Hasło „pomagamy i chronimy” policjanci biorą sobie do serca nie tylko w relacjach z ludźmi, ale także w kontakcie z naturą. Ostatnio mundurowi z Młodzieszyna udowodnili to w dość nietypowych okolicznościach, ratując bobra, który – zupełnie nie zważając na przepisy i swoje bezpieczeństwo – postanowił przespacerować się środkiem jezdni.
Magazyn narkotyków na Puławskiej rozbity! 18 kg marihuany i kokaina warte miliony
Pożar w EC Żerań! Gęsty dym, ewakuacja pracowników i wielka akcja straży pożarnej
Podczas nocnego patrolu w gminie Brochów dzielnicowy wraz z kolegą zauważyli w blasku świateł nietypowego „pieszego”. Okazało się, że to sporych rozmiarów bóbr, który utknął na drodze. Taki gość na asfalcie to ogromne ryzyko – dla samego zwierzaka starcie z samochodem byłoby tragiczne, a dla kierowców nagłe hamowanie lub próba ominięcia przeszkody mogły skończyć się groźnym wypadkiem.
Policjanci natychmiast zabezpieczyli teren. Dzielnicowy, wykazując się dużą cierpliwością, w blasku policyjnej latarki, „odprowadził” gryzonia w bezpieczne zarośla. Dzięki temu bóbr mógł bez przeszkód kontynuować swoją wędrówkę w stronę Bzury, a nocna przygoda zakończyła się dla niego jedynie na strachu, a dla policjantów pamiątkowym filmem.
Przy okazji tej interwencji funkcjonariusze mają ważny apel: oczy dookoła głowy! Przejeżdżając przez lasy, pola czy łąki, zwracajcie szczególną uwagę na znak A-18b, czyli charakterystyczny trójkąt z żółtym tłem i sylwetką jelenia. To wyraźne ostrzeżenie, że wjeżdżacie na teren, gdzie dzicy mieszkańcy mogą nagle wyskoczyć prosto pod koła.
Należy również pamiętać, że wiele gatunków porusza się stadnie – pojawienie się jednego zwierzęcia może oznaczać obecność kolejnych w bezpośrednim sąsiedztwie drogi. Nadmierna prędkość często ogranicza możliwość szybkiej reakcji i bezpiecznego zatrzymania pojazdu.
Przypominamy, że w przypadku potrącenia zwierzęcia należy udzielić mu pomocy, np. dzwoniąc na numer alarmowy 112. Ranny mieszkaniec lasu pozostawiony na jezdni czy poboczu może nie mieć szans na przeżycie. Wykonanie jednego telefonu zajmuje kilkanaście sekund, a może uratować życie zwierzęciu.
Autor: st. asp. Agnieszka Dzik/RJ / Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Kupowali przez internet, stracili pieniądze. Uwaga na oszustwa zakupowe
Pięć wypadków i siedem osób rannych
29- latek zatrzymany po kradzieży roweru elektrycznego. Na posesji ukrywał kolejne skradzione jednoślady
Potrącenie rowerzysty na skrzyżowaniu
Uwierzyła w wysokie zyski z inwestycji. Straciła blisko 84 tysięcy złotych
Dramat na rozlewiskach Bugu w Kuligowie. Poszkodowany wydobyty z wody, ratownicy podjęli reanimację
1000 złotych mandatu dla ojca za jazdę 12-latka bez uprawnień
Przełom w sprawie rozboju i włamania. Karczewscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn i przejęli znaczne ilości narkotyków.
Kierował samochodem w stanie nietrzeźwości, posiadał sześć dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. 45-latek z zarzutami i dozorem policji
Młodzi policjanci nie zawahali się ani chwili
Nietrzeźwy kierowca próbował uciec po kolizji. Odnalazł go pies służbowy
Pięciu obywateli Gruzji trafiło do aresztu za rozbój
Finał niebezpiecznych rajdów w Internecie. Policjanci przerwali „live’a” nastolatka
Bestialstwo wobec bezbronnych szczeniąt. Ktoś obciął im uszy „na żywca”

