Źle się dzieje w państwie Polskim. Kiedy Nasz Kraj wreszcie cieszył się swoim kiełkującym nowym ustrojem, w ramach dialektycznej antytezy musiał przyjść brudny bucior, który zaczął deptać to, do czego naród dążył z taką determinacją – demokrację.
Ciężko powiedzieć kiedy ta zaraza zaczęła toczyć demokrację, może nawet od samego początku jej istnienia. Jednak wyraźnym jej przejawem w Polsce było utworzenie przez pewną rozgłośnię radiową armii moherowych beretów stojących na straży nietolerancji rasowej. Później niepokojącym zdarzeniem był, wydany przez władze Stolicy, zakaz organizacji parady równości w Warszawie. W sposób jawny godził on w Art. 57. Konstytucji mówiący: „Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”. Oczywiście, nie było w tym nic bezprawnego ponieważ organizatorzy parady nie spełnili wszystkich kryteriów organizacji takich imprez i to można jeszcze wybaczyć, chociaż i tak z przymróżeniem oka. Jednak kiedy 19 listopada powtórzyła się sytuacja z zakazem parady równości w Poznaniu, zaczęło to wyglądać niebezpiecznie.
Władze Poznania zakazały tej parady ponieważ stwierdziły, że zagraża bezpieczństwu mieszkańców tego miasta. I wszystko wyglądałoby pięknie gdyby nie fakt, że tak naprawdę to wcale nie wyglądało jak troska o ludzi. W ciągu ostatnich kilku lat, co jakiś czas blokowany był ruch i zabezpieczana okolica w większych miastach z okazji szczytów gospodarczych itp. imprez, które były na rękę ludziom trzymającym „portfel narodowy” i nikt nie widział w tym żadnego problemu – mimo, że szary człowiek jadący do pracy czy do szkoły nie był z tego zbyt szczęśliwy. Jednak kiedy zwykli, prości ludzie, korzystając z zagwarantowanych praw człowieka i konstytucyjnych, chcą zrobić paradę od razu musi się to spotkać
z delegalizacją takiej działalności. Mimo całej gadaniny o bezpieczeństwie, politycy PiS i LPR wyraźnie mówią o co naprawdę chodzi. O to, że w irracjonalny sposób traktują PARADĘ RÓWNOŚCI WOBEC PRAWA jako jedynie paradę gejów i lesbijek, których oczywiście mają za wielkich zboczeńców i nie chcą dopuścić by tacy demoralizowali niewinnych, nie zbrukanych żadną brudną myślą, ludzi krzyczących na ulicach „pedały do gazu”.
A przecież jak mówi Art. 32. Konstytucji: „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym
z jakiejkolwiek przyczyny”.
Zatem co się dzieje z poszanowaniem Konstytucji i Praw Człowieka? Czyżby i Art. 25. Konstytucji poszedł w zapomnienie? „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym”. Nie można tworzyć nowej, jedynej i prawdziwej moralności opartej na wartościach grupy rządzącej – nie Naszych. Nie można dyskryminować ludzi myślących inaczej niż ludzie trzymający władzę. Nie można… o ile nie chce się łamać Praw Konstytucji i Człowieka. Te prawa są wyraźnie zagrożone i nie można pozwolić by ta regresja poszanowania człowieka wciąż postępowała. Chyba, że marzy Wam się powrót do czasów kiedy spory światopoglądowe były tłumione siłą. Co właściwie niewiele różniło się od egzekwowania prawa przez policję w Poznaniu podczas ostatniej Parady Równości. Tutaj już nie chodzi o wolność manifestacji gejów czy lesbijek. To jest sygnał ostrzegawczy. Tutaj chodzi o Wolność Polaka w Polsce.

„tutaj juz nie chodzi o wolnosc manifestacji gejow czy lesbijek.To sygnal ostrzegawczy.tutaj chodzi o Wolnosc polaka w Polsce”.
A ja wlasnie mysle ze tu chodzi poprostu o temat gejow i lesbijek ,ktory to wykorzystuje pan do swego osobistego niezadowolenia wobec aktualnej grupy przeciwnikow panskich pogladow nie tylko ideologicznych.Ale ma pan do tego prawo zapewnione w aktach prawnych o ktorych pan wspomina.
Moze chodzic nawet o temat kosmitów, chodzi o to, że jeśli nie mają wrogich zamiarów to maja prawo organizowac manifestacje a wladze moga zakazac ich tylko z uwagi na bardzo szczegolne warunki. W tym przypadku owe warunki byly na moj gust smieszne. Ciekawe czy wladze Warszawy nie pozwola pojawic sie publicznie papiezowi ? Przeciez wsrod tlumow ludzi moga znajodwac sie terrorysci. To zagrozenie duzo wieksze niz mala parada rownosci. Nie pisze tego zeby manifestowac jakies antyklerykalne zapedy, ale zeby pokazac, ze „dla chcacego nic trudnego”. Tzn. nie mozna zakazywac takich parad czy innych pokojowych imprez z przyczyn, z ktorymi mozna dac sobie rade. Jesli jest jednak zakaz to swiadczy albo o wielkim zaniedbaniu albo naduzyciu.
Wydaje mi sie ze nalezy przygotowac spoleczenstwo poczawszy od dzieci w przedszkolu do manifestacji o ktorych pan wspomina/gejow i lesbijek/ tak aby nie musiec tym dzieciom tlumaczyc tych zjawisk i aby one nie szokowaly ich gdy znajda sie na ulicy w czasie podobnej manifestacji.Tymczasem nalezy moim zdaniem walczyc przeciw tego typu manifestacjom pod jakim kolwiek pretekstem nawet z punktu widzenia moralnosci.Z przyjemnoscia wyslucham kolejne pana refleksje i wypowiedzi /nawet krytyczne/
Mówi Pan o moralności ale jakiej ? Czyjej ? Moralności większości sejmowej ? Nikt w państwie demokratycznym nie może apodyktycznie narzucać jednego systemu wartości, to jest wbrew konstytucji.
Rodzice mogą powiedzieć dzieciom, że jest to parada, której celem jest zrównanie ludzi w świadomości społecznej. By już nikt więcej nie poszedł do „gazu” i żeby każdy Polak mógł się realizować o ile jego rozwój nie będzie godził w bezpieczeństwo innych.
Nie mówie tutaj, że ktoś nie może uważać, że homoseksualisci to zboczeńcy. Tylko odróżniam równoprawne poglądy od PRAWA, które obowiązuje w tym kraju.
Czytam ze zdziwieniem wypowiedzi „pseudodemokratów” z autorem felietonu na czele. Polecam tekst w Najwyższym Czasie pt. „Homodeprawacja” opisujący warsztaty dla młodzieży szkół średnich zorganizowane w krakowskim magistracie. Zapewne dla panów interesująca byłaby ulotka sygnowana przez Krakowską Grupę Gejów i Lesbijek propagującą bezpieczny sex męsko – męski, a wydana za pieniądze między innymi Ministerstwa Zdrowia. To ma być tolerancja? Polecam również wypowiedzi ks. A. Nowaka na temat wzrostu zarażeń wirusem HIV. Na koniec pytania do ludzi o ustach pełnych frazesów o demokracji: Dlaczego nikt nie wystąpił w obronie onanistów, którzy chcieli też demonstrować?
Dlaczego są wielkie protesty kiedy demonstrują naziści lub im podobni, a kiedy demonstrują komuniści i innej maści lewacy panuje cisza?
Czy noszenie koszulki z portretem Che Gevary który był zwykłym zbrodniarzem jest OK?
To tak wygląda demokracja i prawo?
A co Pan „tolerancyjny” autor proponuje zrobić z tą „zarazą”, jak Pan się wyraził, jaką są mocherowe berety. Rozumiem, że w kółeczku wzajemnej „adoracji – tolerancji” nie mieszczą się mocherowe berety i słuchacze Radia Maryja. A tak na marginesie gratuluję języka. Już taki kiedyś słyszałem.
A właśnie, przepraszam. Jeżeli słucham Radia Maryja, to czy mam prawo włączać się do tej dyskusji?
Uważam, panie Szymonie, że jest Pan wzorem tolerancji. Teraz dopiero zrozumiałam, kiedy napisał Pan o mocherowych beretach, że są zarazą, co to znaczy być tolerancyjnym. Tyle lat żyłam w nieświadomości. Dziękuję za otwarcie oczu.
Ja mam nadzieję, że Pan Szymon tak tego nie zostawi. Przecież ta zaraza może być niebezpieczna? Może są jakieś miejsca, gdzie udałoby się tę zarazę odizolować. Liczę na Pana, Panie Szymonie.
Oczywiście mają państwo prawo włączyć się do dyskusji. Nie lubię Radia M i jego szemranej ideologii, która z Kościołem Katolickim ma coraz mniej wspólnego. Mówię to otwarcie. Nie oznacza to jednak, że jestem zwolennikiem zakazu emisji audycji w Radiu M. Mówię tylko o moim niezadowoleniu z działalności tego radia, tak jak każdy może mówić o niezadowoleniu związanym z moim tekstem. Wydaje mi się, że osoby które się tutaj wypowiadają uwłaczają „moherowym beretom” robiąc z nich ofiary, którymi nie są. Każdy ma prawo do publicznej dyskusji i zachwalania swojej ideologii.
Do RR:
Nie podoba mi się, że wyzywa Pan, Pana Andrzeja od „pseudodemokratów”, bo rozumiem, że jest nim każdy kto nie zgadza się z Pana światopoglądem ?
Ja się przyznam, że nie należę do wielbicieli ustroju demokratycznego, jednak w takim żyjemy, posiadamy prawa stosujące się do jej ideii i trzeba je respektować.
Ponad demokracją są dużo ważniejsze wartości jak chociażby godność człowieka i prawo czy oparte na demokracji czy na innym ustroju musi się do tego ustosunkować, musi chronić ową godność i rozumianych na różne sposoby konsekwencji tego aksjomatu.
Nie widzę żadnego problemu związanego z tymi ulotkami. Nigdy ich nie widziałem i nie znam ich treści. Jeśli jednak zawierały opis zabezpieczania się przed np wirusem HIV to inicjatywa była słuszna, nawet jeśli dotyczyła homoseksualistów. Homoseksualizm jest zjawiskiem społecznym i nie można tego lekceważyć, jeśli homoseksualiści są w grupie, która może zarazić się aids, to jak najbardziej takie ulotki powinny być rozpowszechnione, by zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa HIV. Bulwersując się takimi ulotkami i krytykując je, zasłaniając przed nimi oczy, homoseksualiści nagle nie znikną ze społęczeństwa. Oni byli od czasów starożytnych w każdej kulturze, są i zapewne będą.
W demonstracji onanistów nic nie słyszałem, nie wiem z jakich miała być powodów i jaki miała mieć cel. W związku z tym o ile Pan nie powie czegoś więcej, nie mogę tego odpowiedzialnie skomentować.
Dziwi mnie Pańskie niezrozumienie różnicy między ideologią faszystowską a lewacką. Lewacy to nie są komuniści w ścisłym sensie tego słowa. Są to ludzie, którzy wyznają idee postępu i równości społecznej przez rewizje tradycyjnych dla danej kultury wartości, idąc za typową dla nauk przyrodniczych metodą falsyfikacji teorii, które nie obejmują już coraz to nowych, poznanych faktów. Oczywiście cały proces wychodzi od wyżej wymienionego aksjomatu równości społecznej.
W związku z tym powstają niezliczone wariacje ideii lewicowych, które, jak wielu by chciało, nie są tożsame z komunizmem, który tak jak i faszyzm są zabronione konstytucyjnie o ile -teraz czytajcie uważnie bo to ważne – PRZYBIERAJĄ POSTAĆ TOTALITARNĄ I NAWOŁUJĄ DO NIENAWIŚCI RASOWEJ, RELIGIJNEJ CZY STOSOWANIA PRZEMOCY.
Z tej prostej przyczyny owi lewacy mogą demonstrować a faszyści nie. Czy istnieją grupy faszystowskie które nie wyznają jakiejś formy totalitaryzmu czy rasizmu ? Z definicji tego pojęcia jest to niemożliwe, co nie znaczy, że niewykonalne.
Dla informacji odcieni komunizmu jest bardzo wiele w tym właściwie tylko nieliczne wyznają zasadę totalitaryzmu – i ci są słusznie ograniczani przez prawo.
A jeśli chodzi o Che Guevare to jak Pan pewnie doskonale wie, po licznych dyskusjach, które się odbywały w przeciągu ostatnich lat, taki wizerunek Che jest ikoną pop kultury na równi z np. Warholowskim portretem Marilyn Monroe. Cecha ikon pop kultury jest abstrahowanie od pierwotnej treści danego symbolu. Nawet swastyka byłaby dobrym materiałem na taką ikonę gdyby nie to, że została tak znienawidzona przez II Wojnę Światową (nie zapominajmy, że swastyka była dawniej symbolem religijnym różnych wyznań, przez pewien okres nawet i chrześcijańskich). A czemu Che jest tak popularny ? To kwestia mediów, które wykreowały go na człowieka, który całe życie poświęcił walce ideowej. Był zbrodniarzem w takim samym sensie jak każdy dobry żołnierz, który walczy za większą sprawę. Dla mieszkańców Kuby doby obalenia Batisty był on bohaterem, bo wyzwolił ich z podziału na równych i równiejszych i obalając Batiste zadał duży cios handlarzom narkotyków, których tak faworyzował ten dyktator. Dla jednych jest to bohater, dla innych zbrodniarz- jak każda postać, która odcisnęła piętno na historii.
