Nocne opady deszczu i śliska nawierzchnia po raz kolejny pokazały, jak niewiele potrzeba, by na drodze ekspresowej doszło do bardzo groźnego zdarzenia. Na trasie S7 w kierunku Warszawy osobowy ford po utracie przyczepności wypadł z toru jazdy, uderzył w elementy infrastruktury drogowej i dachował. Choć sytuacja wyglądała dramatycznie, tym razem obyło się bez ofiar i osób rannych.
Pociąg zmiótł auto z przejazdu. Kierowca twierdzi, że przez ulewę nie zauważył składu
Do zdarzenia doszło minionej nocy na drodze ekspresowej S7. Jak poinformowała Policja Piaseczno, za kierownicą forda siedział 30-letni mężczyzna. W czasie intensywnych opadów deszczu kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na jezdni. Mokra nawierzchnia i ograniczona przyczepność sprawiły, że pojazd wpadł w poślizg.
Samochód najpierw zjechał na lewy pas ruchu, następnie uderzył w krawężnik rozdzielający jezdnie. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto przewróciło się na dach i zatrzymało w pasie rozdziału drogi. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, straż pożarna oraz policja, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia i przywracały bezpieczeństwo na trasie.

To, co mogło zakończyć się tragedią, tym razem skończyło się wyjątkowo szczęśliwie. Pomimo poważnie wyglądającego dachowania kierowca nie odniósł obrażeń. Funkcjonariusze zakwalifikowali zdarzenie jako efekt niedostosowania prędkości do warunków atmosferycznych.
Konsekwencje dla 30-latka okazały się jednak dotkliwe. Policjanci nałożyli na niego mandat karny w wysokości 5000 złotych oraz 10 punktów karnych.
Funkcjonariusze przypominają, że podczas opadów deszczu droga hamowania znacząco się wydłuża, a ryzyko utraty panowania nad pojazdem gwałtownie rośnie. Szczególnie niebezpieczne są drogi szybkiego ruchu, gdzie nawet niewielki błąd przy większej prędkości może doprowadzić do bardzo poważnych skutków.
Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności podczas jazdy w trudnych warunkach atmosferycznych. Kluczowe znaczenie ma dostosowanie prędkości do stanu nawierzchni, zachowanie bezpiecznego odstępu od innych pojazdów oraz unikanie gwałtownych manewrów. Jak pokazuje ten przypadek, chwila nieuwagi i zbyt szybka jazda na mokrej drodze mogą w kilka sekund doprowadzić do niebezpiecznego dachowania.
Na szczęście tym razem nocna akcja służb zakończyła się bez ofiar. To jednak kolejne zdarzenie, które przypomina, że podczas deszczu prawa fizyki nie wybaczają błędów.
zdjęcia Policja Piaseczno
Więcej wiadomości z Mazowsza
Dwa wypadki i trzy osoby ranne
Policjanci poszukują świadków zdarzenia drogowego
Zderzenie rowerzystów w Nowym Dworze Mazowieckim. Na miejscu straż pożarna, ratownicy i policja
Zderzenie na ul. Nasielskiej. Rozbite dostawcze auto, jedna osoba trafiła do szpitala
Dachowanie na S7 w ulewie. Auto przewróciło się na dach, kierowca zapłaci 5000 zł mandatu
Pociąg zmiótł auto z przejazdu. Kierowca twierdzi, że przez ulewę nie zauważył składu
Tryb przyśpieszony dla 34-latka, który wsiadł za kierownicę ciągnika rolniczego z 3 promilami i dożywotnim zakazem
Ponad 2 promile, kolizja i próba ucieczki. „Rower” okazał się motorowerem
Dwa dni i 191 osób poszukiwanych. Efekty działań stołecznych policjantów
Umowa na budowę Komendy Powiatowej Policji w Wołominie została podpisana
Tragiczny wypadek drogowy. Nie żyje motocyklista
Zdarzenie drogowe z udziałem dzikiego zwierzęcia
Przasnyscy kryminalni przejęli nielegalne papierosy. Straty dla budżetu państwa mogły wynieść ponad 655 tysięcy złotych
Wypadek drogowy w Karniewie

