Brakiem wyobraźni i nieodpowiedzialnością wykazał się 16‑letni mieszkaniec Ostrołęki, który poruszał się hulajnogą elektryczną środkiem jezdni z prędkością aż 63 km/h. Nastolatek, mimo tak dużej prędkości, nie miał na głowie kasku ochronnego, a kierowany przez niego pojazd posiadał modyfikacje umożliwiające osiąganie tak wysokiej prędkości. Na szczęście jego niebezpieczną jazdę przerwali policjanci z ostrołęckiej drogówki. Sprawa trafi do sądu rodzinnego. Apelujemy do rodziców o wzmożenie nadzoru nad dziećmi w kontekście korzystania z hulajnóg elektrycznych — tak, aby nie żałować braku reakcji, gdy dojdzie do wypadku.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 23 czerwca 2026 r., w Ostrołęce. Policjanci ostrołęckiej drogówki zauważyli kierującego hulajnogą elektryczną, który poruszał się z dużą prędkością środkiem jezdni w miejscu, gdzie nie miał prawa się znajdować.
Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Jak się okazało, hulajnogą kierował 16‑letni mieszkaniec Ostrołęki. Pomiar wykazał, że jechał z prędkością 63 km/h. Pojazd był zmodyfikowany w sposób umożliwiający osiąganie tak dużej prędkości. Nastolatek nie posiadał również wymaganych uprawnień do kierowania hulajnogą elektryczną i poruszał się po jezdni wbrew obowiązującym przepisom.

W związku ze stwierdzonymi naruszeniami — brakiem uprawnień, przekroczeniem prędkości oraz złamaniem zakazu poruszania się po jezdni — policjanci sporządzili dokumentację, która zostanie przekazana do sądu. Przypominamy, że osoby nieletnie nie są bezkarne i ponoszą odpowiedzialność przed sądem rodzinnym. W wielu przypadkach odpowiedzialność ponoszą również rodzice, którzy mają prawny obowiązek sprawowania opieki.
Przypominamy, że hulajnoga elektryczna nie jest zabawką. Upadek nawet przy prędkości kilkunastu kilometrów na godzinę może zakończyć się poważnymi obrażeniami, a przy prędkości przekraczającej 60 km/h skutki mogą być tragiczne. Powyższy przypadek jest doskonałym przykładem, jak nie należy korzystać z hulajnogi elektrycznej.
Apelujemy do rodziców i opiekunów o wzmożony nadzór nad dziećmi i młodzieżą, szczególnie w okresie zbliżających się wakacji. Niestety w codziennej służbie spotykamy się z sytuacjami, w których rodzice mają świadomość, że ich dziecko nie posiada wymaganych uprawnień do kierowania hulajnogą elektryczną lub wyjeżdża z domu bez kasku ochronnego — często jedynego zabezpieczenia życia i zdrowia młodego człowieka. Wystarczy chwila nieuwagi, nadmierna prędkość lub błąd innego uczestnika ruchu, aby doszło do zdarzenia, którego skutków nie da się odwrócić. Wówczas pojawia się pytanie, czy można było temu zapobiec.
Nie pozwólmy, aby brak wyobraźni i lekceważenie zagrożeń doprowadziły do tragedii. Żadne tłumaczenie nie cofnie czasu choćby o sekundę. Dbajmy o bezpieczeństwo naszych dzieci — często od decyzji rodziców zależy ich zdrowie, a nawet życie.
nadkom. Tomasz Żerański/MS
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Driftowanie zakończone utratą prawa jazdy i wysokim mandatem.
Utrudnienia w kursowaniu pociągów linii metra M1
Na hulajnodze elektrycznej jechał 63 km/h środkiem jezdni. Niebezpieczną jazdę przerwali policjanci
150 km/h na „siódemce”. Kierowca miał sądowy zakaz i cofnięte uprawnienia
Dwukrotnie przekroczył dopuszczalną prędkość poza obszarem zabudowanym. Stracił prawo jazdy na 3 miesiące
Po interwencji policji i obrońców zwierząt psy trafiły pod właściwą opiekę
Trzech kierowców odpowiedziało za driftowanie [wideo]
„Kobra” się nie zatrzymuje, po raz kolejny w akcji
Odpowie za usiłowanie zabójstwa swojego kuzyna
Kradł, by dorobić – kieszonkowca zatrzymali kryminalni
Zostawili go nocą przy trasie S61. 37-latek zmarł z wychłodzenia. Jest akt oskarżenia
Ford uderzył w drzewo, kierująca zginęła na miejscu. Policja apeluje do świadków
Pijany rowerzysta sprawcą kolizji drogowej
Niebezpieczny manewr motocyklisty doprowadził do groźnego zdarzenia. Kierowca jednośladu ukarany wysokim mandatem karnym

