Burmistrz Wołomina w promocji

IMGP0086_ses

Skarga na bezczynność i opieszałość Burmistrza Wołomina w sprawie uchwalenia miejscowych planów zagospodarowania dla terenów okolicy ulicy Łukasiewicza pod nazwą „Strefa  usługowo-produkcyjna Łukasiewicza II”, wniosek radnych o obniżenie pensji burmistrz Wołomina – środowe posiedzenie (7 marca)  Rady Miejskiej w Wołominie zapowiadało się ostro.

Czy w ostateczności faktycznie było tak ostro? Bardziej pasuje tu stwierdzenie, że nie wszystko poszło po myśli tych, którzy pracowali nad scenariuszem tego posiedzenia Rady.
Z pewnością, zapowiedzi działań zaplanowanych na środowe posiedzenie, komunikowane mieszkańcom zarówno przez radnych jak i przez działania ze strony urzędowej, spowodowały wyjątkowo duże zainteresowanie mającym się odbyć posiedzeniem rady. Wiele osób wybrało się by osobiście sprawdzić co się tego dnia wydarzy.
Bezpośrednia transmisja z obrad również cieszyła się znaczącą – w porównaniu z wcześniejszą – popularnością (do tej pory ponad 1500 odtworzeń zapisu sesji to rekord w naszej gminie).
Choć do końca kadencji pozostało jeszcze wiele miesięcy to mieliśmy, podczas środowych obrad, do czynienia ze swego rodzaju podsumowaniem ostatnich trzech lat.
Większość czasu, z ponad dziesięciogodzinnego posiedzenia, poświęcono została na autoprezentacje, wylewanie żali i przedwyborczą dialektykę w stylu: „Dobrze, że się dużo buduje, ale…”, „mieszkańcy chcą rzeźby psa? Niech się zrzucą po 20 złotych”, „a jak chcieliście żeby rada nie stawała okoniem, to trzeba było radnym dać stanowisko wiceburmistrza” i temu podobne wypowiedzi sprawiły, że oglądający to niecodzienne wydarzenie, nie szczędzą do dziś słów krytyki. Na podejmowanie uchwał – czyli merytoryczną pracę, rada już tak wiele czasu nie potrzebowała. Głosowania przebiegały szybko i sprawnie. Zajęły w sumie około godziny czasu.
Burmistrz, otrzymująca do tej pory wynagrodzenie w wysokości 12 540,00 zł brutto (ok. 8 800,00 zł „na rękę”) łącznie z dodatkiem funkcyjnym, specjalnym i za tzw. wysługą lat, po podjętej w środę uchwale, otrzyma wynagrodzenie w wysokości 9 490,00 zł brutto, czyli nieco ponad 6 500,00 zł trafi co miesiąc na jej konto. Sami oceńcie czy to dużo, czy mało za tego rodzaju pracę?
Zarówno uzasadnienie do uchwały w sprawie obniżenia wynagrodzenia jak i odpowiedź do tego uzasadnienia zajmują wiele stron (dostępne są na naszej stronie internetowej www.zyciepw.pl). W przygotowanym przez radnych uzasadnieniu podniesione zostały między innymi  kwestie Internetu szerokopasmowego, w sprawie którego od ponad dwóch lat prowadzone jest przez prokuraturę postępowanie „w sprawie”, swoje uwagi radni odnieśli również do budowy chodnika na odcinku Majdan-Mostówka”, gdzie, zdaniem radnych,  inwestycja  nie była uzgodniona z mieszkańcami. Na te i inne zarzuty postawione przez radnych Burmistrz odpowiedziała w wydanym oświadczeniu.
W Wołominie to nic nowego, że wiosna w roku wyborczym rozgrzewa głowy samorządowców do czerwoności. Ostatni rok kadencji to od dawna początek różnego rodzaju „wojenek” mniej i bardziej podjazdowych. Tak było w kadencji 2006-2010 kiedy burmistrzem Wołomina był Jerzy Mikulski i jeśli mnie pamięć nie myli, młodzi wówczas radni (Krzysztof Gawkowski, Ryszard Madziar i Igor Sulich) zablokowali uchwalenie… Studium Zagospodarowania Przestrzennego, gdzie ważyły się losy, między innymi ulicy Łukasiewicza, o której podczas ostatniego posiedzenia rady było tak głośno.
Podobnie działo się wiosną 2014 roku – wówczas temat główny kręcił się wokół budowy RIPOK a koalicja zbudowała się przeciwko burmistrzowi Ryszardowi Madziarowi. Gdybyśmy się bliżej przyjrzeli to zauważymy, że niektóre nazwiska się powtarzają. Z tego powodu to, że kolejna przedwyborcza wiosna znowu roznieca pożar wcale mnie nie dziwi.
A jeśli dodamy do tego informację,  że w Wołominie zmniejszy się ilość radnych od przyszłej kadencji to  motywacja do większej aktywności nikogo z Was równie dziwić nie powinna.
Nie dziwi też fakt, że po wielogodzinnych obradach jeden z radnych PiS nie wytrzymał ciśnienia i pozwolił sobie na chwilę szczerości, nie bacząc na obecność publiczności i kamer.
Tak więc to on stał się bohaterem tego wielogodzinnego spektaklu a Wołomin otrzymał ogólnopolską, darmową promocję miasta i na kilka miesięcy burmistrza… w promocyjnej cenie.
Zapraszam do przeczytania tekstu poniżej oraz „Cywilna odwaga, kto dziś jeszcze o niej pamięta?” na str. 3.

Teresa Urbanowska

Zapraszamy do przeczytania tekstów powiązanych z tym tematem „ Andrzej Żelezik, radny RM w Wołominie: Wniosek złożony na sesji 7 marca 2018 ” oraz „Cywilna odwaga, kto dziś jeszcze o niej pamięta?”

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.