Do SzymonaP
Przykro mi czytać pańskie wywody, które niestety są pochodną pańskiej niewiedzy. Ale po kolei: ulotka o której treści wspominałem zawiera znacznie bardziej obrzydliwe rzeczy proszę zajrzeć do NCz., NSDAP była Narodową Socjalistyczną Partią Robotniczą i obchodziła te same święta co komuniści i hasła miała podobne, o Che pisze pan głupstwa,a wystarczy obejrzeć program na Discovery i tam zobaczyć prawdziwe oblicze pop-idola (nie był żadnym żołnierzem tak jak Beria). Niedawno TVP1 emitowała film produkcji rosyjskiej(!) chyba z 2004 roku o innym idolu lewicowym (John Reed ten od „10 dni które wstrząsnęły światem”)i po jego obejrzeniu trochę inaczej spojrzałby pan na historię lewicy. Lewica jest w tej chwili na rozdrożu bo klasa robotnicza która stanowiła jej siłę wypięła się na nią, bo poza sloganami lewica nie miała niczego do zaoferowania, a na nich gospodarki się nie zbuduje vide ZSRR. Wobec tego, że lewica musi w imieniu kogoś występować i go bronić wybrała sobie towarzystwo o którym mówimy. Szemraną ideologię niestety to pan uprawia, a w połączeniu z pogardą dla innych (moherowe berety)i kiepską wiedzą nie napawa optymizmem i zasmuca.
Panie Szymonie, jak to „my uwłaczamy mocherowym beretom”. Czemu Pan odwraca kota ogonem. To Pan napisał, że to zaraza. Niech Pan teraz weźmie odpowiedzialność za swoje słowa.
Niestety to Pan napisał o pewnej grupie społecznej, używając określenia „zaraza”. Aż dziw bierze, że takie słowo mieści się w słowniku „człowieka tolerancyjnego”. Proszę sobie przypomnieć historię. Już takie teksty padały.
A jeszcze oprócz „zarazy”, „brudny bucior”. To jak „zapluty karzeł reakcji”. Brawo!
Do Pana RR:
To co Pan mówi to straszne bzdury. Lewica nie występuje w pimieniu żadnego towarzystwa o jakim Pan mówi. Czy Pan kiedykolwiek się zetknął z jakimś ugrupowaniem lewicowym ?? Teraz na piedestale wystawiają Marcusego, Horkhaimera.. no w najgorsyzm wypadku jeszcze Lukacs !! Tylko rece załamać jak się czyta takie rzeczy. Proszę wyjść swoim światopoglądem z jakiś filmów sprzed nie wiem ilu lat i spojrzeć na to co się dzisiaj dzieje ! Powiem Panu, że jeśli stan pańskiej wiedzy wygląda tak jak Pan napisał to Pan nic nie wie, poza stereotypami.
Do mocherowego beretu:
Nie napisałem nigdzie że jest to zaraza ale jej przejaw, objaw procesu którym jest zaraz, ktoś rozumie różnicę ?Jestem „czlowiekiem tolerancyjnym” ale „czlowiek tolerancyjny” nie oznacza człowieka, który nie odczówa negatywnych uczuć, jest to osoba (i proszę potwierdzić to w słowniku, a nawet w pewnym sensie to wasz obowiązek)która nawet mimo niechęci akceptuje działalność określonej grupy w określonym kraju. Ja akceptuję mimo wielkiej niechęci. Pozdrawiam i mniej piany na ustach a więcej koncentracji przy czytaniu i łączeniu faktów.
„Źle się dzieje w państwie Polskim. Kiedy Nasz Kraj wreszcie cieszył się swoim kiełkującym nowym ustrojem, w ramach dialektycznej antytezy musiał przyjść brudny bucior, który zaczął deptać to, do czego naród dążył z taką determinacją – demokrację.
Ciężko powiedzieć kiedy ta zaraza zaczęła toczyć demokrację, może nawet od samego początku jej istnienia. Jednak wyraźnym jej przejawem w Polsce było utworzenie przez pewną rozgłośnię radiową armii moherowych beretów stojących na straży nietolerancji rasowej”.
Podmiot w zdaniu pierwszym „zaraza”. Zdanie drugie. Wyraźnym jej przejawem „zarazy” było utworzenie armii mocherowych beretów. Chyba dobrze czytam.
Nie ma Pan szacunku do swoich rozmówców. „Mniej piany, więcej koncentracji!”. Dziękuję za rady!
Odczuwa Pan może (nie odczówa), ale pogardę dla swoich rozmówców.
Przepraszam, czy odróżnia pan kolejny beret krostę jako przejaw uczulenia czy utożsamia ją pan z uczuleniem ? Rozumie pan pojęcie dialektyka w tym kontekscie ?
Teraz już rozumiem, że też na to wcześniej nie wpadłem. Byłem głupi, jak ten beret.
nie jestem moherowy , ale przeciwnik paradom homo….chorym , tak kochani uwazam ich za chorych i nalezało by ich leczyc , a nie pozwalac na obnoszenie sie ,a na dodatek teraz uwaza sie za przesladowanych , ludzie dajcie na luz … przeciez w sondazach 85% ludzi byla przeciwna tkowym paradom …a co wam kosciół przeszkadza …jestes mlody i nie pamietasz dzieki komu zwyciezylismy komune ..kto nie bal sie i z ambony krzyczal PRAWDE ..
a co teraz to maja sie zamknac .. teraz powinni wiecej krzyczec …to sa ludzie wyksztalceni …a jak wam zal to wyksztalc syna na ksiedza , albo sam idz do zakonu
amen…
Do SzymonaP
Jak to bywa najciekawsza jest prawda. Zwykle ona wychodzi znacznie później. Tak to jest z lewicą. Informuję pana, że „szkoła frankfurcka” niewielu już interesuje i z Heglem podobnie. Jeżeli chodzi o stereotypy to pan się nimi posługuje. Ja walkę o pokój i różne podobne hasła wytrychy mam za sobą. Wystarczająco długo byłem oszukiwany. Na hasła lewicy wschodnio i zachodnioeuropejskiej nie dam się nabrać. Proszę się nie martwić o stan mojej wiedzy. Trudności edukacyjnych nie miałem nigdy. Należę do pokolenia tych dla których znajomość matematyki i logiki jest wiedzą podstawową. Wykładów pani Szszkowskiej nie słuchałem lecz wychowałem się na Tatarkiewiczu.
Do RR
To bardzo ciekawe, co Pan pisze. Byłbym wdzięczny gdyby napisał Pan na mój adres szymon1239@interia.pl czym wg. Pana została zastąpiona teoria krytyczna (jeżeli chodzi o Hegla to odejście od tej teorii wydaje się oczywiste, zwłaszcza po latach 60tych XIXw.). Przyznam się, że ten temat bardzo mnie interesuje, a to co Pan mówi wydaje się dosyć nowatorskie. Mysle też, ze tematu podstaw dzisiejszej ideologii lewackiej nie ma co ciągnać w komentarzach, bo to odbiega od tematu tekstu. Z góry dziękuję za maila.
Do SzymonaP
Rzeczywiście jest to temat do dyskusji. Chciałbym jednak nadmienić, że historię i filozofię (może za dużo to powiedziane) traktuję jako hobby. Profesjonalnie zajmuję się pewnymi zgadnieniami fizyki stosowanej. Kiedyś musiałem zdawać egzaniny pośród których był jeden do wyboru filozofia bądź ekonomia wybrałem ten pierwszy bo ekonomii socjalizmu zrozumieć się nie dało. I tak pojawiły się te moje zainteresowania. Może jak będę miał więcej czasu nawiążę kontakt. Pozdrawiam.
A jo myśloł że ta gazeto to dla ludziow. A tu same filozofy piszo. Kurde!!! Dopiero tera ja widzo, jaki to jo cham, bo jo zupełnio nie wim o co tu idzie………
nie przejmuj się Prostok z Wołomina takich jak ty jest tu wielu , czytamy wywody i uświadamianie nas z odpowiednim dystansem , całe życie , jak wspomnę ,a te pare wiosen to już jest , , zawsze były i napewno będzdą , osoby ,które lepiej wiedzą co nam potrzeba i będą nas pouczać co powinniśmy robić ,a jak mówimy inaczej lub co gorsze robimy inaczej z ich strony spotyka nas ich arogancja i wyzwiska
dziś powstał wielki ruch -moherowe berety -( jeszcze nie należe do tego ruchu , ale co będzie jutro to nie wiem )
Wielki ruch ,prostych ludzi pod okiem Ojca Kapłana i to właśnie boli i to strasznie boli wielu …
Proszę przeczytać dzisiejszy artykuł na onet.pl
http://wiadomosci.onet.pl/1212427,11,item.html
Cytuję lid:
„Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł dzisiaj, że zakaz organizacji Marszu Równości wydany przez prezydenta Poznania i wojewodę wielkopolskiego był niezgodny z prawem.”
W związku z tym, ci wszyscy, co pochwalili zakaz, promowali zachowanie przestępcze ? Czy takie zachowanie nie jest karalne ?
..hm hm hm …no tak sXe ..w/g prawa ..mogę być przestępcą ..a tak dla obrony własnej osoby …może mi ktoś ustalić datę powstania owego paragrafu ….
Jesli marsz byl zgodny z prawem ,to nie znaczy ze byl zgodny w tym przypadku z ogolnospoleczna opinia narodu .Istnieje jeszcze w naszym kraju cos co nazywa sie MORALNOSCIA .Jesli cos wykracza ponad przyjete nawet niepisane „prawa” moralne ,powinno byc wziete pod ponowna rozwage-dyskusje by ewentualnie zmienic ustawe prawna w konkretnym ptzypadku.Nalezy dbac o moralnosc w demokracji gdyz w przeciwnym razie pozremy sie w niedalekiej przyszlosci.Cztery slowa przbiegaja mi w myslach:Moralnosc,tolerancja,prawo,demokracja.By artykuly i komentarze byly bardziej zrozumiale dla szerszego kregu czytelnikow prosze zainteresowane osoby u uzywanie zwrotow i slownictwa bardziej swojskiego gdyz w przeciwnym razie dyskusje i komentarze beda toczyly sie w zawezonym graonie osob.Pozdrawiam wszystkich komentatorow w tolerancyjnej dyskusji dotyczacej prawa w demokratycznym kraju o wysokiej moralnosci.
W naszym kraju istnieje wiele moralności, tyle ilu jest ludzi, wszystkie są równorzędne i to jest piękne bo nie dyskryminuje to grup społecznych, które promując swoje poglądy nie łamią prawa.
Wlasciwie pojeta MORALNOSC o ktorej wspomnialem jest bardzo tolerancyjna -ale bez przesady.Podobnie jak w demokracji -nie nalezy przciagac struny -bo pekni/i przeksztalcic sie moze w dyktature/
Sadze ze nalezy tu mowic o moralnosci ogolnonarodowej a nie „roznych indywidualnych moralnosciach”.W oparciu o moralnosc ogolnonarodowa mozna tworzyc odpowiednie przepisy prawne co nie jest mozliwe w przypadku ” wielo-moralnosci” o ktorych sXe wspominasz jesli wogole dobrze cie zrozumialem.
Co to znaczy moralność ogólnonarodowa ? To jest jakiś twór, który zespala w sobie różne moralności od tych opartych na Bogu po te opierające się tylko na człowieku i jego wytworach ? Ja jakoś nie widzę stworzenia moralności, która by popierała moralność biblijną i tą która by ją negowała. Jak pan to widzi ?
Mi się wydaje, że takim tworem jest światopogląd demokratyczny, który narzuca moralność tolerancji. To przecież daje duże możliwości np komuś może się nie podobać, że chodzą parady gejów i lesbijek, ale sam też może zaprotestować przeciwko takiemu procederowi i zrobić np „parade normalności”. Po co ktoś organizuje te parady ? To ich sprwa, ważne jest to, że każdy obywatel ma prawną możliwość brać w nich udział.
To że ktoś chce organizować parady onanistów to już sprawa tych co chcą to robić i narazić się na publiczną śmieszność. Oni biorą za to odpowiedzialność i czemu ktoś ma wychodzić jako kaznodzieja i zabraniać im parad w obronie czyjejś moralności ? Bo czy onanizowanie się jest naruszeniem jakiejś moralności ? Nie jest to zboczenie ani wynaturzenie, ale zwyczajny odruch ludzkiego organizmu, przez wielu nazywany nawet pro-zdrowotnym. Jeśli nie pokazują jak to robią publicznie to niech sobie demonstrują. A jeśli podczas demonstracji jednak zechcą uzewnętrzniać swoje zapędy to wtedy zwyczajnie złamią prawo i skończy się to grzywną czy aresztem. I to cała filozofia
A co z „moralnością” pedofilów? Oni dopiero wprowadzają różnorodność na maxa!
