Groźne zdarzenie drogowe w Strachówce w powiecie wołomińskim. W piątek, 30 października, samochód osobowy wypadł z drogi powiatowej i dachował poza jezdnią. Autem podróżował tylko kierowca. Mężczyzna zdołał samodzielnie wydostać się z rozbitego pojazdu jeszcze przed przyjazdem strażaków. Był przytomny i pozostawał w kontakcie, jednak znajdował się w silnym szoku po zdarzeniu. Po przebadaniu przez Zespół Ratownictwa Medycznego został przewieziony do szpitala w Wołominie.
Szczegółowy przebieg działań przekazał naszej redakcji kpt. mgr inż. Jan Sobków, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołominie.
Do zdarzenia doszło 30 października w Strachówce. Z informacji OSP Równe wynika, że druhowie zostali zadysponowani o godz. 11.43, a działania zakończyli około 13.10.
Czołowe zderzenie na DW634 w Duczkach. Dwóch kierowców rannych, obaj trafili do szpitala
Samochód znalazł się całkowicie poza drogą
Po przyjeździe strażacy zastali samochód osobowy, który po dachowaniu znajdował się w całości poza jezdnią.

zdjęcia Ochotnicza Straż Pożarna w Równem
Pojazd zatrzymał się na poboczu poza pasem drogowym. Zakres uszkodzeń i jego końcowe położenie wskazywały na poważne zdarzenie, jednak kierowca nie był uwięziony wewnątrz.
Jak przekazał kpt. Jan Sobków, mężczyzna samodzielnie opuścił samochód jeszcze przed przybyciem pierwszych zastępów.
Kierowca był przytomny, ale w szoku
Strażacy natychmiast objęli mężczyznę opieką.
Poszkodowany był przytomny i kontaktowy, nie stwierdzono u niego widocznych zewnętrznych obrażeń ciała. Ratownicy zwrócili jednak uwagę, że kierowca był wyraźnie wstrząśnięty tym, co się wydarzyło.
Po dachowaniu nawet brak widocznych ran nie oznacza, że nie doszło do obrażeń wewnętrznych lub urazów, które mogą ujawnić się dopiero po pewnym czasie.
Dlatego strażacy udzielili kierowcy kwalifikowanej pierwszej pomocy i monitorowali jego stan do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego.
ZRM zdecydował o przewiezieniu do szpitala
Po przebadaniu mężczyzny ratownicy medyczni zdecydowali o jego dalszej diagnostyce.
Kierowca został przewieziony do szpitala w Wołominie.
Nie ma informacji, aby jego stan bezpośrednio zagrażał życiu.
Hospitalizacja po tak poważnie wyglądającym zdarzeniu pozwala jednak wykluczyć urazy, których nie da się rozpoznać wyłącznie podczas badania na miejscu.
Na miejscu kilka zastępów i policja
Do Strachówki zadysponowano znaczne siły.
W działaniach uczestniczyli:
- OSP KSRG Równe,
- OSP Strachówka,
- JRG PSP Wołomin,
- zastęp Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie,
- policjanci z Jadowa,
- funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego KPP Wołomin,
- Zespół Ratownictwa Medycznego.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i udzielili pomocy kierowcy.
Pojazd po dachowaniu mocno uszkodzony
Przekazane fotografie pokazują samochód znajdujący się poza drogą, pośród przydrożnej roślinności.
Auto nosi wyraźne ślady dachowania. Uszkodzone są elementy nadwozia, a końcowe położenie pojazdu wskazuje, że samochód opuścił jezdnię przed zatrzymaniem się poza drogą.
Wokół pracowali strażacy i policjanci, zabezpieczając miejsce zdarzenia.
Na podstawie fotografii nie można jednak stwierdzić, z jaką prędkością poruszał się samochód ani dlaczego kierowca stracił nad nim kontrolę.
Policja będzie ustalała przyczynę
Na ten moment nie ma oficjalnej informacji, która pozwalałaby jednoznacznie wskazać przyczynę dachowania.
Nie wiadomo, czy znaczenie miała prędkość, warunki na drodze, gwałtowny manewr, stan nawierzchni czy inny czynnik.
Dokładne okoliczności będą mogły zostać ustalone na podstawie oględzin miejsca, śladów pozostawionych przez samochód, jego uszkodzeń oraz relacji kierowcy.
W dostępnych obecnie materiałach Policji Mazowieckiej nie pojawił się jeszcze osobny komunikat dotyczący tego zdarzenia.
Akcja trwała blisko półtorej godziny
Według OSP Równe zastęp wyjechał do zdarzenia o godz. 11.43.
Działania zakończyły się około godz. 13.10.
Po zabezpieczeniu miejsca, udzieleniu pomocy poszkodowanemu i przekazaniu go ratownikom medycznym strażacy mogli zakończyć akcję.
Dachowanie zawsze niesie duże ryzyko
Wypadnięcie samochodu z drogi i jego przewrócenie na dach należy do zdarzeń, które mogą prowadzić do poważnych obrażeń nawet wtedy, gdy na pierwszy rzut oka kierowca czuje się dobrze.
Podczas dachowania na ciało działają gwałtowne przeciążenia, a kierowca może uderzyć o elementy wnętrza pojazdu.
Dlatego po takim zdarzeniu szczególnie ważne jest dokładne badanie medyczne.
W przypadku kierowcy ze Strachówki decyzja o przewiezieniu go do szpitala pozwoliła na przeprowadzenie dalszej diagnostyki już w warunkach szpitalnych.

