Poważny wypadek sparaliżował we wtorek Aleje Jerozolimskie w Warszawie. Na jezdni prowadzącej w kierunku centrum zderzyły się autobus komunikacji miejskiej oraz dwa samochody osobowe – Toyota Corolla i Volkswagen Tiguan. Pojazdami podróżowało łącznie 14 osób. Trzy z nich wymagały transportu do szpitali. Skala utrudnień była tak duża, że część zespołów ratownictwa medycznego musiała ostatni odcinek drogi do poszkodowanych pokonać pieszo.
Do zdarzenia doszło 3 listopada około godz. 13.20 w Alejach Jerozolimskich.
Na miejsce skierowano aż cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej z JRG nr 6, zespoły ratownictwa medycznego, policję oraz służby transportu miejskiego.
Wypadek wydarzył się na wiadukcie nad torami kolejowymi PKP i WKD, w rejonie przystanku PKP WKD Aleje Jerozolimskie 01, na jednej z najważniejszych arterii prowadzących do centrum Warszawy.

zdjęcia Komenda Miejska PSP m.st. Warszawy / st.asp. Maciej Krysiński
Autobus i dwa samochody na jezdni
W zdarzeniu uczestniczyły trzy pojazdy: autobus komunikacji miejskiej Solaris, Toyota Corolla oraz Volkswagen Tiguan.
Uszkodzone samochody pozostały na pasach ruchu, wokół leżały fragmenty karoserii i elementów pojazdów. Przody samochodów osobowych zostały mocno uszkodzone, a jeden z boków i tylna część autobusu nosiły ślady zderzenia.
Z autobusu oraz samochodów wyciekły także płyny eksploatacyjne.
Sytuacja wymagała nie tylko udzielenia pomocy uczestnikom, lecz również szybkiego zabezpieczenia jezdni przed kolejnym zagrożeniem.
14 osób w pojazdach. Trzy trafiły do szpitali
Jak przekazała Komenda Miejska PSP m.st. Warszawy, wszystkimi pojazdami uczestniczącymi w wypadku podróżowało łącznie 14 osób.
Trzy osoby wymagały dalszej pomocy medycznej i zostały przetransportowane do szpitali.
Według informacji przekazanych przez TVP3 Warszawa jedna z osób poszkodowanych podróżowała samochodem osobowym, a dwie znajdowały się w autobusie.
Najważniejsze jest jednak to, że mimo poważnie wyglądających uszkodzeń pojazdów nie pojawiły się informacje o ofiarach śmiertelnych.
Karetki utknęły w ogromnym korku
Wypadek natychmiast przełożył się na sytuację komunikacyjną w tej części Warszawy.
Uszkodzone pojazdy zablokowały jezdnię w kierunku centrum, a przed miejscem zdarzenia zaczął gwałtownie rosnąć korek.
Dojazd służb ratunkowych został poważnie utrudniony.
Sytuacja była na tyle trudna, że – jak oficjalnie poinformowała straż pożarna – część zespołów ratownictwa medycznego musiała pozostawić pojazdy i dotrzeć do miejsca zdarzenia pieszo.
W rejonie wiaduktu dostępna przestrzeń była niewielka, a samochody stojące w zatorze praktycznie uniemożliwiały swobodny przejazd ambulansów.
Strażacy całkowicie zamknęli jezdnię
Na czas najważniejszych działań ratowniczych ruch w kierunku centrum został całkowicie wstrzymany.
Strażacy zabezpieczyli pojazdy, pomagali uczestnikom do czasu przejęcia ich przez ratowników medycznych oraz zajęli się płynami, które wydostały się z uszkodzonego autobusu i samochodu.
Rozlewiska zostały ograniczone i zasypane sorbentem.
Dopiero po zakończeniu najpilniejszych działań można było rozpocząć stopniowe przywracanie ruchu.
Co wydarzyło się na wiadukcie?
Wstępne ustalenia dotyczące przebiegu zdarzenia przekazała stołeczna policja.
