Wtorek, 3 listopada 2026
Dla firm
2015

Edward M. Urbanowski: Prezydenta czas zmienić!

·

Jak nie wiadomo o co chodzi… to chodzi o pieniądze. Tym bardziej, jak stoją za tym bezkarni urzędnicy i funkcjonariusze państwowi! Potwierdzeniem tej tezy są szeroko opisywane w mediach postępowania egzekucyjne kilku komorników, na czele z tym najsłynniejszym, tym od ?ciągnika chłopa spod Mławy?. Przypomnę, ów komornik, by zarobić parę groszy, zajął zupełnie przypadkowej osobie ciągnik, szybko go sprzedał i wypłacił sobie należną prowizję, gdyż było to tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Dzisiaj się kaja, odkupuje ciągnik, a winą obciąża swojego pomagiera, zwanego ?asesorem komorniczym?.

I drugi przykład, z Bydgoszczy. Do bezrobotnej kobiety wychowującej dwójkę dzieci przyszedł komornik sądowy i powiedział, że zajmuje dziecięcy wózek! Kobiecie udało się go przekonać, że tenże wózek jest niezbędny dla jej dwuletniego dziecka. Komornik, w przypływie dobroci serca, dał jej kilka dni na to, aby mogła udowodnić, że wózek nie jest jej własnością. Kobieta ta jednak słusznie zwróciła uwagę, że sprawa z zajęciem wózka jest o tyle absurdalna, że dzieje się na mocy decyzji sądu… rodzinnego. Postanowił on bowiem o wykonalności egzekucji długu, jaki miała wobec byłego męża ? pijaka. Patologia ? to chyba zbyt delikatne słowo na określenie tej ? zgodnej z polskim prawem ? sytuacji!

W tych, i innych im podobnych zdarzeniach, występują ? niestety ? również inii ?bohaterowie?, o których media zazwyczaj milczą. Policjanci! Bez ich bowiem ?bezinteresownej? pomocy komornicy nie byliby w stanie zabrać przypadkowej osobie z podwórka ciągnika, samochodu czy… wyrzucić malucha z wózka. Dlaczego policja, zamiast sprawdzić prawo windykatora do zajęcia jakiegoś przedmiotu, musi bezmyślnie stanąć po jego stronie? Oto jak wyglądało zajęcie ciągnika pod Mławą: ?Na wezwanie egzekutora sądowego przyjechała laweta. Rolnik zastawił samochodem wyjazd z posesji. Wtedy komornik wezwał policję. Z pobliskiego posterunku przyjechał jeden funkcjonariusz. Rolnik próbował tłumaczyć, że traktor jest jego własnością, a nakaz jest na inną osobę. Policjant rozłożył ręce i powiedział, że komornik ma większe prawa niż policja. Tu rolnik zwątpił i ustąpił.?

I tu ma rację ?moja? kandydatka na urząd prezydenta RP gdy mówi: ?Jeśli obywatel nie jest w stanie zrozumieć prawa to znaczy że jest ono źle napisane. To katastrofa konstytucji, państwa, jeśli nasze prawa są kompletnie niejasne, pisane na kolanie, bez przemyślenia i wbrew społeczeństwu, zależą od interpretacji i pojętności urzędnika. Obecne prawo jest zbitką przepisów jeszcze po poprzednich systemach politycznych, ciągle uniemożliwia obywatelom rozwój i hamuje dobre bezpieczne życie. Chcę to zmienić, powołując przy prezydencie komisję kodyfikacyjną, by napisać prawo od nowa. Postawię przed tą komisją jasno określone zadania: po pierwsze prawo ma być proste, po drugie musi być jednoznaczne, po trzecie musi być bezwzględnie konieczne i po czwarte: musi służyć obywatelowi.?

O tym czym powinno być prawo zapomniał urzędujący Prezydent RP. Przecież to on jest strażnikiem konstytucji, czyli zawartych w niej praw i obowiązków. A te nie mówią, że komornik sądowy wespół z policjantem może zabrać pierwszej z brzegu osobie ciągnik, sprzedać go i wypłacić sobie prowizję na gwiazdkę, czy pozbawić malucha wózka dla marnych 50 złotych wątpliwego długu jego matki.

…to właśnie dlatego prezydent Bronisław Komorowski powinien być zastąpiony przez kogoś innego.

1 komentarz

  1. Tylko do końca wyborów prezydenckich można sobie pomarzyć niestety

Komentarze pod tym artykułem są zamknięte.