Od pierwszych chwil pożaru, do którego doszło w miniony czwartek przy ulicy Powstańców 62 w Ząbkach, na miejscu byli obecni policjanci pionów Prewencji oraz ekip Dochodzeniowo-Śledczych. Kierując się mottem: Pomagamy i Chronimy, dbali o bezpieczeństwo wszystkich obecnych tam osób, wykonując jednocześnie czynności procesowe zlecone przez Prokuraturę.
Tuż po uzyskaniu informacji o pożarze Komendant Powiatowy Policji w Wołominie ogłosił alarm dla wszystkich funkcjonariuszy tej jednostki. Błyskawicznie na miejscu pojawili się także policjanci z innych jednostek garnizonu stołecznego. W szczytowym momencie, w miejscu pożaru pracowało około 200 policjantów. W jego początkowej fazie najistotniejsze było umożliwienie swobodnego przejazdu straży pożarnej i służbom ratunkowym, niedopuszczenie osób postronnych do płonącego budynku oraz zaopiekowanie się i zadbanie o bezpieczeństwo ewakuowanych z niego osób.

Przez kolejne dni były kontynuowane czynności pomocowe, jak i procesowe, polegające między innymi na przesłuchaniach świadków, oględzinach budynku z zewnątrz oraz klatek schodowych, jak również umożliwieniu mieszkańcom wejścia do swoich lokali, by mogli zabrać z nich najpotrzebniejsze rzeczy.
Policjanci pozostawali w miejscu pogorzeliska tak długo, jak było to konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim obecnym tam osobom oraz wykonania czynności procesowych niezbędnych dla ustalenia przyczyn pożaru. W tym celu pracowali prokuratorzy, biegli z zakresu pożarnictwa oraz policyjne zespoły oględzinowe.
Więcej wiadomości z Mazowsza
Bez uprawnień i w kopcącym dostawczaku. Kontrola zakończyła się interwencją policji.
Kryminalni zabezpieczyli blisko 2 kg narkotyków
Uszkodził szyby w oknach bloku strzelając z broni pneumatycznej
Trafił do policyjnej celi po tym jak zaatakował ratownika medycznego
Zostawił rannych i uciekł. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu sprawcy.
Szaleńcza jazda po alkoholu. Policja zatrzymała 27-latka na motorowerze
Będzie tłumaczył się w sądzie ze swojej „miłości” do pociągu
Pijani rowerzyści na drogach. Mieli po 2 promile i słono zapłacili.
„To przez sarny” – tłumaczył 18-latek po wypadku. Policja mówi wprost: chodziło o alkohol.
Próbował przekupić policjantów po zatrzymaniu za jazdę po alkoholu
Pożar lasu przy ul. Żołnierskiej. Ogień pojawił się wśród drzew – strażacy z Ząbek i Wołomina zatrzymali go w zarzewiu
Nocny pożar w Warszawie. Płomienie objęły bliźniak – do akcji ruszyło 78 strażaków
Groźny wypadek motocyklisty. 36-latek uderzył w słup – na miejsce wezwano śmigłowiec LPR
Nielegalna wytwórnia alkoholu zlikwidowana