Według informacji cytowanych przez Radio Kolor kierująca Volkswagenem miała wpaść w poślizg i uderzyć w autobus, natomiast jadąca za nią Toyota nie zdołała odpowiednio wcześnie wyhamować i zderzyła się z Volkswagenem.
Dokładny mechanizm wypadku będzie jednak przedmiotem dalszych ustaleń policjantów.
Na tym etapie nie należy przesądzać, dlaczego Volkswagen stracił stabilność ani czy wpływ na zdarzenie miała prędkość, nawierzchnia lub inne okoliczności.
Autobus linii 127
Z informacji warszawskich mediów wynika, że w zdarzeniu uczestniczył autobus linii 127.
Po wypadku utrudnienia objęły znacznie więcej połączeń.
Warszawski Transport Publiczny informował o zmianach w kursowaniu linii:
127, 178, 187, 191, 517, 717 i 817.
Autobusy kierowano na objazdy przez m.in. ul. Łopuszańską, al. Krakowską, Grójecką oraz Bitwy Warszawskiej 1920 r.
Aleje Jerozolimskie stanęły
Wypadek wydarzył się w szczególnie newralgicznym miejscu.
Aleje Jerozolimskie są jedną z głównych tras wjazdowych do centralnej części miasta. Zablokowanie jezdni na wiadukcie bardzo szybko spowodowało wielokilometrowe zatory.
Warszawa 19115 o godz. 13.57 oficjalnie informowała o zamknięciu ruchu w kierunku Śródmieścia na wysokości wiaduktu PKP i WKD.
Według relacji z miejsca zdarzenia około godz. 14.40 udało się udostępnić kierowcom jeden z pasów, ale utrudnienia nadal były bardzo duże.
Jeden pas między rozbitymi pojazdami
Po częściowym udrożnieniu drogi ruch odbywał się tylko jednym pasem.
Uszkodzony autobus pozostawał po jednej stronie jezdni, natomiast rozbite samochody osobowe zajmowały kolejną część drogi.
Dopiero usunięcie pojazdów oraz zakończenie policyjnych czynności pozwoliły na stopniowy powrót do normalnego ruchu.
Mocne uderzenie i poważne uszkodzenia
Skala uszkodzeń samochodów wskazuje, że energia zderzenia była znaczna.
Toyota miała silnie uszkodzony przód, podobnie jak Volkswagen. Na jezdni znajdowały się fragmenty zderzaków, elementy karoserii i tworzyw sztucznych.
Strażacy musieli jednocześnie zabezpieczać uczestników wypadku, ograniczać wycieki i utrzymywać bezpieczną strefę wokół pojazdów.
Dodatkowym utrudnieniem był intensywny ruch oraz bardzo ograniczona możliwość dojazdu kolejnych służb.
Policja ustala dokładny przebieg wypadku
Po zakończeniu działań ratowniczych na miejscu trwały czynności policji.
Funkcjonariusze ustalali dokładną kolejność zderzeń, zachowanie kierujących oraz okoliczności, które doprowadziły do utraty panowania nad Volkswagenem.
W pierwszych godzinach po zdarzeniu pojawiały się różniące się szczegółami relacje dotyczące kolejności kontaktu poszczególnych pojazdów. Dlatego za rozstrzygające należy uznać dopiero końcowe ustalenia policji.
Trzy osoby w szpitalach, ogromny paraliż komunikacyjny
Bilans zdarzenia jest poważny.
W wypadku uczestniczył autobus miejski oraz dwa samochody osobowe, pojazdami podróżowało łącznie 14 osób, a trzy zostały przewiezione do szpitali.
Do tego doszła całkowita blokada jednej z najważniejszych arterii Warszawy, objazdy siedmiu linii autobusowych i ogromny korek, który utrudnił nawet dotarcie służb ratunkowych.
To właśnie skala utrudnień była jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego zdarzenia – do poszkodowanych część ratowników musiała dotrzeć pieszo.

