O prawdziwym pechu może mówić kierowca Toyoty Prius, który wpadł z narkotykami podczas policyjnych działań na terenie parkingu w Jankach. Niczego nieświadom mężczyzna po wjechaniu na parking, zatrzymał samochód tuż obok radiowozu. Wtedy do akcji przystąpili policjanci ze stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową, którzy zatrzymali 35-latka. W bagażniku samochodu przewoził on 5 dużych paczek z marihuaną. Podejrzany odpowie za posiadanie znacznych ilości środków odurzających i przygotowanie do wprowadzania ich do obrotu.
Nietrzeźwa 18-latka straciła panowanie nad autem i uderzyła w drzewo. Prawo jazdy miała od pół roku.
Dramat na lokalnej drodze. 3-letnie dziecko potrącone przez samochód
Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Stołecznej Policji wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału Operacyjno-Śledczego Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej na terenie centrum handlowego w Jankach przeprowadzili działania wymierzone w osoby zajmujące się przestępczością narkotykową.
Mając informacje, że w tym rejonie będzie przebywać osoba przewożąca marihuanę, policjanci w drobiazgowy sposób zaplanowali całą akcję. Obstawili wszystkie drogi dojazdowe i wyjazdowe z tamtejszych parkingów. Przed 18.00 zauważyli, że na jeden z nich wjeżdża Toyota Prius. Samochodem kierował wytypowany wcześniej przez nich mężczyzna, który niczego nieświadom zaparkował Toyotę tuż obok nieoznakowanego radiowozu.

Wtedy do akcji przystąpili policjanci, którzy zatrzymali 35-latka. W bagażniku samochodu, którym się poruszał, policjanci znaleźli i zabezpieczyli 5 kilogramów marihuany oraz 50 tysięcy złotych.
Kierował Hondą pod wpływem narkotyków. Auto zaparkował… w przejściu podziemnym
Jak się okazało, zatrzymany jest mieszkańcem Pragi Północ. Dzięki sprawnie zorganizowanej akcji i działaniom stołecznych policjantów zabezpieczone narkotyki nie trafią do północnopraskich odbiorców.
Mężczyzna w Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i przygotowania do wprowadzenia ich do obrotu. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
Tekst: Edyta Adamus / Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Nocny dramat na S7. Zderzenie TIR-ów, rozerwana naczepa i śmierć pasażera
Zniknęły auta za pół miliona. Policja błyskawicznie namierzyła leasingowego „klienta”
2,5 promila za kierownicą. Rozbił auto i zatrzymał się tuż przed stawem.
Śmiertelny wypadek i ucieczka. Prokuratura stawia zarzuty: motocyklista konał, kierowca zniknął
Znalazł kartę i ruszył na zakupy. 35-latek zatrzymany przez policję z Wołomina.
Tragedia na prywatnej posesji. 3-letnie dziecko zginęło pod kołami ciągnika
Jeden cios, śmierć i zmiana kwalifikacji. Jest wyrok w głośnej sprawie.
Gigantyczny pożar pod Warszawą! Ogień trawił halę przez 49 godzin. Jedna z najtrudniejszych akcji w historii straży
Dramat 10-latka na hulajnodze elektrycznej. Lądował śmigłowiec LPR, policja ostrzega
1500 zł i 15 punktów. Cena ryzykownego manewru na przejściu dla pieszych
Zderzenie gigantów na S7! Kabina zmiażdżona, kierowca ciężko ranny
Rozpoznajesz mężczyznę z portretu pamięciowego?
Sztylet sprzed wieków na stoisku handlowym. 68-latek z zarzutami
Jeździł na kradzionych numerach, tablice chował w lesie. Finał? Zatrzymanie pod łóżkiem