Różnorodność nadaje rzeczywistości barw, którymi świat maluje swoje piękno.
moher, pedofile naruszają prawo, więc to co robią jest karalne.
to o co tyle krzyku !!!!!
„W naszym kraju istnieje wiele moralności, tyle ilu jest ludzi, wszystkie są równorzędne i to jest piękne…”.
Sam tak napisałeś!!!
A dalej napisałem „…bo nie dyskryminuje to grup społecznych, które promując swoje poglądy NIE ŁAMIĄ PRAWA.”
Czyli dobrze napisałem o ile nie tniesz moich wypowiedzi na kawałki.
„Co to znaczy moralnosc ogolnonarodowa? to jest jakis twor,ktory zespala w sobie rozne moralnosci…….” Wlasnie to jest to.Nie mam tu na mysli ani przesadnej moralnosci biblijnej ani tez laickiej, bo obie w swoich formach ekstermistycznych w wyniku braku wystarczajacej dozy tolerancji-moga doprowadzic do swoistej dyktatury prawnej.Jesli wzielibysmy pod uwage te dwa wielkie kierunki moralne/biblijny i laicki/to wystarczyloby stworzyc pomiedzy nimi wspolny tolerancyjny ruch demokratyczny ktory postawilby sobie za zadanie stworzenia harmonijnego prawa dla „wszystkich”.Moze to tylko utopijne wywody z mojej strony lub kompletny brak realistycznego spojrzenia na otaczajaca nas rzeczywistosc.Dodam tylko ze nieraz w przeszlosci co wydawalo sie utopijne ,z biegiem czasu przeksztalcalo sie w rzeczywistosc.Badzmy wiec dobrej mysli na przyszlosc/moze daleka przyszlosc ,ale zawsze kiedys/
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3067897.html
http://moheroweberety.net/go/pl
http://antonina.nie.lubi.radia.maryja.patrz.pl/
To co mówi Andrzej to szczytna idea jednak jeśli wziąć pod uwagę badania nad relacjami między szeroko definiowaną moralnością a prawem, wymaga to czegoś na wzór moralnej rewolucji społecznej by ta, w sposób ujednolicony, determinowała prawodawstwo. Może to jest właśnie to o czym mówi PiS, jednak jest to raczej chwyt reklamowy niż sytuacja realna. Wystarczy prześledzić warunki takich rewolucji w historii by zauważyć, że w aktualnym momencie, w Polsce, jest to nierealne. W Polsce, w gruncie rzeczy, ludzie są ze sobą zgodni a rewolucje wymagają wybitnie i jasno zwaśnionych obozów w obrębie kraju i jakiś określonych prądów w krajach sąsiednich. Nie da się zrobić rewolucji jeśli ludzie do tego nie dojrzeją a najpiękniejszym tego obrazem była rewolucja religijno-moralna w Egipcie za czasów XVIII dynastii kiedy faraon Echnaton wprowadził monoteizm, który w żaden sposób nie pasował do świadomości społecznej, a co za tym idzie, stosunków politycznych. Po krótkim czasie zakończyło się to rozlewem krwii i powrotem starych bogów. – To może być też przestrogą historyczną dla Pana Kaczyńskiego.
Rozśmieszył mnie przykład parady onanistów jako przeciwwagi dla parady homo (jak rozumiem to miało być takie „mocne” porównanie?)
Chciałabym zauważyc że onanistów nikt nie prześladuje w przeciwieństwie do osób homoseksualnych.
Poza tym homoseksualiści „paradują” w imię pewnej ideologii – ideologii wolnosci, dlatego spytam: jaką ideę wyobrazacie sobie w wykonaniu onanistów? „Niech żyją odruchy”? Wychodząc z tego można by zrobić paradę fekalistów i urystów …i wszyscy byśmy się wtedy zjednoczyli! jakie to piękne…
.. cosmata mówisz o prześladowaniu ..a podasz choć jeden przykład prześladowania w naszym powiecie ..mówisz o zjednoczeniu ,ale w czym …
zmienisz podstawy natury kobieta + mężczyzna = prawa natury ……… a czemu to się równa kobieta + kobieta = ???? ..mężczyzna + mężczyzna = ????
…ja to nazywam wybrykiem natury do leczenia …
…żyją między nami , niech żyją , nie chcą się leczyć ..ich wola …mają prawo …nie są grożni ..ale na tym dość …a jak w niedługim czasie powstanie grupa człowiek + zwierzę ..i zaczną wołać o prawa ( bo jedno będzie myślało ,a drugie będzie wyuczone ) też powiemy iż jest to normalne .. w pewnych krajach dano im większe przywileje ,a teraz myślą jak to odkręcić …bo widzą główną przyczynę …naród zamiera nie ma przyrostu naturalnego ..a z ludżmi dzieje się coś nie tak ..
Gdyby wszyscy ci co by chcieli paradowac w imieniu jakiejkolwiek ideologi,ruchu,itd;to mogloby sie okazac ze zycie spoleczenstwa ograniczyloby sie tylko do PARAD.
Zadalbym ogolne pytanie:skad sie biora w spoleczenstwie homoseksualosci,lesbijki,pedofile,mordercy i temu podobni ludzie ?Sa przeciez ku temu jakies podloza.I jesli sa, to w jaki sposob mozna by zapobiec rozprzestrzenianiu sie zjawisk reprezentowanych przez osoby o tego typu odchyleniach przeciwnych prawom natury i jak dotad w wielu krajach – prawa.Nie zamierzam porownywac do siebie jednych i drugich ale moim zdaniem w kazdym przypadku nalezy szukac przyczyn by pomoc tym ludziom i zapobiec ich zwiekszajacej sie liczbie w sposob czysto ludzki,medyczno-psychologiczny. W psychice ludzkiej widze przyczyne a w psychologii rozwiazanie ewentualne problemu.Dodam ze nie mam nic przeciwko istnieniu zjawiska homo-lezbijskiego ale jestem przeciwny wszelkim paradom,przywilejom,specjalnym prawom i afiszowaniem sie z tego tytulu.
Podzielam w czesci ostatnia wypowiedz Szymona.
Za prześladowanie uważam wmawianie zdrowemu człowiekowi ze jest chory, ze jest dewiantem, za prześladowanie uważam też Twoje insynuacje, jakoby homoseksualista był równy zoofilowi. Kontaktów seksualnych między ta samą płcią nie można uznac za niezgodne z naturą jako ze kontakty takie sa również popularne w swiecie zwierzat. Polecam np zapoznanie się z jakąś lekturą na temat „struktury społecznej” chien.
Nie mowmy wiec wmawianiu zdrowwemu choroby.Powiedzmy krotko ze warto byloby zainteresowac sie tym skad bierze sie problem,gdzie nazlezy szukac podlozy.Nie trzeba byc „mocno” chorym by skorzystac z porad psychologa czy psychoanalityka.Nie znaczy ze „odchylenia o ktorych wspominasz zdarzaja sie wsrod zwierzat by uznawac je za dobry pzryklad w tym temacie.Nie zamierzam nikogo „przesladowac” biorac udzial w dyskusji.Szukam jedynie „furtki” dla wszystkich zainteresowanych stron.I nie tym razem jeszcze ja znajde/furtke/
O ile dobrze zrozumiałam, homoseksualizm uważasz za problem. Ja nie. Stąd nie widzę powodu, dla którego nalezałoby szukać dla niego rozwiązania. Prawdziwym problemem jest dla mnie brak tolerancji dla przedstawicieli własnego gatunku, znajdujących sie w takiej czy innej mniejszości, wypływający z atawistycznej potrzeby piętnowania inności. Dla przykładu: kilkaset lat temu osoby rude lub ze znamionami na ciele uważano za „dotkniete palcem szatana”…często cechy te wykorzystywano jako dowód w procesie o „konszachty z diabłem”. Teraz wydaje się to śmieszne. Mam nadzieję ze nastanie taki dzień, gdy równie śmiesznym wyda się nam nazywanie osoby homoseksualnej chorą, lub jak to delikatnie ująłeś „potrzebującą porad psychologa”.
http://www.innastrona.pl/bq_geny.phtml
..cosmata a chciałabyś (a różnie w życiu bywa )aby twoje dziecko wychowywało się w rodzinie homo-niewiadomo ?
Ten artykuł wiele nie mówi bo też jest ideologiczny, ale ze swojej natury, każdy taki jest :-]
Mnie bawi jak ktoś powołuje się na to co naturalne, na jakieś prawa natury. Człowiek od początku swojego istnienia zajmował się „badaniem” natury po to by w nią ingerować i zmieniać dla własnej korzyści. Zmiana natury jest warunkiem ludzkiego przetrwania. Czyli można powiedzieć, jeśli homoseksualizm jest wynaturzeniem, to jest jak najbardziej ludzki.
Dziwi mnie też postawa chrześcijan względem homoseksualizmu. Rozumiem, że uznają to za grzech, ale każdy człowiek jest w tej religii obarczony grzechem i jak powiedział Jezus „Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień”.
nie moher:
Nie wiem co odpowie cosmata, ale wydaje mi się, że w rodzinie ważne jest ciepło rodzinne, dobre warunki do rozwoju dziecka by wyrosło na dobrego człowieka. Nie ważne czy homoseksualiste czy hetero, bo orientacja seksualna nie wpływa na to czy ktoś dobrze postępuje względem innych czy nie a przykładem tego są patologie w rodzinach hetero.
Szymonie P my nie rozmawiamy o patologiach ..ale o homo-niewiadomo
A ja mówię, że to wszystko jedno czy rodzina jest homo czy hetero, bo orientacja seksualna nie jest ważna w dobrym wychowaniu dziecka.
o jak ty się mylisz ..obok nas żyję para xx (wiemy i udajemy , że nie wiemy ) wychowywała dziecko i ono jest też tej samej orientacji seksualnej jak oni ..nie wiem czy dobrze robimy ,że udajemy ,że nie wiemy ..ale i nic nie mam przeciwko sąsiadom takim jak ja ..
I co te homoseksualne dziecko robi takiego złego, że tak to Pana bulwersuje ?
Takie kwestie powinny być rozstrzygane przez pedagogikę i psychologię a nie potoczne mniemanie, które nie mówi nic poza określaniem pojedynczych przypadków.
Mam koleżankę, której rodzice się rozwiedli jak jeszcze miała z 2 czy 3 lata. Dziecko zostało z matką, która znalazła sobie „dziewczynę”. Koleżanka odkąd pamięta jest wychowywana przez mamę i „ciocię” i jest heteroseksualna. I co z tego wynika ?
Będzie tak. Ta dyskusja będzie się toczyć. Pedały jak byli, tak będą. Oczywiście górę weźmie natura i ludzie będą się kochać i rozmnażać. Wydaje mi się, że tak naprawdę szum wokół pedałów skończy się znudzeniem tematem i powrotem do tzw. porządku dziennego. A z tym prześladowaniem pedałów to jakieś bzdury. Potrzebne są jednak legendy, żeby można było stworzyć jakąś ideologię.
Ludzie pchają sobie różne świństwa w ciało. Jedni dają czadu strzykawką, inni jedzą śmieci i psują sobie zdrowie, następni chlają gorzałę, kolejni pchają sobie członki w odbyty. Taki świat.
Słyszałem, że pedały przyrównują tzw. miłość homoseksualną do heteroseksualnej. Jest różnica. W wyniku tej drugiej powstaje życie. Taka tajemnica natury.
Rozważania nad tym co dla dziecka najlepsze zostawmy psychologom, aby coś autorytatywnie powiedzieć na temat wychowania dzieci w rodzinach homoseksualnych potrzeba badań i wieloletniego doświadczenia, a nie -jak to ujął Szymon- „potocznego mniemania” (Szymon, co to jest do cholery „potoczne mniemanie”?! :))
Swoją drogą artykuł (choć nieco tendencyjny – eheh musiałam) dotyczy troszkę innego problemu niz wychowanie dzieci w rodzinach homo. Zaczęlismy od kwestii tolerancji i chyba przy niej warto by pozostać.
Tak sobie mniemam. Potocznie ;)
A ja myślałem, że rozważania na temat dziecka prowadzą głównie rodzice, a nie psychologowie.
do Cosmatej:
Potoczne mniemanie to mity i zabobony zawieszone na cienkiej nitce faktycznego stanu rzeczy ;)
Do „może być też moher”
Napisał Pan:
„Słyszałem, że pedały przyrównują tzw. miłość homoseksualną do heteroseksualnej. Jest różnica. W wyniku tej drugiej powstaje życie. Taka tajemnica natury.”
Powstaje życie, szczególnie u bezpłodnych par heteroseksualnych albo „białych małżeństwach”. I co z tym zrobić ? Zabronić takich małżeństw, związków ?
