Nie miał prawa jazdy, był po alkoholu i doskonale wiedział, że nie powinien prowadzić, dlatego zapewniał policjanta, że nie zamierza wsiadać za kierownicę. Problem w tym, że kilka minut później zrobił dokładnie odwrotnie. Teraz surowe konsekwencje czekają nie tylko samego 42-latka, ale też 52-latkę, która udostępniła pojazd osobie nietrzeźwej. Niech ta historia będzie przestrogą dla innych!
Ta historia mogłaby zakończyć się po kilku minutach. Mogłaby, gdyby nie wyjątkowo słaba pamięć 42-letniego mężczyzny co do własnych deklaracji.
W minionym tygodniu policjant piaseczyńskiej drogówki, zwrócił uwagę na Mazdę zaparkowaną przy przejściu dla pieszych w rejonie ul. Chyliczkowskiej i Armii Krajowej. Postanowił ustalić do kogo auto należy i dlaczego zostało pozostawione akurat w tym miejscu. Chwilę później przy samochodzie pojawił się 42-latek z kanistrem paliwa. Wyjaśnił, że poprzedniego wieczoru kiedy jego kolega próbował dojechać do domu, nagle w aucie skończyło się paliwo, auto zostało tym samym unieruchomione i pozostawione na chodniku.
Podczas sprawdzenia mężczyzny w policyjnych systemach informacyjnych okazało się, że nie posiada on uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej, od 42-latka wyczuwalna była woń alkoholu. Mężczyzna zapewnił jednak, że samochodem nie przyjechał, jak również nie zamierza nim jechać, ponieważ jest świadomy konsekwencji, które za takie zachowanie mu grożą. Kilka minut później na miejsce przyszła 52-latka, by pomóc odebrać auto. Kobieta posiadała uprawnienia, była również trzeźwa i nie było żadnych przeciwwskazań by ruszyła w drogę. Wydawałoby się, że wszystko zostało zakończone, a cała sytuacja wyjaśniona. Szybko okazało się, że tylko się wydawało…
Chwilę później policjant postanowił jeszcze raz pojawić się na ulicy Chyliczkowskiej, a ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Funkcjonariusz po chwili zauważył jadącą Mazdę, natomiast za jej kierownicą nie siedziała już kobieta, której pojazd przekazano, a mężczyzna. Dokładnie ten sam, który kilka minut wcześniej tłumaczył, że nie ma prawa jazdy, wie o zakazie prowadzenia i nigdzie nie zamierza jechać ponieważ jest pod wpływem alkoholu.
Mężczyznę poddano badaniu, które wykazało, że ma on blisko 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Próba „przechytrzenia” policjanta zakończyła się więc zatrzymaniem i odpowiedzialnością karną.
42-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz bez wymaganych uprawnień. Odpowiedzialności nie uniknie również 52-latka, która udostępniła samochód osobie znajdującej się pod wpływem alkoholu i nieposiadającej prawa jazdy.
Postępowanie w tej sprawie objęte jest nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie.
Ta historia pokazuje jak może zakończyć się brak rozsądku, zwłaszcza gdy ktoś najpierw przekonuje policjanta, że doskonale zna przepisy i konsekwencje ich łamania, a chwilę później postanawia udowodnić coś zupełnie przeciwnego. Przypominamy, że na drodze znacznie lepiej sprawdza się rozsądek niż liczenie na łut szczęścia!
podkom. Magdalena Gąsowska, ego
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Szybko zapomniał o swojej deklaracji
Ponad promil alkoholu i próba wręczenia 4 400 złotych łapówki – 57-latek w rękach policjantów
Tragiczny finał przejażdżki crossami. Nie żyje 18-latek.
19 wypadków na drogach Mazowsza w miniony weekend. 22 osoby ranne, 40 nietrzeźwych kierujących wyeliminowanych z ruchu
Zderzenie dwóch samochodów na skrzyżowaniu w Sokołowie Podlaskim
Wypadek na DK57 w miejscowości Głódki
Gdy alkohol za kierownicą przejmuje kontrolę – niebezpieczna jazda z 2 promilami zakończona kolizją
Zdarzenie z udziałem motocyklisty – apel o rozwagę i przestrzeganie przepisów
Poszukiwany był zarówno 46-latek jak i użytkowane przez niego auto
Groźna kolizja na ul. Płockiej. Sprawca miał 3,5 promila
Straż Ochrony Kolei ostrzega przed trainsurfingiem
Mazowiecka Grupa SPEED podsumowała tydzień działań na drogach regionu
Niechlubny „rekordzista” zatrzymany przez drogówkę, miał 6 dożywotnich zakazów i ponad 1,5 promila- mężczyzna trafił do aresztu
Północnoprascy policjanci zatrzymali kolejnego dilera z Brzeskiej i jego pomocnika

