Policjanci ze Śródmieścia poszukują mężczyzny, który ukradł laptop w Centrum Wspierania Rodzin. Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Starej. Wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę na opublikowanych zdjęciach prosimy o kontakt z funkcjonariuszami Komendy Rejonowej Policji Warszawa I. Zapewniamy anonimowość.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu śródmiejskiej komendy prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży. Do zdarzenia doszło przy ulicy Starej, w siedzibie Centrum Pomocy Rodziny. Nieznany sprawca wszedł do jednego z pomieszczeń i zabrał laptop warty ponad 2500 zł.

Wizerunek osoby podejrzanej w tej sprawie publikujemy na zdjęciach. Każdego, kto posiada jakiekolwiek informacje na temat mężczyzny prosimy o kontakt z policjantami pod numerem telefonu 47 723 83 92 lub pod całodobowo pod numerem 47 723 91 50, powołując się na sprawę KRP-PM-I-1104/25.

Informacje można również przekazywać w formie elektronicznej, pisząc na adres e-mail: komendant.krp1@ksp.policja.gov.pl
Zapewniamy anonimowość
st. sierż. Kacper Wojteczko/ks / KS Policji
Więcej wiadomości z Mazowsza
Nowe przepisy i pierwsze zatrzymane prawo jazdy za przekroczenie prędkości poza obszarem zabudowanym
Ciężki uszczerbek na zdrowiu na urodzinach – tymczasowy areszt dla podejrzanego
4 miliony złotych nie trafiły do oszustów
W ciągu 5 dni włamał się do 7 aut. Sąd zastosował tymczasowy areszt.
Uderzenie w przestępczość narkotykową. Zabezpieczone prawie 10 kg środków odurzających, zatrzymani w areszcie
Bez uprawnień i w kopcącym dostawczaku. Kontrola zakończyła się interwencją policji.
Kryminalni zabezpieczyli blisko 2 kg narkotyków
Uszkodził szyby w oknach bloku strzelając z broni pneumatycznej
Trafił do policyjnej celi po tym jak zaatakował ratownika medycznego
Zostawił rannych i uciekł. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu sprawcy.
Szaleńcza jazda po alkoholu. Policja zatrzymała 27-latka na motorowerze
Będzie tłumaczył się w sądzie ze swojej „miłości” do pociągu
Pijani rowerzyści na drogach. Mieli po 2 promile i słono zapłacili.
„To przez sarny” – tłumaczył 18-latek po wypadku. Policja mówi wprost: chodziło o alkohol.