Zlikwidować antykoncepcje bo uniemożliwia „naturalne” poczynanie życia ?
Zabronisz w Polsce, to ludzie wyjadą do innych krajów, ale to nie będzie żadna strata, bo prawdziwi Polacy nie używają antykoncepcji i szybko wyrównają straty, tylko czy w międzyczasie gospodarka to przetrzyma ;)
Ale co to za bzdury? Co z tego, że część par nie może mieć dzieci. Smutne i współczuje im (akurat dane mi jest mieć dzieci). To nie zmienia faktu, że życie powstaje, jak powstaje.
I co wyjeżdżasz z tą antykoncepcją. Chcesz to sobie używaj. Nafaszeruj swoją partnerkę (albo lepiej siebie) chemią. Tylko przeczytaj wszystkie powikłania (wszystko małym druczkiem). Antykoncepcja czasami skutecznie zaburza płodność.
Człowiek nie jest królikiem żeby akt seksualny ograniczał do kopulacji. Współczuję takiego podejścia. Zwierzęta !
Kopulacja, to ograniczenie. Gratuluję logiki!
Ograniczeniem fantazji panie moherowy berecie. Chociaz co pan moze o fantazji wiedziec.. kiedy pewnie markiz de sade jest dla pana wcieleniem szatana hehe
Ale przecież nikt oburzonego libertyna nie ogranicza. Niech sobie libertyn nie przeszkadza.
A markiz de sade to chyba jakiś zboczeniec był???!!!
Dla was każdy jest zboczeńcem, co nie jest „misjonarzem”. Miłego płodzenia dzieci. Dobranoc.
Jak to każdy?
„Markiz de Sade trafił po raz pierwszy do więzienia w 1763 roku. Powodem były jego nieobyczajne erotyczne ekscesy. Wyszedł na wolność wtedy, kiedy wstawiła się za nim jego ustosunkowana teściowa. Miał jednak zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. W 1768 roku doszło do pierwszego głośnego skandalu. Jedna z zaproszonych do markiza dziewczyn, Rose Keller, wybiegła na ulicę w rozdartych i pokrwawionych szatach krzycząc, że de Sade próbował ją zabić, używając do tego celu pejcza, którym wielokrotnie wymierzał jej razy. Markiz został ponownie aresztowany, lecz wyszedł z więzienia po miesiącu – po ponownym wstawiennictwie teściowej. W 1772 roku miał miejsce kolejny skandal. Markiz udał się do Marsylii, gdzie postanowił oddać się rozrywce. W jego imieniu lokaj wynajął za sowitą opłatą cztery damy lekkich obyczajów, które zostały przez de Sade’a poczęstowane specjalnie spreparowanymi pralinami, zawierającymi miksturę o działaniu narkotyczno – afrodyzującym. Potem poddał je uderzeniom pejcza, a następnie sam zadawał sobie ból. Zmusił je także do oglądania perwersyjnej zabawy z udziałem kamerdynera. Następnego dnia dwie dziewczyny poczuły się tak źle, że zdecydowały się wezwać lekarza. Ten doradził im złożenie doniesienia na policji. Sąd zaocznie skazał de Sade’a i jego sługę Latoura za usiłowanie morderstwa na karę śmierci”. (źródło internet)
Ograniczeniem fantazji panie moherowy berecie. Chociaz co pan moze o fantazji wiedziec.. kiedy pewnie markiz de sade jest dla pana wcieleniem szatana hehe
Dodany przez: oburzony libertyn (2005.12.17, 23:02)
i pan jest zachwycony taką fantazją ?
Dziś de Sada wsadziliby za pedofilię. Wszak, jak podają źródła, znęcał się nad nieletnimi dziewczętami podsyłanymi mu przez pośredników. Mam obawy co do jakości fantazji tego pana „oburzonego libertyna”.
i cóż mamy jasność sprawy ..
Za pedofilie tez by wsadzili wiekszosc krolow Polski.
Tylko widzi pan moher, pan moher nie byl bohaterem rewolucji francuskiej, nie byl protoplasta nowego stylu artystycznego, na ktorym opiera sie nasza epoka, nie byl tez geniuszem literackim a de sade byl. Moze panie moherze warto zaczac fantazjowac, moze zona sie ucieszy ? Moze potomni z tego cos uzyskaja ?
Dobrze Pan napisał „Wasza epoka”. Na szczęście nie jedyna.
ja tak nie napisalem. Peniwe pan stroz nocny nawet nie wie o co chodzi, ale oswiece pana, o to co mozna ogladac dzisiaj w muzeach sztuki wspolczesnej. Wie pan ze de sade polozyl tam kamien wegielny ? i co ? nigdy wiecej juz pan tam nie pojdzie ?
panie sweet libertyn „Za pedofilie tez by wsadzili wiekszosc krolow Polski.”
król pedofil ? –tym bardziej niech SIEDZI !!!
sweet libertyn
„”moher nie byl tez geniuszem literackim a de sade byl.””
to nie jest usprawiedliwienie dla przestępcy , a coż to za zaszczyt ?
sweet libertyn :
„”Moze potomni z tego cos uzyskaja ?””
ale przyszłość dla potomnych homo-niewiadomo !!
jest 1% o innej orientacji z tego 1% –1% krzyczy nie wiem o co
podaj pan choć 1 przykład prześladowania bo to co do tej pory mówicie to wielka bzdura
z tymi krolami i markizami de sadami nie zauwazyl pan, ze wtedy byly inne czasy i mlode naloznice nie tyle byly dopuszczalne, co nawet w cenie i co zabawne, nie byla to pedofilia ale powszechnie uznawanym dobrym wyczuciem smaku.
„”moher nie byl tez geniuszem literackim a de sade byl.””
to nie jest usprawiedliwienie dla przestępcy , a coż to za zaszczyt ?
Taki drogi panie ze ten zly czlowiek, szatan wcielony zrobil wiecej dla ludzkiej wolnosci niz niejeden swietobliwy jegomosc co tylko o moralnosci rozprawial a nic dla ludzi nie robil. De sade odwrotnie, lamal zasady moralne uznajac je za bezuzyteczne, siedzac za to w wiezieniu napisal wiele ksiazek ktore staly sie podstawa walki o rownosc, ktora dla ludzi jest wazniejsza niz jakas ich moralnosc, ktorej nie mogliby praktykowac bez tej wolnosci.
„podaj pan choć 1 przykład prześladowania bo to co do tej pory mówicie to wielka bzdura”
A prosze pana, niech pan poczyta komentarze do tego artykulu a zobaczy pan slowa „zboczence” itp. to jest przesladowanie. niech sobie pan wyobrazi swiat w ktorym jest pan 1% ludnosci hetero na swiecie a reszta tych normalnych – homo ma pana za zboczenca, jedni bardziej radykalnie inni mniej. gdyby panscy homo sasiedzi patrzyli na pana jak na zbrodniarza bo wychowal pan hetero syna. Czulby sie pan przesladowany ?
sam uważam to za wybryk natury..chore..i nie uważam to za prześladowanie ..sam jestem chory na inną poważną chorobę i nie wstydzę się przyznać o swojej chorobie (nie widoczną ) , ale też nie krzyczę o niej i nie uważam się za prześladowaną osobę , dlatego pana atuty uważam za wymysły ,wiem wielu osobom trudno przyznać się do choroby i to jest główna przyczyna ,a ja nie jestem chory na głowę i kobieta +kobieta lub mężczyzna+ mężczyzna niech mi pan nie wmawia iż jest to normalne , a gdzie prawa biologi ,prawa natury , prawa stworzenia , to po co mamy dwie płcie , mogła być jedna ,a czy wtedy byłby pan na świecie ?
Dla mnie homoseksualizm nie jest zadna choroba. juz bardziej przychylam sie do choroby tych co uwazaja przeciwnie, dla mnie oni maja chora dusze, ze nie potrafia zrobic czegos tak prostego jak zaakceptowac grupy ludzi ktorzy zadnej szkody im nie robia.
Jak gdzies wyzej ktos dobrze napisal czlowiek nie ma prawa celebrowac naturalnosci kiedy cala historia gatunku jest historia niszczenia tego co naturalne.
wspolczuje panu choroby, jednak jest ona dobrym przykladem. ona panu jakos szkodzi, czyni z pana organizmem cos niedobrego, gdy homoseksualizm nawet jesli bylby choroba szkodzi organizmowi ? nie, szkodzi umyslowi ? rzecz wzgledna, na pewno mniej niz alkohol. choroba duszy ? jak ktos nie wierzy to i duszy nie ma, wiec mu to bez roznicy. jakie szkody zatem moze robic choroba co sie homoseksualizmem nazywa ? nawet jesli bylaby to choroba psychiczna to nie przeszkadzalaby do tego stopnia co schizofrenia czy paranoja. wiec co to za choroba co na nic nie szkodzi ? ale w dzisiejszym swiecie wszystko jest mozliwe, jesli zachowania religijne sa uwazane za jedna z odmian nerwicy to i homoseksualizm moze byc choroba, bo co za roznica, kiedy i tak nie ma na swiecie czlowieka zdrowego. to nawet przedstawia zabawny swiat, wielki szpital gdzie pacjenci sie wyklocaja kto jest bardziej chory i czemu jego choroba jest lepsza :))
moim zdaniem ci ludzie i tak są dotknięci przez los a tacy ludzie jak pan robi im dużą krzywdę wmawiając im iż to jest normalne i zgodne z praweami natury i są prześladowani ( nie podając konkretnego przykładu ) a jeszcze gorsze jeżeli psełdo politycy 9bo jak nazwać tych ludzi) na nieszczęściu tych ludzi robi KARIERĘ i to jest podłe
Poszkodowani sa ci co nie potrafia zrozumiec mimo obwieszczenia swiatowej organizacji zdrowia, ze homoseksualizm nie jest choroba, bo to jest chyba wtorny analfabetyzm, ze nie potrafia zrozumiec oficjalnego dokumentu organziacji, ktora ocenia co to choroba a co nie choroba.
nie wmawiam nikomu ze to jest zgodne z prawami natury tylko mowie ze prawa natury to puste slowo na ktore czlowiek nie moze sie powolywac
a politycy i fakt, robia kariere na gejach, tak jak inni na bogu czy patriotach sprawnie zamieniajac ich w papier toaletowy. to jest choroba gorsza niz aids.
nie podaje pan przykładu prześladowania tylko prowadzimy polemikę co to jest homo.. i co by było gdyby było lub moje poglady pan przedstawia jako prześladowania , to nie są dowody prześladowania , a sąsiadom nigdy nie okazaliśmy pogardy czy wzgardy ,i na paradzie ich nie było , żyją niech żyją to jest ich życie , i mają prawo przeżyc go po swojemu
miłej nocki życzę idę spac pa
pan nie moher chyba uwaza ze przesladowanie to atak fizyczny. ale wyprowadze pana z bledu, wie pan co to jest mobbing ? tak to tez jest przesladowanie, przesladowaniem jest notoryczne przezywanie grupy spolecznej od zboczencow. jesli pan uwaza ze gdyby ktos ciagle nazywal pana zboczencem i wysylal do lekarza nie czulby sie pan przesladowany to nie ma sprawy.
Geja stworzyl Bog. hetero stworzyl Bog, ani jedni ani drudzy z natury nikogo nie krzywdza, wiec niech im Bog dopomoze siebie wzajemnie zrozumiec i pokochac. dobranoc panie nie moher, zycze panu zeby pewnego dnia mocno pan wysciskal swoich sasiadow i wzruszajac sie podziekowal im ze są.
Ale się działo na forum.
Wyraz zboczeniec można znaleźć w słowniku języka polskiego, podobnie pedał i pederasta. Czy to znaczy, że nie można ich używać skoro coś znaczą? To jest taka poprawność polityczna.
Załużmy, że homoseksualizm jest naturalny, wrodzony. Wrodzony jest też czasami np. niegraniczony apetyt. Czy to znaczy, że osoba z taką przypadłością ma jeść, aż pęknie? Logika nakazywałaby ciężką pracę, trudniejszą niż u ludzi bez tej przypadłości, dlatego dla takich, którzy zapanowali nad otyłością, mimo tej przypadłości, szacunek.
Jeżeli ktoś ma skłonność do, moim zdaniem niesmacznego, zainteresowania naturalnym otworem, służącym do zakończenia procesu trawiennego, zadajmy sobie pytanie, czy powinien tak to zostawić, czy raczej nad tym popracować? Oczywiście ze strony ludzi, którzy nie mają potrzeby takiej ciężkiej pracy, dla tych którzy się z tym zmagają, głęboki szacunek. Oczywiście są też tacy, którzy nie będą się z tym zmagali, tak jak są też tacy, którzy będą jedli do oporu.
Granice szaleństwa
Łowcy adrenaliny
Homoseksualistów ogarnęła nowa obsesja. Pożądliwie pragną partnerów, którzy zarażą ich wirusem HIV. Wszystko po to, by przeżyć dreszcz śmiertelnego ryzyka.
