Policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli 29-letniego kierującego toyotą, który jechał 125 km/h, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiące, a jego sprawa trafi do sądu. Policjanci przypominają – prędkość jest jedną z najczęstszych przyczyn zdarzeń drogowych.
W czwartek (9.01) funkcjonariusze garwolińskiego ruchu drogowego podczas służby z wykorzystaniem miernika prędkości w Woli Żelechowskiej zatrzymali do kontroli 29-letniego kierującego samochodem marki toyota. Mężczyzna jechał 125 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 50 km/h. Policjanci zatrzymali prawo jazdy 29-latka z powiatu łukowskiego i sporządzili dokumentację do skierowania wniosku o ukaranie do sądu.
Prędkość jest jedną z głównych przyczyn zdarzeń drogowych. Nieprzypadkowo w rejonach skrzyżowań, przejść dla pieszych czy innych miejscach, z których korzystają zarówno zmotoryzowani, jak i inni uczestnicy ruchu drogowego często wprowadzone są ograniczenia prędkości. Jednym z zadań policjantów ruchu drogowego jest kontrola przestrzegania przepisów w tych właśnie miejscach.
podkom. Małgorzata Pychner / KPP w Garwolinie
Więcej wiadomości z Mazowsza
Pożar autobusu miejskiego w Warszawie. Pojazd stanął w płomieniach, ogień uszkodził ekrany akustyczne
Kierowca „przewozu osób” z zarzutami za przestępstwo drogowe
Wykorzystali chwilę nieuwagi i ukradli 60 tysięcy złotych
Mieszkaniec Targówka stracił 100 tys. złotych!
Napastnik z tramwaju zatrzymany
Korupcyjny układ w spółce kolejowej rozbity
Dwa groźnie wyglądające poranne zdarzenia na drogach powiatu płońskiego. Policjanci apelują o ostrożność
Groźne zderzenie na ul. Młynarskiej w Sochaczewie. Osobówka uderzyła także w miejski autobus
Ukradł rower, teraz słono za to zapłaci
Podejrzany o oszustwo usłyszał zarzut. Teraz grozi mu do 8 lat więzienia
Podejrzewany o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej zatrzymany pod Warszawą
Rutyna za kierownicą mogła zakończyć się tragedią
Po alkoholu ruszyli w drogę – do domu musieli wrócić już pieszo
Pobił pasażera i usiadł spokojnie obok. Poznajesz napastnika? Zadzwoń!

