Niedzielny wieczór na jednej z ulic miasta mógł zakończyć się tragicznie, gdyby nie czujność policjantów patrolujących okolicę. Mundurowi zauważyli 48-letnią kobietę, która chwiejnym krokiem prowadziła rower. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że towarzyszyła jej zapłakana 5-letnia dziewczynka. Widok ten natychmiast wzbudził czujność funkcjonariuszy, którzy postanowili interweniować.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (8 czerwca) około godziny 21. Policjanci, patrolując ulice Wyszkowa, dostrzegli dwie osoby prowadzące rowery. Ich chwiejne kroki oraz nerwowe zachowanie wzbudziły podejrzenia, zwłaszcza że jedną z tych osób była zapłakana dziewczynka. Natychmiast podjęto działania mające na celu zweryfikowanie sytuacji i zapewnienie bezpieczeństwa dziecku.
Po przeprowadzeniu kontroli okazało się, że 48-letnia kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu – badanie wykazało ponad dwa promile w jej organizmie. Będąc w takim stanie, nie była w stanie sprawować opieki nad swoim dzieckiem. Policjanci podjęli natychmiastowe działania, by przekazać dziewczynkę w bezpieczne ręce i zapewnić jej odpowiednią opiekę.
Kobieta będzie musiała odpowiedzieć za swoje postępowanie przed sądem, który zdecyduje o dalszych konsekwencjach.
Dzięki czujności i szybkiej interwencji funkcjonariuszy udało się uniknąć tragedii. Mundurowi apelują do wszystkich, aby reagować na niepokojące sytuacje i zgłaszać je odpowiednim służbom.
zdjęcie poglądowe
podkom. Wioleta Szymanik / Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Korupcyjny układ w spółce kolejowej rozbity
Dwa groźnie wyglądające poranne zdarzenia na drogach powiatu płońskiego. Policjanci apelują o ostrożność
Groźne zderzenie na ul. Młynarskiej w Sochaczewie. Osobówka uderzyła także w miejski autobus
Ukradł rower, teraz słono za to zapłaci
Podejrzany o oszustwo usłyszał zarzut. Teraz grozi mu do 8 lat więzienia
Podejrzewany o udział w zabójstwie Rosjanina w Białej Podlaskiej zatrzymany pod Warszawą
Rutyna za kierownicą mogła zakończyć się tragedią
Po alkoholu ruszyli w drogę – do domu musieli wrócić już pieszo
Pobił pasażera i usiadł spokojnie obok. Poznajesz napastnika? Zadzwoń!
Ogromny pożar budynku w Kukawkach. Strażacy walczyli z ogniem do późnego wieczora
18 lat więzienia za zabójstwo ojca. Tragiczny finał rodzinnej awantury w Ostrowi Mazowieckiej
Przekroczył prędkość o 58 km/h w obszarze zabudowanym – stracił prawo jazdy
14-latek na hulajnodze elektrycznej uderzył w tył samochodu
Łoś wtargnął na drogę pod Płońskiem. Volkswagen rozbity, kierowca trafił do szpitala

