Groźne zdarzenie w rejonie trasy S7 pod Płońskiem. Pijany operator ładowarki budowlanej zakończył swoją jazdę w rowie, po drodze uszkadzając ogrodzenie przy drodze ekspresowej. Jak ustalili policjanci – mężczyzna miał w organizmie około 2,5 promila alkoholu i w ogóle nie powinien znajdować się za sterami pojazdu.
Groźny wypadek na DK50. Ciągnik i auta przewrócone – chaos na skrzyżowaniu
Do zdarzenia doszło w piątek, 24 kwietnia, po godzinie 18:00 w miejscowości Pilitowo (gmina Płońsk), na drodze serwisowej w pobliżu 124. kilometra trasy S7. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które zastały przewróconą na bok ładowarkę marki Volvo.

24-letni operator, mieszkaniec powiatu sierpeckiego, znajdował się już w karetce. Policjanci od razu zauważyli, że mężczyzna ma problemy z utrzymaniem równowagi, mówi niewyraźnie, a od jego oddechu wyczuwalna jest silna woń alkoholu. Sam przyznał, że wcześniej pił i to on prowadził pojazd.
Z relacji świadków wynika, że ładowarka poruszała się drogą lokalną w kierunku Poczernina. W pewnym momencie zaczęła jechać „wężykiem”, zjechała na pobocze, uderzyła w ogrodzenie zabezpieczające trasę S7, a następnie wpadła do rowu i przewróciła się na bok.
Po zdarzeniu kierujący nie wysiadł z maszyny – według świadków wyglądał, jakby zasnął w kabinie.
To jednak nie koniec nieprawidłowości. W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że mężczyzna od dwóch lat miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Co więcej, ładowarka nie była dopuszczona do ruchu drogowego. 24-latek samowolnie wyjechał nią z terenu budowy i poruszał się po drodze publicznej.
Badanie alkomatem wykazało około 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany, a w szpitalu pobrano mu krew do dalszych badań. Następnie trafił do policyjnej celi.
Za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności za jazdę w stanie nietrzeźwości, a także do 2 lat za prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień. Sąd może również nałożyć wysoką grzywnę oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja podkreśla, że jazda pod wpływem alkoholu – niezależnie od tego, czy dotyczy samochodu osobowego, ciężarówki czy maszyny budowlanej – stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
To zdarzenie mogło zakończyć się tragedią. Tym razem skończyło się na uszkodzonej maszynie i zniszczonej infrastrukturze. Następnym razem może nie być już tyle szczęścia.
informacje i zdjęcia Policja Płońsk
Więcej wiadomości z Mazowsza
Groźny wypadek na DK50. Ciągnik i auta przewrócone – chaos na skrzyżowaniu
2 promile za kierownicą i ciężarna pasażerka. Nocny wypadek na Mazowszu mógł skończyć się tragedią
Pijany operator ładowarki wjechał do rowu przy S7. 2,5 promila i jazda „wężykiem” zakończona kraksą
Pościg, rozbite radiowozy i 49 kg narkotyków. Spektakularna akcja służb.
Poranny wypadek w Ząbkach. Zderzenie aut sparaliżowało ruch na ul. Wolności
Podwójne zabójstwo w Wołominie. Są wyniki sekcji zwłok – śledczy ujawniają nowe fakty
Pijany kierowca ciężarówki rozbił się na węźle Konotopa. Wyrok zapadł w 48 godzin.
Alarm pożarowy w powiecie wołomińskim. Dziesiątki pożarów, setki strażaków w akcji
Ponad 3 promile i jechał traktorem. Świadkowie zatrzymali go w ostatniej chwili
Otwarte auto i kluczyki w środku. Złodzieje skorzystali, ale długo się nie nacieszyli
Gwałtowny manewr na S7 i zderzenie z ciężarówką. Wszystko przez przeszkodę na drodze
Zerwał kobiecie z szyi złote łańcuszki. Odpowie za kradzież zuchwałą
Atak z nożyczkami w szpitalu. 27-latek groził śmiercią i ruszył na policjantów.
Nocny dramat na S7. Zderzenie TIR-ów, rozerwana naczepa i śmierć pasażera

