Jedno popołudnie, jedna osoba i kilka czynów, za które niebawem zostaną postawione zarzuty. Mowa o mieszkańcu powiatu żuromińskiego, który był sprawcą awantury, zdarzenia drogowego w stanie nietrzeźwości oraz znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego i lekarza.
W dniu 14 lipca br., po południu na trasie relacji Chromakowo – Poniatowo za łukiem drogi, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem kierującego motocyklem. Na miejsce skierowani zostali policjanci i strażacy. Zastali motocyklistę siedzącego na poboczu drogi. Okazało się, że miał dużo szczęścia. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze, a następnie do przydrożnego rowu, gdzie otarł się drzewo, upadając wraz z motocyklem w pole kukurydzy.
Mężczyzna początkowo twierdził, że motocyklem kierował ktoś inny, kto uciekł w kukurydzę, ale swojego udziału nie chciał wyjaśnić. Jako, iż policjanci rozpoznali w mieszkańcu powiatu żuromińskiego człowieka, który już kiedyś, przy okazji innego zdarzenia próbował w ten sam sposób wprowadzić ich w błąd, nie dali wiary jego zapewnieniom. W związku z tym, że 51-latek zachowywał się w sposób wskazujący na silne dolegliwości bólowe, mundurowi, pomimo jego sprzeciwu postanowili wezwać pomoc medyczną. Okazało się, że na terenie powiatu żuromińskiego w tym czasie wszystkie karetki były zadysponowane, dlatego w miejsce zdarzenia z Płocka przyleciało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. 51-latek nie był w stanie poddać się badaniu na zawartość alkoholu, chociaż był on od niego wyczuwalny. Ratownicy medyczni udzielili motocykliście pomocy. Ostatecznie pacjent został przewieziony do Szpitala Wojewódzkiego w Płocku na dokładniejszą diagnostykę.
Kiedy motocyklista był transportowany do szpitala, policjanci prowadzili czynności wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia. Powiązali 51-letniego poszkodowanego z wcześniejszą interwencją w sprawie awantury w pobliskiej miejscowości, (wcześniejszą interwencją tego samego dnia), gdzie pięściami i kaskiem zaatakował mieszkańca powiatu żuromińskiego, po czym wsiadł na motocykl i odjechał.
Mężczyzna niedługo później trafił na izbę wytrzeźwień, ponieważ wcześniej, już w trakcie lotu zaczął okazywać swoje niezadowolenie z całej sytuacji, a w szpitalu w Płocku wpadł w furię. W trakcie pobytu na izbie przyjęć znieważył i naruszył nietykalność cielesną dwóch medyków. Mimo wszystko lekarz dokończył badanie. Okazało się, że mężczyźnie nic poważnego się nie stało. W szpitalu została pobrana krew do badań. Kiedy 51-latek wytrzeźwiał, został przesłuchany i zwolniony do domu.
Wiadomo już, że w dniu zdarzenia 51-letni mężczyzna znajdował się pod znacznym działaniem alkoholu. Wynik badania krwi to ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie, za co niebawem zostanie postawiony mu zarzut zagrożony kara do 3 lat pozbawienia wolności. Zachowanie mężczyzny względem personelu medycznego płockiego szpitala polegające na znieważeniu i naruszeniu nietykalności funkcjonariusza publicznego są przedmiotem czynności płockiej Policji.
Za te czyny 51-latkowi również grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
asp. Tomasz Łopiński/KPP w Żurominie
Więcej wiadomości z Mazowsza
Pościg ulicami Wołomina. Nie zatrzymał się do kontroli, uderzył w drzewo i próbował uciekać pieszo
Areszt dla brutalnego napastnika. Pobił współpracowników metalową rurką
Groźny wypadek w Księżykach. Dwie osoby poszkodowane, na miejscu straż, pogotowie i policja
Pożar domu w Suchocinie. Kuchnia stanęła w ogniu, jedna osoba trafiła do szpitala
Dramat w Dąbrówce. Auto uderzyło w drzewo, 4-letnie dziecko reanimowane i zabrane śmigłowcem LPR
Nocny pożar domu jednorodzinnego. Ogień objął dach, strażacy walczyli z ukrytym pożarem konstrukcji
Jechał 107 km/h w obszarze zabudowanym. Stracił prawo jazdy i dostał 3000 zł mandatu
Pożar samochodu w Palmirach. Auto stanęło w ogniu, strażacy gasili je na drodze
Pijany kierowca zatrzymany przez mińskich policjantów. Badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu
S8 pod Radzyminem: litewska ciężarówka ważyła za dużo, a część ładunku nie była zabezpieczona
Nocny pożar domu w Helenowie. Służby ruszyły na ul. Witosa, na miejscu kilka zastępów straży
Nocny pożar domu w Makowie. Ogień strawił poddasze, na miejscu pracowały liczne zastępy straży
Rozbite auta, uszkodzone ogrodzenie i nocna akcja służb w Kobyłce
Niebezpieczne zdarzenia na DK61 w miejscowości Strzyże

