzysta sprawcą kolizji drogowej
Niebezpieczny manewr motocyklisty doprowadził do groźnego zdarzenia. Kierowca jednośladu ukarany wysokim mandatem karnym
Blisko 130 kg krajanki tytoniowej zabezpieczone
Fałszywe prawo jazdy ujawnione podczas kontroli drogowej
Szybko zapomniał o swojej deklaracji
Ponad promil alkoholu i próba wręczenia 4 400 złotych łapówki – 57-latek w rękach policjantów
Tragiczny finał przejażdżki crossami. Nie żyje 18-latek.
19 wypadków na drogach Mazowsza w miniony weekend. 22 osoby ranne, 40 nietrzeźwych kierujących wyeliminowanych z ruchu
Zderzenie dwóch samochodów na skrzyżowaniu w Sokołowie Podlaskim
Wypadek na DK57 w miejscowości Głódki
Gdy alkohol za kierownicą przejmuje kontrolę – niebezpieczna jazda z 2 promilami zakończona kolizją
Zdarzenie z udziałem motocyklisty – apel o rozwagę i przestrzeganie przepisów