Anons na internetowej tablicy ogłoszeń zaczyna się od słów: „Czekam na świąteczne dary: Leeds, Wlk. Brytania”. Wiadomości tej nie zamieściło jednak dziecko łase na mikołajowe prezenty. Autorem był Jon – 28-letni homoseksualista z Leeds, z zawodu bibliotekarz. „Dary”, o których marzy, nie są pakowane w błyszczący papier, za to w odróżnieniu od większości typowych gwiazdkowych prezentów będą towarzyszyć obdarowanemu jeszcze długo po świętach. Podarunkiem, który chce otrzymać Jon, jest wirus HIV.
Na Jona i innych „łowców wirusa” natknąłem się podczas pracy nad telewizyjnym filmem dokumentalnym o poszukiwaniu skrajnych form przyjemności w niechętnym ryzyku świecie. Jak podał w ubiegłym tygodniu magazyn „Rolling Stone”, 25 proc. nowych przypadków AIDS w Stanach Zjednoczonych to właśnie łowcy wirusa. W ostatnich dniach rozgorzała w związku z tym w Ameryce burzliwa dyskusja. Chrześcijańska prawica z satysfakcją przyjęła to potwierdzenie słuszności jej głębokiego przekonania o grzeszności i rozwiązłości homoseksualistów. Liberałowie zaś wpadli we wściekłość po ujawnieniu praktyk, które nawet najbardziej otwarte umysły uznają w najlepszym razie za niesmaczne, a w najgorszym za przejaw zbrodniczego egoizmu.
czytaj d.c cały artyk ..
http://www.homoseksualizm.friko.pl/graniceszalenstwa.php
moher-podoba mi sie twoja ostatnia wypowiedz…..
Szkoda, ze artylul Szymona ,ktory w temacie dotyczl DEMOKRACJI, przeksztalcil sie w dyskusje bez konca na temat „tolerancji seksualnych…….”
Homoseksualizm jest chorobą !!!
==============================
http://rozmowy.onet.pl/1,34,8,2274911,6981184,626022,0,for.html…………………..
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,26848………
http://www.homoseksualizm.org/200506/news_20050617_01.html…………………………………………
http://www.rodzinapolska.pl/rodzina.php3?x=homoseksualizm……………………………….
Psychologia homoseksuallizmu ………
jezeli sprowadzacie homoseksualizm do zainteresowania jakims otworem, to przepraszam was bardzo, ale to nie homo sa zboczencami ale wy.
Czy znalazl pan w slowniku takie slowo jak „milosc” ?
przeklenstwa tez mozna znalezc w slowniku, co nie znaczy, ze jesli ktos nazwie pana ch… czy ku… to nie czuje sie pan z tym zle.
pana argument z jedzeniem zostal juz dawno podwazony argumentem ze chomoseksualizm nawet jesli jest choroba to nie czyni osobie chorej zadnych szkod – w przeciwienstwie do tego nieograniczonego apetytu. Bycie osoba wierzaca w Boga tez jest choroba, stanem chorobowym – nerwica, jak juz wczesniej pisalem, jednak nie szkodzi ona nikomu poza fanatykami a za to jak pomaga ! religia jest chroba na tym samym poziomie co homoseksualizm, te dwa zachowania sa oznaczone w psychiatrii, jednak nie wpisane przez swiatowa organizacje zdrowia na liste chorob.
sweet libertin …pisze ….zycze panu zeby pewnego dnia mocno pan wysciskal swoich sasiadow i wzruszajac sie podziekowal im ze są.
..a czemu ja mam ich ściskac …obaj się wyściskają ….a że są to i ja jestem ….
……nie ma pan argumentów ..i to pan stosuje mobbing na 99,9% POLAKÓW chcąc dowieść prześladowań homo… , a ich nie ma …a kto wie ? ..mogą dopiero być … jak będzie więcej artyk jak ..Granice szaleństwa
Łowcy adrenaliny
.
przesladowanie to nie jest tylko przesladowanie fizyczne, chryste no ! przesladowanei fizyczne to juz ciezkie przestepstwo !
Szkoda, ze artylul Szymona ,ktory w temacie dotyczl DEMOKRACJI, przeksztalcil sie w dyskusje bez konca na temat „tolerancji seksualnych…….”
Dodany przez: Andrzej (2005.12.18, 14:10)
Andrzeju to jest rozmowa o demokracji ..skoro 85 % jest przeciw 14% nie wie 0,99 % się zastanawia a 0,01% krzyczy o swoich racjach o o czym my rozmawiamy ? a czasami dyskusja zbacz , bo temat jest z….. i ch…. …
przesladowanie to nie jest tylko przesladowanie fizyczne, chryste no ! przesladowanei fizyczne to juz ciezkie przestepstwo !
Dodany przez: sweet libertine (2005.12.18, 14:43)
dlaczego uzyłeś słowa …, chryste no ! …
udowodnij prześladowania , bo ja ich nie widzę i o nich nie słyszałem !
„A z tym prześladowaniem PEDAŁÓW to jakieś bzdury”
jesli homoseksualistow obraza slowo „pedal” to czemu notorycznie go uzywacie ? na sile chcecie obrazac ?
to tak jak z kobietami, wolajcie na ulicy na kobiety „laska” itp, wyraz zwykly, a mozna za niego dostac po twarzy, wiec nawet nie wypada go uzywac w odniesieniu do kobiet. tak jak sowa „pedal” w stosunku do homoseksualistow.
PEDAŁ
Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
PEDAŁ [wł. < łac.], muz. urządzenie w niektórych instrumentach muz., uruchamiane stopami, służące do: 1) gry, jako klawiatura nożna (organy); 2) włączania rejestrów (klawesyn); 3) tłoczenia powietrza (fisharmonia); 4) tłumienia lub przedłużania brzmienia dźwięków (fortepian); 5) przestrajania strun (harfa) lub membrany (kotły); 6) obsługiwania mechanizmu wibrującego (wibrafon) itp.
http://encyklopedia.pwn.pl/56008_1.html
pedał
pedał I m IV, D. -u, Ms. ~ale; lm M. -y
1. «w urządzeniach różnego typu, pojazdach mechanicznych, instrumentach muzycznych: mechanizm dźwigniowy uruchamiany przez naciśnięcie stopą»
Pedał maszyny do szycia.
Pedał roweru.
Naciskać, przyciskać pedały.
2. zwykle w lm, pot. żart. «nogi»
Pędzić na własnych pedałach.
wł. z łc.
…
pedał II m IV, DB. -a, Ms. ~ale; lm M. -y, DB. -ów
wulg. «pederasta»
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42744
pederasta
pederasta m odm. jak ż IV, CMs. ~aście; lm M. ~aści, DB. ~tów
«mężczyzna uprawiający pederastię; homoseksualista»
z gr.
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42756
pedał II m IV, DB. -a, Ms. ~ale; lm M. -y, DB. -ów
wulg. «pederasta»
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42744
pederasta
pederasta m odm. jak ż IV, CMs. ~aście; lm M. ~aści, DB. ~tów
«mężczyzna uprawiający pederastię; homoseksualista»
z gr.
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42756
to nie przezywanie w słowniku jest wytłumaczenie
nie zauwazyles ze w definicji ktora wkleiles jest napisane ze pedal to wulgarne okreslenie ? jest skrut wulg.
” pedał II m IV, DB. -a, Ms. ~ale; lm M. -y, DB. -ów
wulg. «pederasta»”
Wiec czemuz jestescie tacy wulgarni co ?
a jak juz sobie wklejamy to macie i to :
Dawniej uważany za dewiację seksualną, według najnowszej klasyfikacji zaburzeń i chorób, opracowanej w 1991 roku przez Światową Organizację Zdrowia żadna orientacja seksualna sama w sobie nie powinna być traktowana jako zaburzenie. Z homoseksualizmem mogą się wiązać rozmaite zaburzenia seksualne, głównie wynikające z problemów rozwojowych i akceptacji własnej seksualności
Zaburzenia te według ICD-10 (F66.x.1) dzieli się na:
F66.0.1 – zaburzenie dojrzewania seksualnego,
F.66.1.1 – orientacja seksualna niezgodna z ego (egodystoniczna),
F66.2.1 – zaburzenie związków seksualnych.
Warto zwrócić uwagę, że zaburzenia te są wspólne dla wszystkich orientacji seksualnych, tzn. mogą występować przy każdej z tych orientacji. Np. osoby homoseksualne, którym „wmówiono”, że „powinny być heteroseksualne” z dużym prawdopodobieństwem będą cierpiały na egodystontyczne zaburzenie własnej orientacji seksualnej.
Homoseksualizm nie jest niczym niezwykłym z punktu widzenia biologii, ponieważ zbliżenia o takim charakterze spotykane są dość powszechnie w świecie zwierząt, również wśród najbliższych „krewniaków” człowieka szympansów.
proszę to skomentowac
http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm
nie widzisz to idz na stronę http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=42744
wulg. «pederasta»
wulg. jest przy nie zauwazyles ze w definicji ktora wkleiles jest napisane ze pedal to wulgarne okreslenie ? jest skrut wulg.
” pedał II m IV, DB. -a, Ms. ~ale; lm M. -y, DB. -ów
wulg. «pederasta»”
ale to oznacza ze jest to wulgarne okreslenie pederasty. gdyby bylo tak jak mowisz wyraz pederasta bylby wulgarnym okresleniem pedalu rowerowego, muzycznego itd co jest oczywistymabsurdem, nie uwazasz ? i prosze o skomentowanie werdyktu swiatowej organizacji zdrowia.
Homoseksualna przyczyna homofobii
Niektórzy psychologowie, w tym Zygmunt Freud i większa część szkoły psychoanalitycznej głosiło tezę, iż większość homofobów to osoby homoseksualne, których homoseksualność jest stłumiona. Teza ta jest dziś uważana za kontrowersyjną, jednak przeprowadzony w 1996 roku eksperyment zdaje się ją potwierdzać.1
nie dodziwiaj stary nie dodziwiaj nie staraj się biczować sam siebie , lubisz płakac i nażekąć spójż w lusto i powiedz „Świat jest Piękny ” i ludzie dobrzy i wspaniali , a ja od dziś nie będę się sam tyranizował i szukał zła którego w ludziach nie ma
pa idę do kościoła z BOGIEM
nie rozumiem o co ci chodzi i nie wiem czemu nie chcesz sie ustosunkowac do orzeczenia swiatowej organizacji zdrowia. nie odwracaj kota ogonem tylko odpowiadaj na zadane pytanie.
O!O!Wykazcie wiecej tolerancji.Dlaczegoby nie uzywac zamiast „pedal” -slowa „pederasta”.W koncu to o to samo chodzi!NIE!A w koncu nie to jest najwazniejsze…..lecz sama demokracja w najwyzszym pojeciu tego slowa.
Nawet w demokracji trzeba „ograniczyc” wszelkie mozliwe PARADY bo trudno mi jest wyobrazic sobie nasza codziennosc na zwyklym paradowaniu.Nie nalezy porownywac parad do manifestacji bo to juz chyba cos innego….?
Nie jestem ani zwolennikiem radia maryja ani jego przciwinikiem i ta cała nagonka na „moherowe berety” mocno mnie irytowała a słowa autora jak na to nie patrzeć były ostre.
Zaciekawiony posądzaniem radia o nietolerancję rasową postanowiłem poszukać jakiś informacji na ten temat i to co znalazłem przykro mnie rozczarowało.
Właściwie już pierwsze trafienie zupełnie zepsuło mi humor. Wszedłem na zaprzyjaźniony z radiem serwis katolicki http://www.polinica.net i treść zamieszczonych tam artykułów w naszym kraju jest chyba karalna. Przykładowymi tytułami są „Program walki z żydami” czy „Judomatoły” a zaraz po drugiej stronie witryny banner odnoszący do radia. To mnie po prostu zgorszyło. Mam cytat z artykułu „Program walki z żydami”:
„Faktem jest, ze Zydzi z Kosciolem katolickim walcza, tkwia w wolnomyslicielstwie, stanowia awangarde bezboznictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, ze wplyw zydowski na obyczajnosc jest zgubny, a ich zaklady wydawnicze propaguja pornografie. Prawda jest, ze Zydzi dopuszczaja sie oszustw, LICHWY, i prowadza handel zywym towarem. Prawda jest ze w szkolach wplyw mlodziezy zydowskiej na katolicka jest na ogól ujemny pod wzgledem religijnym i etycznym.”
Jestem Katolikiem i nie wiem jak się do tego odnieść. Jezus nawoływał do miłości, do wybaczania a tutaj „katolicy” tworzą stronę o nienawiści rasowej. To jest po prostu poniżej krytyki. Jeśli Radio Maryja ma coś wspólnego z autorami http://www.polonica.pl to nadaje się to do kryminału.
