Piątek, 30 października 2026
Dla firm
Radzymin

Pożar domu w Radzyminie. Ogień objął cały dach, dwie osoby trafiły do szpitala

·
Pożar domu w Radzyminie. Ogień objął cały dach, dwie osoby trafiły do szpitala

Groźny pożar budynku mieszkalnego w Radzyminie. W piątek, 30 października, ogień objął dach dwupiętrowego murowanego domu. Kiedy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, płomienie wydostawały się już przez otwory okienne, a cały dach znajdował się w ogniu. Mieszkańcy – rodzice i syn – zdołali opuścić budynek jeszcze przed przyjazdem ratowników. W trakcie akcji 54-letnia kobieta i 33-letni mężczyzna zaczęli jednak źle się czuć. Oboje zostali przewiezieni do szpitala na obserwację.


Szczegółowy przebieg działań przekazał naszej redakcji kpt. mgr inż. Jan Sobków, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołominie.

Po dotarciu pierwszych zastępów sytuacja była już bardzo poważna.

Pożar domu w Radzyminie. Ogień objął cały dach, dwie osoby trafiły do szpitala

zdjęcie KP PSP w Wołominie / mł.ogn. Mateusz Górski

Cały dach stał w ogniu

Strażacy zastali dwupiętrowy, murowany budynek mieszkalny kryty blachą, którego dach był w całości objęty pożarem.

Płomienie wydostawały się przez otwory okienne w górnej części domu. Ogień rozwijał się w obrębie poddasza i konstrukcji dachowej, dlatego konieczne było równoczesne prowadzenie działań zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz obiektu.

W pierwszej fazie najważniejsze było upewnienie się, że w płonącym domu nikt nie pozostał.

Wszyscy mieszkańcy – rodzice i syn – opuścili budynek samodzielnie.

Początkowo żadna z tych osób nie zgłaszała potrzeby udzielenia pomocy medycznej.

Strażacy wynieśli dwie butle gazowe

Jednym z pierwszych działań było zabezpieczenie domu przed dodatkowymi zagrożeniami.

Strażacy odłączyli zasilanie elektryczne, a na miejsce dodatkowo wezwano pogotowie energetyczne.

Z wnętrza budynku wyniesiono również dwie butle gazowe.

W przypadku rozwiniętego pożaru obecność butli z gazem stanowi szczególne zagrożenie dla ratowników i osób znajdujących się w pobliżu. Ich szybkie usunięcie ogranicza ryzyko gwałtownego rozszczelnienia lub wybuchu pod wpływem wysokiej temperatury.

Dwa prądy wody przez okna

Po zabezpieczeniu miejsca rozpoczęło się intensywne natarcie na ogień.

Strażacy podali dwa prądy gaśnicze wody z zewnątrz, kierując je przez otwory okienne na płonące poddasze.

Jednocześnie zbudowano trzecią linię gaśniczą.

Rota strażaków wyposażonych w aparaty ochrony dróg oddechowych weszła do budynku i po klatce schodowej dotarła na strych.

To właśnie tam ratownicy zlokalizowali pożar i rozpoczęli jego bezpośrednie dogaszanie od środka.

Trudna akcja na poddaszu

Po opanowaniu głównego ogniska pożaru działania nie zakończyły się.

W konstrukcji dachowej i elementach poddasza mogły nadal znajdować się ukryte zarzewia ognia.

Strażacy rozpoczęli więc przelewanie pogorzeliska oraz niezbędne prace rozbiórkowe.

Część tych działań prowadzona była z wykorzystaniem podnośnika, a część bezpośrednio wewnątrz budynku.

Rozbierano elementy konstrukcji, aby dotrzeć do miejsc, w których mogła utrzymywać się wysoka temperatura lub żar.

Dwie osoby zaczęły źle się czuć

W trakcie prowadzenia akcji sytuacja mieszkańców się zmieniła.

Dwie osoby, które wcześniej samodzielnie opuściły dom i początkowo nie zgłaszały żadnych dolegliwości, zaczęły źle się czuć.

Policjanci obecni na miejscu wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.

Pomocy potrzebowali 54-letnia kobieta oraz 33-letni mężczyzna.

Po przebadaniu przez ratowników oboje zostali przewiezieni do szpitala na obserwację.

Nie ma informacji, aby ich stan zagrażał życiu.

Sześć zastępów straży w działaniach

Skala pożaru wymagała zaangażowania znacznych sił.

Do Radzymina zadysponowano:

  • trzy zastępy JRG PSP w Wołominie,
  • OSP Radzymin,
  • OSP Zawady,
  • OSP Słupno.

Na miejscu pracowali także ratownicy medyczni oraz policjanci.

Działania prowadzone były zarówno na zewnątrz budynku, jak i wewnątrz, przy silnym zadymieniu i wysokiej temperaturze.

Pożar ugaszony, potem dokładna kontrola budynku

Po ugaszeniu płomieni strażacy przystąpili do bardzo dokładnego sprawdzania całego obiektu.

Budynek został oddymiony, a pogorzelisko ponownie przelano wodą.

Ratownicy wykorzystali również dostępny sprzęt pomiarowy, aby upewnić się, że w konstrukcji nie pozostały ukryte źródła wysokiej temperatury i że wewnątrz nie występują niebezpieczne stężenia gazów.

Dopiero po zakończeniu tych czynności stwierdzono, że nie ma już zagrożenia.

Miejsce pożaru zostało następnie przekazane pisemnie, a działania straży pożarnej zakończono.

Ogień poważnie uszkodził górną część domu

Pożar objął przede wszystkim poddasze i konstrukcję dachową.

Skala działań – podawanie kilku prądów wody, praca strażaków wewnątrz domu oraz późniejsze rozbiórki konstrukcji – wskazuje na znaczne zniszczenia w górnej części budynku.

Dokładna wartość strat nie została jeszcze podana.

Nie ma również oficjalnej informacji dotyczącej tego, czy po pożarze dom będzie nadawał się do dalszego zamieszkania.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana

Na obecnym etapie nie przekazano informacji, co doprowadziło do pojawienia się ognia.

Przyczyna pożaru będzie mogła zostać określona dopiero po przeprowadzeniu odpowiednich czynności i oględzin.

Nie należy więc wiązać zdarzenia z instalacją elektryczną, ogrzewaniem, kominem czy innym źródłem bez potwierdzenia służb.

Najważniejsze jest to, że wszyscy mieszkańcy zdążyli wydostać się z domu przed przyjazdem straży.

Mimo ogromnego zagrożenia i rozwiniętego pożaru dachu nie doszło do ofiar śmiertelnych.

Radzymin na co dzień: komunikaty urzędu, apteki czynne teraz, PSZOK, wywóz śmieci, autobusy i lokalne firmy – centrum gminy Radzymin →

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *