Dramatyczny wypadek rozegrał się w niedzielę po godzinie 14 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Ogorzelicach pod Płockiem. Z wstępnych ustaleń policji wynikało, że 54-letni kierowca BMW wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający szynobus. Doszło do potężnego zderzenia. Pomimo natychmiastowej reanimacji życia pasażerki samochodu nie udało się uratować, a ranny kierowca trafił do szpitala. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby, a droga w rejonie przejazdu była całkowicie zablokowana.
Areszt dla 36-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku oraz nieudzielenie pomocy
„Kobra” odzyskała dwie kradzione, zalegalizowane Toyoty Rav4
Według wstępnych ustaleń policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Płocku, 54-letni kierowca samochodu marki BMW z nieustalonych jeszcze przyczyn wjechał na przejazd kolejowy dokładnie w chwili, gdy zbliżał się szynobus. Maszyna nie miała szans wyhamować. Potężny pojazd uderzył w samochód z ogromną siłą.
Metal zgrzytał o metal, karoseria została dosłownie zmiażdżona, a przód auta znalazł się pod czołem pociągu. Widok na torach był dramatyczny — rozbity samochód stał zaklinowany na torowisku, a wokół leżały fragmenty pojazdu.
Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Strażacy, ratownicy medyczni i policjanci walczyli o życie poszkodowanych. Niestety, mimo podjętej na miejscu intensywnej reanimacji, pasażerki samochodu nie udało się uratować. Kobieta zginęła na miejscu.
Kierowca BMW z poważnymi obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Lekarze walczyli o jego zdrowie, a śledczy rozpoczęli ustalanie dokładnego przebiegu zdarzenia.
Maszynista szynobusu – 57-letni mężczyzna – był trzeźwy. Badanie stanu trzeźwości wykazało również, że kierujący samochodem nie znajdował się pod wpływem alkoholu. W chwili zdarzenia w szynobusie znajdowało się łącznie dziewięć osób, w tym sześciu pasażerów. Na szczęście nikt z nich nie odniósł poważnych obrażeń.

Torowisko i droga w miejscu tragedii zostały całkowicie zablokowane. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady, wykonywali dokumentację fotograficzną i prowadzili szczegółowe oględziny miejsca wypadku, by ustalić, dlaczego doszło do tego dramatycznego zdarzenia.
Ta tragedia po raz kolejny przypomniała, jak niebezpieczne mogą być przejazdy kolejowe – szczególnie te niestrzeżone. Wystarczy chwila nieuwagi, jeden błąd, jeden zły moment.
Policjanci ponownie apelowali do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności. Na torach nie ma miejsca na ryzyko — pociąg nie zatrzymuje się w miejscu, a skutki takich zdarzeń bywają nieodwracalne.
informacje i zdjęcie KMP w Płocku
Przypomnijmy podstawowe zasady
Przejazdy kolejowo‑drogowe wciąż pozostają miejscami, gdzie chwila nieuwagi może skończyć się tragedią. Mimo wyraźnych zasad i sygnałów ostrzegawczych wielu kierowców, pieszych i rowerzystów wciąż ryzykuje, lekceważąc podstawowe reguły bezpieczeństwa.

Dlaczego chwila nieuwagi może kosztować życie?
Przejazdy kolejowo‑drogowe to miejsca, w których każdy — kierowca, pieszy czy rowerzysta — powinien zachować szczególną ostrożność. Choć zasady bezpieczeństwa są powszechnie znane, wciąż dochodzi tam do wielu niebezpiecznych sytuacji, często kończących się tragicznie. Wystarczy moment nieuwagi, by znaleźć się w sytuacji zagrożenia życia.
Jak zachować się na przejazdach kolejowo‑drogowych?
Wielu kierowców traktuje przejazd kolejowy jak zwykłe skrzyżowanie. Tymczasem to miejsce, w którym obowiązują bezwzględne zasady. Ich lekceważenie może doprowadzić do tragedii.
Najważniejsze zasady bezpieczeństwa:
- Nigdy nie wjeżdżaj na przejazd, jeśli rogatki nie są w pełni podniesione lub miga czerwone światło. To, że jeden pociąg przejechał, nie oznacza, że za chwilę nie nadjedzie kolejny.
- Znak STOP to nie sugestia. To obowiązek zatrzymania pojazdu — wielu kierowców wciąż o tym zapomina.
- Stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Dróżnik może zasłabnąć, a sygnalizacja ulec awarii. Zawsze rozejrzyj się przed wjazdem na tory.
- Na przejazdach wielotorowych upewnij się, że żaden inny pociąg nie nadjeżdża. Jeden skład może zasłonić widok na drugi tor.
- Nigdy nie przejeżdżaj slalomem między opuszczonymi rogatkami. To skrajnie niebezpieczne i niezgodne z prawem.
- Nie wjeżdżaj na przejazd, jeśli nie masz możliwości go opuścić. W korku możesz utknąć na torach, a rogatki mogą zacząć opadać w każdej chwili.
- Jeśli widzisz tory — spodziewaj się pociągu. Nawet rzadko używane linie bywają wykorzystywane przez składy towarowe.
Co zrobić, gdy utkniesz na torach?
Sytuacja, w której pojazd zostaje unieruchomiony na przejeździe kolejowym, to ogromny stres i walka z czasem. W takich chwilach liczy się szybka i zdecydowana reakcja.
Jak postępować:
- Natychmiast opuść pojazd wraz z pasażerami.
- Zejdź z torów i oddal się na bezpieczną odległość.
- Zadzwoń na numer alarmowy 112 i zgłoś zagrożenie.
- Odszukaj Żółtą Naklejkę PLK — znajduje się na napędach rogatek lub na krzyżach św. Andrzeja.
- Podaj operatorowi 9‑cyfrowy numer identyfikacyjny przejazdu. Dzięki temu możliwe będzie natychmiastowe wstrzymanie ruchu pociągów lub ograniczenie ich prędkości.
To proste działania, które mogą zapobiec tragedii i uratować życie.
kom. Ewelina Stróżka/WRD KWP zs. w Radomiu
Więcej wiadomości z Mazowsza
500-lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego. Nagrody dla uczniów i nauczycieli
Dachowanie na drodze Jabłonna Lacka–Gródek. Jedna osoba była uwięziona we wraku
Pijany kierowca złamał ośmioletni zakaz sądowy
Kryzys żołądkowy czy złodziejstwo? 42‑latek ukradł 1800 rolek papieru toaletowego
Naklejki za parkowanie skończyły się zarzutami
Samochód stanął w płomieniach w Podgaci. Z pojazdu została tylko zwęglona konstrukcja
Wyłudzali kody BLIK – tego samego dnia wpadli w ręce policjantów. Dwóch podejrzanych tymczasowo aresztowanych
Pędziła 114 km/h w obszarze zabudowanym. 38-latka straciła prawo jazdy na 3 miesiące
Groźny wypadek w Kucicach. Mlekowóz zderzył się z busem, trzy osoby trafiły do szpitala
Nie zatrzymała się do kontroli drogowej. 19-latka odpowie za swoje zachowanie
Potrącenie rowerzystki na przejściu dla pieszych
Groźne zdarzenie pod Nowym Dworem. Auto zakończyło jazdę w rowie
13-latka na hulajnodze tuż obok autobusu. Chwila nieuwagi mogła skończyć się tragedią
Wieczór kawalerski zakończyli w policyjnej celi – trzech uczestników bójki zatrzymanych