Przepraszam, zrobiłem błąd w adresie strony. To jest prawidłowy : http://www.polonica.net/
Zajrzalem na proponowana przez „Czytelnika ” strone, oraz do adresu internetowego wspomnianego radia.Zajrze chyba raz jeszcze nieco pozniej…..Obecnie czsu troche poswiece na zadumanie sie …..nad losem naszego kraju i jego mieszkancow.Jestem pod glebokim wrazeniem po pierwszym kontakcie …….Widze ze nie tylko stan komunikacyjno-drogowy nalezy zmienic czy poleprzyc w Polsce w pierwszej kolejnosci……Jestem zanipokojony”demokracja” w kraju.Wlasciwie nie wiem czy tu nalezy mowic o jakiejkolwiek demokracji …….Kiedys myslalem ze przeciwnoscia demokracji jest dyktatura….Teraz widze ze moze istniec wiele jej form. Nie bardzo rozumie czy raczej widze jej rozwoj w ramach europejskich….A moze niektorzy widza Polske w przyszlosci jako „wyjatkowego kraju” w srodku Europy,osamotnionego , odizolowanego ,zbiednialego ekonomicznie i wzbogaconego duchowo.Brak mi wiecej wyobrazni…….
Radoslaw Wasilewski – to autor artykulu w nastepnym numerze ktory warto przeczytac przez wszystkie osobybiorace udzial w rozwazaniach na temat tego artykulu.Sadze ze nie wypowiedzial sie on pod tym artykulem tylko dlatego ,ze przygotowal swoj wlasny w kolejnym wydaniu ZPW.Mial on wiele do powiedzenia stad mam nadzieje ze dyskusja na temat demokracji,moralnosci,tolerancji,koscola i rzadu moze przedluzyc sie w numerze 17 .Jest to ciekawy artykul ktory polecam wspolkomentatorom tego artykulu gdyz temat jest „bogaty”.
Ja osobiscie nie uwazam se homoseksualizm jest choroba ale jest to pewnego rodzaju „innosc”. Ja akceptuje tych ludzi w 100%, nie mam zupelnie nic przeciwko nim. Klopot zaczyna sie sie wtedy gdy za bardzo chca wykrzyczec swoje preferencje. Dlaczego kazdy musi tego sluchac? Oni maja prawo do swoich opinii ale tylko do granic do ktorych nie obrazaja innych. Mnie osobiscie to by nie obrazilo, ale mialabym pewne poczucie ze promujemy cos co nie powinno byc promowane. Co z kobietami ktore musza podpisywac dokumenty ze w ciagu 5 lat nie zajda w cize bo zada tego od nich pracodawca? Dlaczego nikt ich nie broni…
Co do homoseksualizmu wsrod zwierzat – czlowiek jest jednak czyms wiecej niz zwierzeciem. Zwierzeta kieruja sie tylko instynktem. Czlowiek ma jeszce rozum, ktory nie pozwala mu isc wylacznie za instynktem.
Jako nastolatka mialam czas w ktorym duzo rozmawialam z moimi kolezankami o homoseksualizmie. Wtedy tez ten temat byl jakos na topie. I raz jedna powiedziala – a moze tak bysmy zobaczyly co to jest? Zasmialysmy sie ale potem przez jakis czas o tym myslalam i wyobrazalam sobie rozne sytuacje. Jednak, troche czasu minelo i zapomnialam o tym. Chcialam zapomniec. Ale wiele osob na pewno by sprobowalo bedac w takiej sytaucji. Dlatego jak slysza na okolo o homoseksualizmie po jakims czasie chca sprobowac. I wiele z tych ludzi w tym zostaje.
Ja bym byla za tym zeby jakas porzadna gejowska organizacja spenetrowala srodowisko homoseksualistow w Polsce i bezposrednio do nich zwracala sie z wszelkiego rodzaju ulotkami czy radami.
Co do mobbingu: jest wszedzie. Nie tylko geje maja z tym problem. Moze tym trzeba by sie zajac…
OK, Swiatowa Organizacja Zdrowia przyznaje ze to nie jest choroba. I ja sie z nia zgadzam. Ale w ogole z przymruzeniem oka patrze na wszelka dzialalnosc takich swiatowych organizacji. To wszystko to polityka i najsilniejsze gospodarczo kraje swiata maja najwiekszy wplyw na ich dzialalnosc. A jak wiadomo w Ameryca wszystko wolno… Chcecie miec jak w Ameryce? Nie sadze… Mieszkam tu i tesknie bardzo za normalna Polska…
Jeszcze jedno:popatrzcie nawet na fizjologie czlowieka -dwie przeciwne plcie doskonale do siebie pasuja i sie uzupelniaja. A dwie te same?
Jesli ktos sie urodzil homoseksualista i zyjac nie przeszkadza innym – dla mnie jest to ok. Ale jak chce wykrzyczec to na ulicy – to przepraszam, ale ja sie z tym nie zgadzam. Zaczynam sie wtedy czuc jakbym to ja byla nienormalna bo chce zalozyc rodzine z mezczyzna ktorego kocham…
Normalna, parada równości jak to było już setki razy mówione dotyczyła również równości kobiety, żeby dostawały takei same wynagrodzenia w pracy jak mężczyzni, żeby nie miały problemów w pracy z powodu ciąży itd… dlatego to się nazywa prada RÓWNOŚCI a nie PARADA GEJÓW I LESBIJEK. Parada równości dotyczy też mniejszosci etnicznych. Proszę przejrzeć materiały organizatorów parady.. a nie „mediów” i „polityków”
A dlaczego jakiś mosiek kudłaty na ulicy ma decydować, jak mam płacić za wykonaną w mojej firmie pracę.
Zeby nie dyskryminowac kobiet w zyciu gospodarczym, bo takie traktowanie doprowadzi do tego ze dzsiejsza mlodziez dostanie glodowa emeryture .. jak sie dzieci nie beda rodzily. Niech wam kapitalizm serc nie wyjada. Ani mozgow, jesli chcecie zeby wasze dzieci na starosc mialy jak zyc.
O to się nie bój. A jak lękasz się o dzieci, to zamiast zaprzątać sobie głowę myślami o równości, pokochaj kogoś i zaproś na świat nowe życie.
Boje sie bo mowisz „A dlaczego jakiś mosiek kudłaty na ulicy ma decydować, jak mam płacić za wykonaną w mojej firmie pracę.” co jest straszne. Nie chce plodzic dzieci jesli nie beda mialy przyszlosci w kraju pelnym ludzi takich jak ty.
Nie mowiac juz, ze tacy jak ty pewnie by wyrzucili z pracy moja zone za to, ze zaszla w ciaze. Mam nadzieje, ze pan nie wyrzuci z domu zony jak zajdzie w ciaze, w koncu – dodatkowy, niepotrzebny wydatek.
Na szczęście ludzie nie patrzą na takich oszołomów – ideologów i „płodzą dzieci”, nie mając pojęcia o swojej przyszłości. Bo kto też ma takie pojęcie, a dopiero życie to przyszłość. Zdarza się, że ideolodzy w ramach swojego chorego wyobrażenia o przyszłości, nie dość, że nie dają życia, to jeszcze je odbierają. Myślisz, że jak wywalczysz sobie jakieś tam równe, wydumane prawa to skończą się problemy świata? Więcej wolności, a nie równości.
Jakbys nie wiedzial takie „plodzenie” dzieci jest na bardzo niskim poziomie przez to ze ludzie patrza w przyszlosc, nawet niedaleka i boja sie straty pracy i braku perspektyw na sensowne zycie nawet we trojke. Bo niestety dziecko to duze wydatki a kto bedzie na nie zarabial jak matka moze stracic prace a mlody ojciec tez w nie lepszej sytuacji, bo teraz coraz ciezej dostac stale zatrudnienie. Nie wiem czy rownosc pomoze, jednak ma wieksze szanse pomoc niz nierownosci. A wolnosc niech sobie bedzie jak najwieksza, byle nie isc do celu po trupach, co jest dzisiaj szeroko praktykowane.
Stara śpiewka lewaków. Narobić ograniczeń, a później mówić o jak największej wolności. Zamiast walczyć o wolność seksualną, powalczyłbyś o wolność gospodarczą, to i praca by się znalazła. Ale to chyba za trudne do zrozumienia. Taki lewak jeden z drugim nie kapuje, jak się przekłada wolność gospodarcza na poszerzenie rynku pracy.
To co mowisz to sa utopijne, godne papy Marksa, rzeczy, ktore nie maja miejsca nigdzie, nawet w najbardzij rozwinietych gospodarczo krajach. Za to „lewackie” rownouprawnienie kobiet w pracy pokazuja ze firmy, ktore sie do tego stosuja sa wydajniejsze, chociazby przez tak prozaiczne rzeczy jak lepsze stosunki w miejscu pracy a nie ciagly strach o posade, wyscigi szczurow i tylko modlitwa „by sie ciaza nia wydala”.
Pracodawco nie próbuj czegokolwiek lewakom wytłumaczyć. Z nimi jak z HIV – em jak się zarazi ktoś to nie da już się go wyleczyć. Łączenie Marksa z gospodarką jest wielkim nieporozumieniem. Jego jedyne doświadczenie to prowadzenie firmy wydawniczej, która po pół roku splajtowała. Lewacy nigdy nie zgodzą się na liberalizm w gospodarce bo kto by na tych pasożytów pracował.
Jeśli zawarte w konstytucji i prawach człowieka równouprawnienie kobiet w życiu gospodarczym jest lewackim wymysłem, którego celem jest sterowana gospodarka czy coś takiego, to radze wam udac sie do specjalisty bo to moze byc poczatek psychozy, ktory z czasem moze przeksztalcic sie w widzenie wszedzie spiskow, a kulminacja jest wielka teoria spiskowa dziejow.
Konstytucję się zmieni.
To powodzenia, kto zmieni te zapiski moze sie liczyc ze spoleczna smiercia i nienawiscia wszystkich kobiet tego kraju ;)
Jestem inna bo nie godzę się z draństwem maltretowania dzieci, nie zgadzam się z molestowaniem seksualnym kobiet i dzieci,czy też powinnam wyjść na ulicę i krzyczeć.Ja mam racje i koniec.Nie! Ja mam racje i wy ją szanujcie, tego rządam i tego od Was oczekuję. Nie liczę na aklaski ale na poparcje w życiu codziennym.
o co chodzi?
pytasz o co chodzi ? o wolność krzyczenia …
No, jeśliby ktoś krzyczeć zabronił to poseł Zawisza nie mógł by wykrzykiwać „malcziat sabaki” na mównicy :) A nawet jak zabronią to zostaje nam jeszcze szemranie pod łóżkiem żeby nikt nie słyszał i się przypadkiem nie zbulwersował słowem *pupa*, co czasem pada spontanicznie.
Co Państwo jesteście napaleni tak na to krzyczenie. Nie można jakoś spokojniej, godniej.
Krzyk to ekspresja – może być z radości bądź z bólu, ale nigdy z nijakości.
moherku – jak sam widzisz-jak zwykle krzyczą komuchy-nawet panu Zawiszy przypisują swoje słowa – koń się smieje i ja teżżżżżżżżżżżż – hahahahahahaha
Nic zawiszy komuchy nie przypisują na szczęści, sam odpowiada za swoje niecne słowa.
A krzyczec komuchy beda, a wiecie dlaczego ? Bo moga :) Moga tez przytulic i wycalowac swoich prawicowych braci, tylko ci pewnie nie beda chcieli z obawy przed aids albo swoim ukrytym homoseksualizmem :))
Dobrze, czekamy na nowy tekst p. Plasoty.
No i czekajcie – jak go znam czyms WAs znowu zaskoczy.ale mam jeszcze prośbę – byście przeczytali raz jeszcze – tym razem uważniej to o czym napisał – na początek w artykule – potem w swoich komentarzach do tego co sami pisaliście i raz jeszcze tekst pirowtny może odbierzecie włąściwie to o co szymonowi chodziło – nie do końca o to o co go posadzacie.;).to tak na marginesie tylko
sorki za literówki – kto zechce ten zrozumie musiałam puścić to co napisałam by nie skasować całości;)
komuchu piszesz o całowaniu – dobrze możemy się całować -aids -checie sobie zafundować-proszę bardzo -wasze życie- wasza wola- ale nas nie zmuszjcie do patrzenia na to-pan Zawisza dobrze wam powiedział ( jeszcze za mało -zbyt delikatnie-urzył tylko waszych słów ) -chwała mu za to – tyle lat rządy były w waszych rękach i dlaczego nie wprowadziliście tego co teraz rządacie? –
przepraszam za byka ,ale wpadł
to 144 post w tym temacie brawo autor
Przepraszam, u sterów było „SLD” i żadnej władzy nie miałem w moich rękach bo sld nie jest moim przedstawicielem ani żadna inna lewicowa pożal się boże partyjka. Oni wciąż się plączą, jakieś afery, jakieś inne bzdury, to mnie, jako człowieka uczciwego, bardzo razi.
Dla przypomnienia, partie prawicowe też wwedług mnie pełzają po dnie, jak i cała nieszczęsna polityka naszego kraju, która dała i daje nam tyle szczęścia, że chodząc po parku oglądam tylko drzewa, które by się najlepiej nadawało na przerzucenie pętli i zawiśnięcie na niej dla świętego spokoju.
..e komuchu jeden co ci przychodzi do głowy..pętla..a czemu to..napisz ,,,może ci pomożemy ,,,
..a pro..po..należysz może do samoobrony?..
Ach po prostu codziennie za bardzo żyłka mi się na skroni napina jak czytam gazety i oglądam telewizję i tak myślę, że powinienem wyjechać gdzieś do Tybetu na wakacje :)
I nie należę do żadnej partii, ja, drodzy panowie i drogie panie, uczciwy jestem.
Słuchajcie, dajmy sobie już spokój z komentarzami bo już Teresa Urbanowska i p. Plasota wpadną w samouwielbienie, że artykuł był taki ekstra. Artykuł był taki sobie, ale opinie się rolowały i przyznam, niektóre, były niczego sobie. Czekamy na coś nowego. P. Plasota nie jest wcale taki odkrywca, po prostu istnieje zestaw tematów, o których się świetnie gada. Trochę jednak przypominamy już starych zgredów, ja młody nie jestem, którzy sobie gderają na różne tematy. Przydałby się jakiś lokalny śledczy tekst, byśmy byli trochę mądrzejsi. Wydaje mi się, że władzom lokalnym zbytnio się upieka, przez słabość lokalnych instytucji społecznych i mediów.
to dlaczedo nazywasz się komuhc – komuch , czy włsność twoja nic dla ciebie nie znaczy ? bo my choć mamy mało ,ale do własnej własności przykładamy dużą wartość ,zawsze mówimy ,, to jest mały kawałek ,ale nasz i wara od tego małe ciężką pracą zdobywane przez kilka pokoleń ,cieszymy się z tego i nie patrzymy na tych co mają duż i wiecznie im mało ,motto nasze to >> ciesz się z tego co masz i podziel się z innymi co i tego nie mają , ale rozumnie , nie daj się wykorzystać >> i myślę ,ze i ty coś osiągnęłeś więc się ciesz , życie jest krótkie i tak nie zbawimy całego świata …
Dla Jezusa jego własność też wiele nie znaczyła, to samo dotyczy św. Franciszka. Jednak nie popieram Engelsa, którego za pajaca mam, nie chce się dzielić żoną – pieniędzmi może o ile je mam. Bo w całej zabawie chodzi o wartości, gdzie na pierwszym miejscu człowieka stawiam, z jego honorem, poglądami -nawet, o zgrozo ! prawicowymi – i majątkiem na który ciężko zapracował a nie wykradł. Nie chcę dominacji lewicy, bo to by było nie-lewicowe, chcę miłych rozmów, tolerancji i uśmiechu obcych ludzi na ulicach, to wszystko, tego chce każdy lewak.
moher……mów se zdrów – czego byś nie rzekł to i tak wyjdzie na to, że temat poruszony przez Szymona wywołał lawinę Waszych postów a co to dla mnie znaczy?
Troszkę pora późna na rozwijanie wątku – tymbardziej, że rankiem wstać trzeba – ale co tam, spróbuję – w dalszym ciągu twierdzę, że nie przeczytaliście uważnie o co Szymonowi chodziło
gdyby było inaczej dyskusja potoczyłaby się w inną pewnie stronę – ale – poszło tak, jak poszło
A co to oznacza? – moim skromnym zdaniem oczywiście – ano oznacza jedno – nie umiemy słuchać tego co inny próbują nam przekazać. Staram się zbytnio nie narzucać Państwu moich własnych opinii tu w miejscu przeznaczonym do komentarzy – interweniuję – gdy zaczynacie w niebiezpieczną stronę ciągnąć – jakie z tego wnioski być powinny? ciekawa jestem Waszych opinii…:)
Rozumiem, że czytelnicy to banda matołów i nie rozumieją tego, co Pan – młody – Szymon Plasota wydumał. Pani Tereso, połowa komentarzy to była reakcja na to, że w Państwa gazecie obrażano ludzi, ogólnie określanych mianem moherowych beretów (patrz w tekst per „zaraza”).
Ja tam popieram ze ich obrazano, bo jak ktos niszczy polskie idealy katolickie jak RM to nie moze byc bezkarny.
Tyle, że pańskie poparcie na niewiele się zda (anonim), no może utwierdzi w przekonaniu Pana autora, a gazeta ma tytuł, stopkę redakcyjną, ktoś się do niej publicznie przyznaje.
Jesli szukacie w gazetach tylko tego co poprawne politycznie zeby nikt sie nie wstydzil to prosze bardzo, ja jednak wole zeby byly tresci, ktore zmuszaja do jakiejs refleksji w wielu kierunkach. Pamieta pan takei gazeti jak „KOS” czy „słowo” ? One nie byly politycznie poprawne, wielu nie chcialo na nie nawet patrzec a jednak byly potrzebne, zeby ludzie do konca nie zglupieli w tamtych czasach. I teraz tez potrzebne sa teksty krytyczne, pokazujace ze swiat nie jest tylko prawo-moherowy ale ze i inni, ktorych jest nie malo, tez maja glos.
A dlaczego Pan ogranicza swoje widzenie świata do takich prostych, narzuconych zresztą, a więc ograniczających podziałów.
te podzialy to tylko narzedzia, calkiem skuteczne, przeciez nikt ich nie uwaza jako cos autonomicznego.
Coś mi się wydaje że tu dyskutuje kilku dziennikarzy ŻPW tylko pod innymi pseudonimami. A niech se gadają !
moher – eeee tam źle kombinujesz.
Do Sobieskie niebieskie – wykluczyć się oczywiście tego nie da…
Jak też tego, że do dyskusji włączyli się sami politycy i działacze…, przyszli radni i burmistrzowie… i tak dalej i tak dalej
..jes..jes..jes..pani redaktor
Pani Tereso, dlaczego na łamach ŻPW kojarzy się ludzi określanych mianem moherowych beretów z zarazą i wszyscy się cieszą, i autora pochwalają. Wszystko jest według Pani OK?
A czemu na lamach „ndzego dziennika” okresla sie ludzi jako postkomunistow i masonow i wszyscy sie ciesza ?
moher – troszkę chyba za daleko idący wniosek wysnułeś/aś.
Najlepiej byłoby wrócić do początku – czyli przeczytać tekst Szymona z uwagą, później popatrzeć jak go inni komentują. Szymon napisał całkiem o czymś innym – wyjaśniał zresztą w swoich komentarzach dość wyczerpująco o co jemu chodziło. Generalnie jego zdaniem pewne zdarzenia dziejace się w Polsce są zagrożeniem dla demokracji i słowa „zaraza” użył w moim mniemaniu w stosunku do tych zdarzeń, nie zaś w stosunku do ludzi. Ktoś to opacznie w pewnym momencie zinterpretował i poleciało jak to bywa w dyskusjach od słowa do słowa. Ale to jest moja interpretacja. A na to co i jak piszecie Państwo w swoich komentrzach ja wpływu nie mam. Mogłabym zacząć kasować Wasze posty, tylko czy to o to w tym wszystkim chodzi?
To nie jest tekst, któremu należy poświęcać uwagę. Własnych poglądów tego pana nie ma. Jest to bełkot żywcem wzięty z Gazety Wyborczej. W imię „tolerancji” ma się prawo obrażać każdego kto ma inne poglądy niż wszelkiej maści lewactwo. Dorabia się do tego pseudofilozoficzną ideologię. Każdy kto myśli inaczej to ciemniak, kołtun, zacofany itd. Przywoływanie przygłupa Engelsa i jemu podobnych jest naigrawanie się ze zdrowego rozsądku. Wielki liberał(??) Tusk najpierw się naśmiewa, a potem idzie po prośbie do „moherowej koalicji”. Ale lewica zawsze jest gotowa na koalicję z każdym byle tylko wziąć władzę. Jak mawiał towarzysz Lenin ” etyczne jest wszystko to co służy rewolucji”. W imię tego można uzasadnić każde łajdactwo. Sądząc po tym co lewica wyprawia to duch Lenina wiecznie żywy.
Współczuję panu zz światopoglądu i zdolności oceny – dla przypomnienia wielki prwicowcu od siedmiu boleści co wszystkich wyzywa od lewicowców w swoim małym schemaciku w małym móżdźku proszę sobię przypomnieć nauki kardynała Wyszyńskiego, to ci się nos zwiesi na kwintę jaki z niego był komuch ! Bo był – jeśli przylożyć do niego pana miarę. Takie głupoty jak pan wygaduje psują polską prawicę – bo jak prawica w wielu wersjach przedstawia bardzo miłą wizję tak to co pan przedstawia to zaścianek pseudo intelektualizmu wart jedyny pożałowania. Ja życzę Polsce jak najmniej takich myślicieli politycznych, występków przeciw patriotyzmu już za wiele !
Odejdzcie od tych prawico-lewico nierealnych schematow a swiat bedzie piekniejszy. Jezeli jeszcze ktos sie posunie do tego zeby nazwac program platfory obywatelskiej komunistyczna to ja juz zwatpie w jakakolwiek ludzka inteligęcje. Nie zauwazyliscie panie i panowie, że teraz to wszystko jest wymieszane ? Mi sie podoba plan gospodarczy PiS bo jest lewicowy a program PO w ogóle mi sie nie podoba bo jest zaprzeczeniem ideii lewicy. Jeszcze raz proszę, nei przykładajcie tych już dawno zdezelowanych schematów do tego co się teraz dzieje, bo zwyczajnie nerwicy przez to dostaję.
komuch… świat jak i polityka kręci się wokół własnej osi
a wogóle coraz bardziej Cię lubię
Daleko zaszło, że do tego doszło.
moher……….doszło? – do czego? – zaszło? – dokąd?
Słuchaj Komuch. Łączenie Prymasa Wyszyńskiego z komunizmem jest tak jak łączenie Hitlera z więźniem Oświęcimia. Komuchy przez to,że nie zostali rozliczeni ze swoich zbrodni mogą głosic takie poglądy. Schematy lewicowe są w dalszym ciągu takie same. Nawet w takiej „tolerancyjnej” Francji mimo, że od rewolucji upłynęło przeszło 200lat mieszkańcy Wandei są w dalszym ciągu dyskryminowani. (por. N. Davies Europa). Lewica cierpi na amnezję niestety selektywną. Jesteś komuch takim typowym przykładem. Ale na naukę nigdy nie jest za późno. Bo przynajmniej minęły czasy kiedy „nie matura lecz chęc szczera zrobi z ciebie oficera”.
Już nie raz mówiłem, nie interesuje mnie co robiło aws, sld czy poprzednie rzady, ja chce zeby w tym kraju ludzie mogli godnie zyc a nie tylko ogladac kabaret politykow jak to rzucaja w siebie miesem bo ten byl gdzies tam i zrobil cos tam 10 lat temu. Bo co mnie takie rzeczy obchodza skoro nie jestem zwiazany z polityka ? Chce zeby rzad zajal sie tym co mnie dotyczy ! Ideologicznie z komunizmem o jakim mwowisz mam niewiele wspolnego, nie te czasy, z aktualna polska lewica tez nie mam nic wspolnego bo to zwykly kabaret, ktory z prawdziwa lewica nie ma nic wspolnego. Ja jako lewak nie dokonalem zadnej zbrodni, nie jestem komunista, bo ta doktryna jest w polsce zabroniona. A skoro jest zabroniona i teraz jej elementy przejawiaja sie w kazdej partii to o co ci w ogole chodzi zz ? Po ktorej stronie nie bedziesz i tak beda cie wyzywac od komunistow, liberalow albo faszystow. Co za roznica, bo fakty dla was nie za wazne, wazne jest tylko to co sie krzyczy w teatrze demagogii
Demagogia jest w stwierdzeniu „prawdziwa lewica” podobnie mówiło się „demokracja socjalistyczna”, „ekonomia socjalistyczna” itp. Człowieku lewica nigdy niczego nie tworzyła. Zabierała tym co mieli (niezależnie jakim wysiłkiem do tego doszli) i dawała innym (w większości swoim) w imię „sprawiedliwości społecznej”. Jak nie było co zabierac wywoływała wojnę, albo nową rewolucję.
To jest właśnie demagogia, każda zmiana to też akt twórczy, jak dokładniej pomyślisz nad „tworzeniem” to zobaczysz, że niczym się nie różni od zmiany.
Rewolucja nie jest już praktyką lewacką z tej prostej przyczyny, że upadła myśl dialektyczna. Wspólcześni spadkobiercy lewicy, jak pokazuje przykład jej niemieckich ideologów zamienia się w konserwatyzm, który tylko w szczegółach różni się od wizji prawicy. Szczegółach ale bardzo istotnych, chociaz nie zauwazalnych dla czlowieka, ktory w tym mocno nie siedzi.
http://encyklopedia.pwn.pl/16362_1.html
DEMOKRACJA [gr.], ludowładztwo, ustrój polit., w którym władzę sprawuje społeczeństwo; termin wprowadzony w starożytności prawdopodobnie przez gr. sofistów, upowszechniony przez Demokryta, potem przez krytyków demokracji ateńskiej: Platona i Arystotelesa. Obecnie termin demokracja używa się w 4 znaczeniach: 1) władza ludu, narodu, społeczeństwa; 2) forma ustroju polit. państwa, w którym uznaje się wolę większości obywateli jako źródło władzy i przyznaje się im prawa i wolności polit. (prawa, wolności i obowiązki jednostki) gwarantujące sprawowanie tej władzy; 3) synonim samych praw i wolności polit., których podstawą jest równość obywateli wobec prawa oraz równość ich szans i możliwości; 4) ustrój społ.-gosp. zapewniający powszechny i możliwie równy udział obywateli we własności i zarządzaniu nar. majątkiem produkcyjnym, dostęp do dóbr kultury, oświaty i ochrony zdrowia; jest to tzw. demokracja społeczna i ekon., na której znaczenie kładą nacisk różne odmiany ruchów i ideologii lewicowych, np. socjalistyczne. Stosując kryterium zakresu udziału obywateli w wykonywaniu władzy, rozróżnia się demokrację pośrednią (reprezentacyjną) i demokrację bezpośrednią. Demokracja pośrednia jest dominującym systemem władzy w państwie współcz., opiera się na periodycznej wymianie przynajmniej części członków polit. aparatu państw., gł. w formie wyborów powszechnych do parlamentu; system ten polega raczej na kontroli działania aparatu państw. przez obywateli niż na faktycznym i stałym braniu przez nich udziału w podejmowaniu decyzji państw.; w większości państw jest to zdeterminowane wielkością ich obszaru i liczbą ludności; uzupełniająco występują w nich instytucje demokracji bezpośredniej, np. referendum. Demokracja bezpośrednia polega na bezpośrednim podejmowaniu decyzji państw. przez ogół obywateli; do aparatu państw. należy przygotowanie projektów decyzji o znaczeniu zasadniczym i podejmowanie decyzji wykonawczych lub o charakterze techn.; demokracja bezpośrednia jest swoistym ideałem demokracji, trudnym do zrealizowania w państwach większych, toteż występuje w ograniczonym zakresie (np. w Szwajcarii); jest także znana w innych krajach, gł. w formie referendum. Zarówno w demokracji pośredniej, jak i bezpośredniej władze są powoływane na określony czas, decyduje większość głosów, ale prawa mniejszości muszą być przestrzegane i opozycja polityczna może legalnie działać; najwyższym organem władzy ustawodawczej jest parlament (parlamentaryzm), który ma prawo do krytyki rządu, a w systemie parlamentarno-gabinetowym może rząd odwołać; w demokracji ważnym czynnikiem jest niezależne od rządu sądownictwo, istnienie partii politycznych, które zmieniają się u władzy. We współcz. teorii demokracji pojawiła się koncepcja demokracji jako współzawodnictwa i wymiany elit władzy; obywatele wpływają na politykę przez wybór określonej elity (przywódców i programu). W kategoriach teorii suwerenności demokracji odpowiada zasada suwerenności ludu lub narodu, określa ona lud czy naród jako jedyny podmiot władzy państw. sprawowanej bezpośrednio lub przez przedstawicieli.
W hist. rozwoju demokracji ukształtowała się w starożytności (demokracja antyczna) w licznych gr. miastach-państwach oraz w pewnym okresie w republ. Rzymie; wzorcowym przykładem demokracji był ustrój Aten w V w. p.n.e. W średniowieczu elementy demokracji pojawiły się w ustrojach niektórych miast (np. wł. republik miejskich) jako wyraz uniezależnienia się od feud. możnowładców — świeckich i duchownych; od późnego średniowiecza, a następnie w okresie odrodzenia rozwijała się forma przedstawicielska jako wyraz woli narodu w Anglii, Polsce i niektórych innych krajach, stanowiąc jednak wyjątek w stosunku do panującego w większości państw absolutyzmu monarszego. W demokracji szlacheckiej w Polsce w XV i XVI w. suwerenem był stan szlachecki, realizujący swe władztwo polit. w ramach monarchii przez sejmiki oraz sejm i korzystający z szerokich przywilejów i swobód polit.; ustrój, w związku z przerostem swobód i rozwarstwieniem ekon. społeczeństwa, stopniowo przybierał formę oligarchii magnackiej. Rozwój ustrojów demokr. na świecie był spowodowany skutkami rewolucji ang. w XVII w., powstaniem Stanów Zjedn. oraz rewolucją fr. 1789. Ideowo proces ten był związany z upowszechnieniem idei oświec. oraz ugruntowaniem się liberalizmu polit. i ekon.; w dziedzinie prawodawstwa decydujące znaczenie miały: stworzenie konstytucji pisanej, reforma prawa wyborczego, polegająca m.in. na zniesieniu wyborczych cenzusów; otwarły one drogę do dominacji form demokr., tworząc wzorzec państwa nowocz., w którym prawo nie jest narzędziem przemocy, ale chroni obywatela przed przemocą państwa. Obecnie wzorzec ten jest powszechnie akceptowany, co nie oznacza istnienia wielu wyjątków. Pełnej i rzeczywistej realizacji demokracji w danym państwie sprzyja istnienie licznej klasy średniej oraz rozwinięta, ustabilizowana gospodarka i oświata. Od demokracji, należy odróżnić systemy, które chociaż posługują się terminem demokracji, nie mają z demokracją nic wspólnego; demokracja kierowana — system, w którym istnieją wolne wybory, ale ostateczne decyzje należą do grupy (rządzącej zwykle przy pomocy armii) lub jednostki (występuje często w państwach postkolonialnych); tzw. demokracja socjalistyczna — system kierowniczej roli partii komunist., kreującej narzucone przez siebie władze, przy zachowaniu formalnych cech ustroju demokr. (np. ograniczony lub formalny system wielopartyjny); system ten został ukształtowany w teorii marksist. i był realizowany w ZSRR i państwach bloku sowieckiego (w pierwszym etapie p.n. demokracja ludowa).
A. de TOCQUEVILLE O demokracji w Ameryce, Warszawa 1976;
M. KRÓL Słownik demokracji, Kraków 1989;
P. ŚPIEWAK Ideologie i obywatele, Warszawa 1991;
G. SARTORI Teoria demokracji, Warszawa 1994;
F. BEALEY Democracy in the Contemporary State, Oxford 1988
http://encyklopedia.pwn.pl/16363_1.html
DEMOKRACJA ANTYCZNA, ustrój polit. niektórych miast staroż. Grecji oraz republ. Rzymu, w którym najwyższą władzą było zgromadzenie wszystkich wolnych obywateli miasta, z prawem zabierania głosu i proponowania ustaw; najpełniej zrealizowaną formę ustroju demokr. reprezentowały (V w. p.n.e.) Ateny: wprowadzenie losowania urzędów, wynagradzanie obywateli za sprawowanie funkcji publ. umożliwiające udział w rządach warstwie ubogiej ludności.
http://encyklopedia.pwn.pl/16364_1.html
DEMOKRACJA WOJENNA, w doktrynie marksist. ustrój społ. w okresie przejściowym od ustroju wspólnoty pierwotnej do ustroju niewolniczego lub feud.; termin pochodzi od organizacji wojsk. obejmującej całą wolną ludność męską.
hi hi hi to stare określenie demokracji , nowe to dowalam drogiemu ile się da , a jak się nie daje to i tak wpycham na siłę ,bo jak to może być iżbym Ja nie miał racji ? .. to cóż to za demokracja ..jak rację ma przeciwna strona..to nie demokracja
wniosek jeden ..kto ma rację stawia wszystkim KOLACJĘ ..kto przyznaje się do ..RACJI..jaki najlepszy lokal w powiecie ?… gdzie się spotykamy ?
Tylko jest mały problem. W tekście chodzi o prawo a nie demokrację.
Tak masz racje i ty „gosc”.Chodzilo aurtorowi o naruszenie niezgodne z prawem jego zdaniem ,pewnych artykulow w demokratycznym panstwie.Mowiac o prawie nie sposob wspomniec o demokracji .Sczegolnie jesli mowi sie o prawie w demokratycznym panstwie.Pozostaje moze pytanie na ile/w jakim stopniu/ Polska jest krajem demokratycznym lub jaka jest mozliwa interpretacja niektorych przepisow prawnych w niektorych mniej czy bardziej konkretnych przypadkach a nastepnie ich zastosowanie .Sadze ze wokol mojego moze niewlasciwie widzianego problemu ,moze rozwinac sie nieco inna dyskusja ….
Ja bym tutaj zapytał co to znaczy byc krajem demokratycznym. Czy chodzi o kształt konstytucji czy świadomość społeczną, która – mówi się, że nie dorosła do demokracji, ale ja bym powiedział – nie rozumie zasad demokracji. Właściwie ciężko wymagać od „zwykłego człowieka”, żeby ją rozumiał, skoro i dla wielkich głów stanowi zagadkę. Może kiedyś to się poprawi kiedy wszyscy będą już bardzo uczeni, tylko wtedy, kto będzie stał przy łopacie ? Może maszyny ? Właściwie to prawie pewne, że tak będzie. Trudno wyobrazić sobie świat, przy coraz szybszym rozwoju techniki, gdzie byłoby miejsce dla robotników – staliby się folklorem, tak jak dzisiaj kowale, którzy zajmują się tym głównie z pasji. Tylko w świecie gdzie wszyscy będą już uczeni i będą zajmowali się niezliczonymi dziedzinami nauki (spojrzcie na rolę nauki w polityce !) czy wciąż demokracja będzie miała szanse nadal istnieć ? Czy dominacja nauki jako obiektywnego świata wpływającego na polityke nie ukręci głowy demokracji, która stara się uciekać od jakiejkolwiek obiektywności ?
Ja uwazam ze to raczej dominacja polityki za ktora kryje sie pieniadz, moze doprowadzic do manipulacji naukowcami co moze ,a raczej ciagle wplywa na ksztalt demokracji , obiektywnosci itd….Naukowcy „boja” sie politykow ….?Politycy zas wykorzystuja naukowcow…..? Gdzie tu umiescic i jakie znaczenie moze miec slowo „demokracja”…..? Czy jej oblicze ma sie zmieniac w miare postepu technologicznego…..?
To jest bardzo trudny problem, który po zwizualizowaniu wygląda jak koło. Polityka tworzy wolny rynek, wolny rynek tworzy kształt nauki, nauka za to kształtuje przez ekspertyzy decyzje polityki. I tutaj widać, które z tych ogniw jest decydujące – wolny rynek, ktory podporządkowuje sobie całą resztę, wszystko w irracjonalny sposóbn skupia się na pojęciu – wydajność, opłacalność. Nauka została tak przetransformowana, że nie służy już, jak dawniej, człowiekowi, ale człowiekowi, który ma pieniądze i sama wewnątrz swojej materii to popiera, w przeciwnym razie elementy nauki nie podporządkowane wolnemu rynkowi zostałyby zepchnięte na margines i pozbawione szans rozwoju. To co jest niepołacalne – nie istnieje w świecie, jest uważane za bezsensowne. Polityka bierze od tej „nauki” swoje ekspertyzy, które dalej powielają błędne koło wychwalania tego, co powoduje ogólne wypalenie. Politycy są dzisiaj marionetkami wyznającymi jakieś nieweryfikowalne ideologie, jednak nie wychodzą poza to co dyktuje im Rozum rynku, gdyby robili inaczej nie znaleźliby się w parlamencie a już prędzej w zakładach zamkniętych, które są miejscami wypoczynku dla tych elementów świata, które nie podlegają rozumowi wydajności. A gdzie w tym wszystkim demokracja ? To dobre pytanie. Demokracja jednoznacznie wcale nie określa konieczności wolnego rynku, za to ten określa ją jako wydajną o ile będzie ona demokracją pośrednią a jak ognia boi się demokracji bezpośredniej w formie np demokracji uczestniczącej, która jest jedynym ratunkiem, albo przedłużeniem agonii pojęcia demokracji. Bez jej wprowadzenia w sposób nieunikniony wolny rynek zabije demokracje tworząj jakiś nowy twór, który .. no właśnie, co dalej ? Nie wiem, chyba zmiany genetyczne albo techniczne w człowieku, bo do tego dąży wolny rynek i nikt nie chce mu podstawić nogi, a w zamian za to wszyscy mu przyklaskują, że jest mesjaszowi co rozwiąże wszystkie problemy… ale jak coś czego podstawy są chwiejne a konsekwencje nieobliczalne może być tak propagowane i wyznawane ? Tu jest jeszcze taki problem, że nie można się dogadać z ludzmi w tej sprawie.. bo to są 2 skrajne indoktrynacje i płaszczyzny do rozmowy nie ma, dlatego z góry mówię, że jak ktoś będzie mówił, że jestem złym lewakiem bo dobry rynek jest dobry itp. to to nie jest rozmowa. Jeśli ktoś chce wejsc ze mna w polemikę to proszę przedstawić aletrnatywną wizję konsekwencji wolnego rynku w przeciągu najbliższych chociaż 30 lat, jak i proszę o podanie przesłanek na, których opiera się ideologia wolnego rynku.
komuch – napracowałeś się – a może pracy szukasz? – jeśli tak – daj znać…:)